Proces w sprawie znęcania się nad kotami rozpocznie się od nowa
W 2022 r. rozpoczął się proces przeciwko oskarżonym Małgorzacie Sz. i jej córce Aleksandrze Sz. z Jasła o znęcanie się nad zwierzętami. Kobiety prowadziły hodowlę kotów rasy maine coon. Interwencje inspektorów z OTOZ Animals z Krosna i Sanoka wykazały szereg zaniedbań. Sprawa trafiła do sądu i wydawało się, że proces dobiega ku końcowi. Z uwagi jednak na to, iż sędzia przeszła w stan spoczynku, konieczne jest rozpoczęcie rozprawy od nowa.

Od dwóch lat trwał proces w sprawie oskarżonych Małgorzaty Sz. i Aleksandry Sz. o znęcanie się zwierzętami. Obie kobiety prowadziły hodowlę kotów maine coon, w których kontrolę w asyście policjantów przeprowadziły inspektorki z OTOZ Animals z Krosna oraz Sanoka. Kobietom zabrano 141 kotów ze względu na rażące zaniedbania czworonogów. W sprawie zapadł wyrok nakazowy. Oskarżone zostały uznane za winne i skazane na karę grzywny po 20 tys. zł. Ponadto sąd zasądził przepadek wszystkich odebranych im kotów, jak również nawiązkę na rzecz OTOZ Animals w kwocie po 10 tys. zł. Zastosował także środki karne w postaci zakazu posiadania wszelkich zwierząt na okres 10 lat. Od wyroku odwołał się jednak OTOZ i prokurator, w wyniku czego proces trafił na wokandę sądu I instancji.
Małgorzata Sz. i jej córka Aleksandra usłyszały zarzut znęcania się nad zwierzętami. Nie przyznały się do winy. Co więcej, w trakcie prowadzonego śledztwa prokuratura zastosowała w stosunku do jednej dozór i nakaz powstrzymania się od prowadzenia hodowli wszelkich zwierząt, wobec drugiej poręczenie majątkowe oraz nakaz powstrzymania się od prowadzenia hodowli wszelkich zwierząt.
Tuż po tym jak rozpoczął się proces, inspektor Anna Michoń-Hus powiedziała nam, jakiej kary oczekuje OTOZ Animals wobec oskarżonych kobiet. - OTOZ Animals będzie się domagał przepadku zwierząt, całkowitego zakazu posiadania zwierząt oraz zwrotu kosztów leczenia w kwocie 180 tys. zł. Bardzo nam zależy, aby Panie zostały skazane na karę pozbawienia wolności, bo to co zrobiły to jest naszym zdaniem znęcanie się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem. Robiły to celowo, świadomie i sprzedawały chore koty. Po tej jednej interwencji odezwało się do nas wiele osób z całej Polski i nie tylko, które kupiły chore koty, leczyły je za tysiące złotych i wiele z nich nie przeżyło – powiedziała w listopadzie 2022 r.
Podczas trwającego procesu, sędzia Małgorzata Janczura przesłuchała wielu świadków m.in. interweniujących w hodowli policjantów, inspektorów z OTOZ-u, osoby, które kupowały chore koty oraz pracowników Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Jaśle. Proces trwał dwa lata i nie zakończył się wyrokiem. Z uwagi, iż prowadząca postępowanie sędzia Małgorzata Janczura przeszła w stan spoczynku, konieczne jest rozpoczęcie procesu od nowa.
Więcej na ten temat:
<Rozpoczął się proces w sprawie znęcania się nad kotami>
<"Dobrostan kotów był zagrożony">
id

