Korzystając z portalu Jaslo4u.pl wyrażasz zgodę na użytkowanie mechanizmu plików cookie. Mechanizm ten ma na celu zapewnienie prawidłowego funkcjonowania portalu Jaslo4u.pl. Korzystając ze strony akceptujesz Politykę Prywatności portalu Jasło4u.pl

Premierowe zwycięstwo jaślanek we własnej hali

5

Siatkarki UKS MOSiR Jasło wygrały pierwszy mecz w sezonie we własnej hali. W sobotnie popołudnie pokonały drużynę KS Marba Sędziszów Małopolski 3:1. Po raz pierwszy jasielskiej publiczności zaprezentowała się Svetlana Khomenko. 

Jaślanki powróciły na własny parkiet po miesiącu przerwy. Tydzień temu w wyjazdowym meczu w Lublinie udało im się urwać gospodyniom jednego seta. Zarówno mecz rozegrany 17 grudnia przeciwko mieleckiej „Szóstce”, choć przegrany w stosunku 0:3 jak również wspomniane spotkanie w stolicy województwa lubelskiego pozwalały kibicom rościć sobie nadzieje na kolejne punkty a nawet pierwsze zwycięstwo odniesione w jasielskiej hali.

W wyjściowej szóstce jasielskiej drużyny oprócz Doroty Jasionowicz, Katarzyny Marcisz, Agnieszki Górniak, Justyny Kosiby oraz Joanny Pasterz pojawiła się nowa twarz. Po raz pierwszy jasielskiej publiczności zaprezentowała się Svetlana Khomenko. Rosjanka pochodząca z położonego za Uralem Tiumenia, na co dzień studiuje na jednej z rzeszowskich uczelni. Z drużyną trenuje od blisko trzech tygodni.

Od początku pierwszej partii to jaślanki prezentowały się lepiej od rywalek z Sędziszowa Małopolskiego. Siatkarki UKS MOSiR Jasło imponowały przede wszystkim w grze pod siatką i skutecznością w ataku. Tym samym szybko uzyskały kilkupunktową przewagę nad przyjezdnymi. Najwyższe prowadzenie jaślanki uzyskały po fantastycznej akcji, w której najpierw doskonałą asekuracją popisała się Justyna Kosiba, po czym podbitą piłkę precyzyjnie wystawiła Svetlanie Khomenko kapitan drużyny – Katarzyna Marcisz. Rosjance nie pozostało nic innego jak tylko posłać ją w pole rywalek. Sędziszowianki przegrywały już czterema punktami. Niespodziewanie jednak w grę gospodyń zaczęła wkradać się nerwowość. Jaślanki nie potrafiły uniknąć prostych błędów. Brakowało skutecznej gry blokiem oraz asekuracji. Przy stanie 12:14 dla gości trener Adam Pasterz posłał do boju Aleksandrę Michalec, licząc na to, iż ta odmieni obraz gry jasielskiej drużyny. W kolejnych akcjach kibice zgromadzeni na trybunach hali sportowej obserwowali zaciętą grę punkt za punkt. Pod siatką brylowała w tej fazie seta Dorota Jasionowicz, która raz po raz skutecznie atakowała ze środka wykorzystując swoje warunki fizyczne. Pomimo niezwykle wyrównanej gry w końcówce pierwszej partii to jaślanki zachowały więcej zimnej krwi wygrywając seta 25:23.

Druga partia niemal od pierwszej akcji toczyła się pod dyktando jaślanek. W pierwszej fazie seta fenomenalnie w ataku prezentowała się Justyna Kosiba. Rywalki nie potrafiły znaleźć recepty na piłki posyłane z chirurgiczną wręcz precyzją przez zawodniczkę UKS-u. Justynie Kosibie wtórowała Svetlana Khomenko, która w jednej z akcji dając dowód swoim umiejętnościom przebiła się przez szczelnie ustawiony przez rywalki blok, dzięki czemu gospodynie odskoczyły sędziszowiankom na cztery punkty. Wkrótce był już jednak remis i koniecznym było ponowne budowanie przewagi. Z zadania tego jaślanki wywiązały się wzorowo, nie bez pomocy przeciwniczek, którym coraz częściej zdarzały się proste błędy jak na przykład dotknięcie siatki. Siatkarki z Sędziszowa Małopolskiego nie zamierzały jednak składać broni i wzięły się do odrabiania strat. W końcówce przegrywały już tylko 23:22, lecz ostatecznie to siatkarki z Jasła rozstrzygnęły tę partię na własną korzyść.

Trzeci set padł łupem gości. Od pierwszej akcji trzeciej odsłony spotkania jaślanki nie potrafiły odnaleźć rytmu gry z pierwszych dwóch setów. Siatkarki UKS-u nie potrafiły przebić się przez bloki ustawiane przez rywalki. Na podwójnym bloku bezlitośnie łapane były kolejno Justyna Kosiba i Joanna Pasterz. Przy stanie 5:8 dla sędziszowianek Adam Pasterz wprowadził do gry Aleksandrę Michalec. Roszada okazała się dobrym posunięciem. Gospodynie zdobyły kolejno cztery punkty, dzięki czemu objęły prowadzenie w secie. W końcówce zagrały jednak zbyt słabo, aby przechylić szalę zwycięstwa na własną korzyść. Sędziszowianki w rezultacie wygrały trzecią partię przedłużając swoje nadzieje na końcowy sukces.

Na czwartą partię gospodynie wyszły bardzo skoncentrowane. W pierwszych akcjach ostatniej jak miało się okazać odsłony meczu ponownie prezentowały skuteczną grę pod siatką. Nie ustrzegły sie również błedów. W jednej z akcji mając wyjątkowo dogodną okazję do zdobycia punktu Justyna Kosiba posłała piłkę wprost na aut. Na szczęście dla jaślanek, sędziszowianki również nie potrafiły ustrzec się błędów, oddając punkty za darmo po dotknięciu siatki bądź przekroczeniu linii trzeciego metra przy ataku z drugiej linii. W kolejnych akcjach jak szybko udało się jaślankom zdobyć kilkupunktową przewagę, tak szybką ją traciły. W grze siatkarek UKS-u brakowało przede wszystkim skutecznego wykończenia akcji, które skutkowałoby powiększeniem dorobku punktowego. Piłki oddawały za darmo rywalkom, bądź w dziecinnie łatwy sposób były one podbijane przez sędziszowianki, dzięki czemu mogły one konstruować groźne ataki. Gospodynie w porę zdołały się jednak przebudzić. Bodźcem do odrabiania strat była akcja Svetlany Khomenko, która zdobywając punkt po potężnym ataku doprowadziła do wyrównania 18:18. Rywalizacja w czwartym secie rozpoczynała się zatem od nowa. W kolejnych akcjach z dobrej strony pokazała się również Katarzyna Marcisz. Wykorzystując swoje doświadczenie wydatnie pomogła drużynie przejąć inicjatywę. Przede wszystkim doskonale obsługiwała swoje koleżanki, które z piłkami wystawianymi przez kapitan jasielskiej ekipy mogły zrobić niemal wszystko. Ciężar gry w ataku wzięła wówczas na swoje barki Svetlana Khomenko, która przypieczętowała zwycięstwo dając gospodyniom 25 punkt w czwartej partii.

Siatkarki UKS MOSiR Jasło pokazały w dzisiejszym meczu, że mogą skutecznie rywalizować o punkty w II lidze siatkówki kobiet. Pomimo, iż wciąż płacą przysłowiowe frycowe, z pewnością dadzą swoim kibicom jeszcze wiele powodów do radości w bieżących rozgrywkach.

UKS „MOSiR” Jasło – KS Marba Sędziszów Małopolski 3:1 (25:23, 25:22, 18:25, 25:20)

UKS „MOSiR” Jasło: Dorota Jasionowicz (1), Aleksandra Gądek (2-libero), Karolina Przewoźnik (3), Urszula Kijak (4-libero), Anna Dzik (5), Katarzyna Marcisz (6-kapitan), Aleksandra Michalec (7), Agnieszka Górniak (8), Martyna Trojan (10), Justyna Kosiba (11), Svetlana Khomenko (14), Joanna Pasterz (17).

Trener: Adam Pasterz

KS Marba Sędziszów Małopolski: Magdalena Mokrzycka (1), Karolina Stefanik (2), Kamila Gola (5), Dominika Najmrocka (6-kapitan), Joanna Piech (7), Mariola Bucka (9-libero), Martyna Izworska (10), Patrycja Pieprzak (11), Aleksandra Mich (12), Mariola Flis (14).

Trener: Magdalena Mokrzycka

PP

Reklama

Komentarze: 5

Dodaj komentarz Widok:
6
@ dragoness
dnia 31.01.2017, 10:13 · Zgłoś
W minioną sobotę było drugie zwycięstwo.
Odpowiedz
4
@ benek
dnia 27.01.2017, 19:29 · Zgłoś
Jutro kolejny mecz. Kibicujemy!
Odpowiedz
8
@ zezik
dnia 25.01.2017, 14:37 · Zgłoś
Brawo, dziewczyny.
Odpowiedz
7
@ 44
dnia 24.01.2017, 13:59 · Zgłoś
Tak trzymac a 2 liga pozostanie w Jasle
Odpowiedz
6
@ kasia
dnia 22.01.2017, 09:44 · Zgłoś
Brawo dziewczyny.
Odpowiedz
Dodaj komentarz
Piszesz jako:

Jaslo4u.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy. Użytkownik ponosi odpowiedzialność za treść komentarzy zgodnie z Polskim Prawem. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania i redagowania komentarzy niezgodnych z regulaminem.