Prawo jazdy od 21 lat?
„Podwyższenie wieku kursanta do 21 lat i cios wymierzony w szkoły jazdy, które miałyby płacić za niepowodzenia swoich klientów na egzaminie. To ostatnie kontrowersyjne pomysły zmian dotyczące prawa jazdy. Na razie to tylko sugestie, które jednak nie wiadomo, czy nie odbiją się echem w decyzjach Ministerstwa Infrastruktury.” – podają dzisiejsze Super Nowości.
Ze spokojem przyjęto taki pomysł Ministerstwa Infrastruktury, myśląc, że nie zostanie on wcielony w życie. To jednak nie wszystko, domagają się także, aby świeżo upieczony kierowca dostawał „tymczasowe prawko” na okres dwóch, trzech lat, kiedy to musiałby jeździć w towarzystwie opiekuna.
Policjanci uważają pomysł za dobry, uzasadniając to wypadkami, których sprawcami są właśnie młodzi kierowcy. Nie jest jednak prawidłowością, że najmłodsi kierowcy powodują najwięcej wypadków. Statystyki mówią, że najwięcej wypadków powodują osoby pomiędzy
Póki co w resorcie dobiegają końca prace nad projektem, który obniży wiek kierowców do 16 lat, zaś zmiany mają wejść w życie w przyszłym roku.
„Z kolei szef łódzkiego WORD-u Zbigniew Skowroński postanowił złożyć do ministerstwa wniosek, by za poprawki płaciły szkoły jazdy, bo uważa, że tak słaba zdawalność to wina instruktorów, którzy źle uczą. Skowroński uważa, że za pierwszą poprawkę powinien płacić kursant, ale już przy drugim podejściu autoszkoła powinna zapłacić jedną czwartą, za trzecim razem połowę, za czwartym - 75 proc., a każde następne pokryć w całości.” – czytamy dalej w Super Nowościach.
jnn
Więcej w dzisiejszym wydaniu Super Nowości.

