Protest nauczycieli
Pogotowie protestacyjne w podkarpackich szkołach. Dziś Związek Nauczycielstwa Polskiego zdecydował o oflagowaniu wszystkich placówek. W przyszłym tygodniu nauczyciele będą pikietować Urząd Wojewódzki. Zdecydowali się na protest, bo twierdzą, że obiecane im podwyżki to fikcja. Wyliczyli nawet, że będą zarabiać mniej.
Nauczyciele twierdzą, że będą zarabiać mniej z powodu zaproponowanego przez rząd obniżenia tak zwanej stawki bazowej. Czyli kwoty która jest podstawą obliczania zasadniczych pensji nauczycieli. Od 1 stycznia ma ona być o 48 złotych niższa.
Stanisław Kłak, Związek Nauczycielstwa Polskiego Okręg Podkarpacki
-”Będzie to skutkowało obniżeniem pensji nauczycielskich zależnie od stopnia awansu zawodowego dla stażysty o ponad dwadzieścia złotych, dla dyplomowanego o ponad sześćdziesiąt.”
To może oznaczać, że 9 procent podwyżki wynikające z porozumień podpisanych jeszcze przez ministra Romana Giertycha z nauczycielską Solidarnością będzie tylko teorią. To główna przyczyna protestu ZNP. Związkowcy twierdzą, że ich cierpliwość już skończyła.
Maria Grek, ZNP, oddział w Dębicy
-”Zawsze każda ekipa odwołuje się do naszej świadomości, ale ile lat można żyć świadomością. My też mamy potrzeby, mamy rodziny.”
Dlatego tym razem jak zapowiadają - zamierzają protestować aż do skutku.
Jan Osiowski, ZNP, oddział w Jaśle
-”Uważamy, że na manifestacjach się nie skończy, jak będzie trzeba pojedziemy do Warszawy, a nawet rozpoczniemy strajk generalny.”
Niezależnie od protestu ZNP w sprawie planowanej przez rząd obniżenia tzw. stawki bazowej dla nauczycieli interweniował już minister edukacji Ryszard Legutko.
Beata Wolańska/TVP3 Rzeszów

