Przechytrz cichego zabójcę!
Spadek temperatur w okresie jesienno-zimowym spowodował, że rozpoczął się sezon grzewczy. Choć to dopiero początek, w powiecie jasielskim doszło do pierwszego zatrucia tlenkiem węgla. Często wydaje nam się, że jesteśmy bezpieczni, tymczasem nieświadomie popełniamy wiele błędów, które mogą być brzemienne w skutki.
Czad to poważne zagrożenie dla zdrowia i życia
W Polsce każdego roku z powodu zatrucia czadem umiera około 100 osób, a kilka razy więcej wymaga hospitalizacji. W powiecie jasielskim występuje od kilku do kilkunastu takich przypadków. W ostatnim sezonie grzewczym strażacy odnotowali dziewięć zatruć tlenkiem węgla. Czad jest gazem silnie trującym, bezbarwnym i bezwonnym. - W układzie oddechowym człowieka tlenek węgla wiąże się z hemoglobiną 210 razy szybciej niż tlen, blokując dopływ tlenu do organizmu. Stwarza to poważne zagrożenie dla zdrowia i życia człowieka. Uniemożliwia prawidłowe rozprowadzanie tlenu we krwi i powoduje uszkodzenia mózgu oraz innych narządów Następstwem ostrego zatrucia może być nieodwracalne uszkodzenie ośrodkowego układu nerwowego, niewydolność wieńcowa i zawał albo nawet śmierć – ostrzega bryg. Wacław Pasterczyk, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Jaśle.
Wystrzegajmy się takich błędów!
W tym roku już na początku sezonu grzewczego doszło do zatrucia tlenkiem węgla dwóch osób w Potakówce. Przyczyną tego zdarzenia była zatkana kratka wentylacyjna w łazience, która uniemożliwiała cyrkulację powietrza. Okazuje się, że nagminnie jest popełniany ten sam błąd. - Tlenek węgla powstaje w wyniku niecałkowitego spalania, a przypadku nieodpowiedniej ilości tlenu w pomieszczeniu będzie się on utrzymywał – wyjaśnia W. Pasterczyk. Często przed zimą staramy się jak najdokładniej zabezpieczyć nasze mieszkania przed nadmuchami zimnego powietrza zapominając o zdrowym rozsądku. - Bardzo ważna jest kontrola przewodów spalinowych, dymowych i wentylacyjnych. Spalinowe należy czyścić z określoną częstotliwością, tam gdzie spalane jest paliwo stałe, czyli węgiel, drewno to 4 razy do roku, tam gdzie gaz 2 razy. Niedrożne przewody spalinowe powodują to, że tlenek węgla przedostaje się do pomieszczeń i osoby mogą ulec zatruciu. Należy pamiętać o wietrzeniu okresowym takich pomieszczeń, gdzie znajduje się piecyk gazowy (łazienka), czy salon gdzie jest kominek, piec grzewczy, żeby doszło do wymiany powietrza – dodaje.

Czujnik? Niewielka cena za bezpieczeństwo
W przypadku złego samopoczucia objawiające go się bólem i zawrotami głowy, osłabieniem, nudnościami bądź wymiotami należy natychmiast skontaktować się z lekarzem. Nie bagatelizować objawów, które mogą mieć związek z ulatniającym się w pomieszczeniu tlenkiem węgla. Liczy się każda sekunda będąca w tym przypadku na wagę złota. W jaki sposób można się uchronić przed trującym gazem? Za najlepsze zabezpieczenie uznawane są czujniki tlenku węgla, po które jak się okazuje z roku na rok sięga coraz więcej mieszkańców.

- Klienci coraz częściej przy zakupie czujnika zwracają uwagę na jakość oraz na to, aby był to produkt certyfikowany. Jeszcze trzy lata kierowali się ceną, w tej chwili to się zmienia. Najtańsze czujniki można kupić od 40 zł. My takich nie oferujemy, gdyż nie dają pewności, że zadziałają. Te droższe można kupić od 130 zł wyświetlają stężenie, są testowane w Polsce i posiadają certyfikat. Nie warto oszczędzać na kupnie czujnika. Klienci przychodzili do nas wybierając najtańsze rozwiązanie. Urządzenie nie zadziałało i dochodziło do zatrucia - tłumaczy Marcin Zoła z Kaczmarek Electric, hurtowni elektrycznej oddział Jasło.
Ilona Dziedzic
ilona.dziedzic@jaslo4u.pl

