PrzePiS na Jasło
30
PiS - poza dużą kampanią w telewizji i na billboardach - reklamuje się też w internecie. Spot "Patriotyzm, solidarność, nowoczesność" jest na stronie PiS od końca stycznia. To seria czarno-białych zdjęć: pomnik Mikołaja Kopernika, karetka pogotowia, defilada. Jest też grupa uśmiechniętych młodych ludzi przy haśle "Nowoczesność".
Nie są to - jak odkryła dziennikarka lokalnej gazety "Nowiny" Ewa Wawro - ani aktorzy, ani członkowie młodzieżówki partyjnej. Są to pracownicy Urzędu Miasta w Jaśle. A zdjęcia były robione w Jasielskim Domu Kultury - jednostce podległej urzędowi miasta. A tak się składa, że burmistrz miasta Maria Kurowska należy do PiS.
Czy sugerowała podwładnym udział w partyjnym przedsięwzięciu? - Powiedziałam pracownikom, że jest możliwość udziału w tym spocie. Że jeśli chcą, mogą w nim zaistnieć. Czemu nie? Ci, którzy wyrazili taką chęć, znaleźli się na zdjęciach - mówi "Gazecie" burmistrz Kurowska.
Pracownicy uwiecznieni w reklamówce nie chcieli rozmawiać z "Gazetą".
Pytamy panią burmistrz, czy nie widzi niezręczności w tym, że pracownicy samorządowi reklamują partię?
Kurowska: - Nie ma w tym niczego złego. To także promocja Jasła. A partia - czy to będzie PiS, czy PO - to nie organizacja przestępcza i nie ma powodu, by nie uczestniczyć w takich spotach.
"Gazeta": O jakiej promocji Jasła pani mówi? Nazwa miasta w spocie nie pada. Twarze są anonimowe.
- No widać jednak, że nie są aż tak anonimowe, skoro dzwonią dziennikarze - odpowiada Kurowska.
Rzecznik PiS i jeden z kreatorów wizerunku partii Adam Bielan: - To pomysł działaczy średniego i niższego szczebla, nie miałem z tym nic wspólnego. Ten spot nigdy nie był i nigdy nie będzie w telewizji. No cóż, nie ma partii, która nie miałaby wpadek.
- To skandal. Jak PiS chce mieć młode twarze w reklamówce, to niech sobie wynajmie aktorów. To, co zrobiła ta pani burmistrz, to nic innego niż mobbing - dodaje szef SLD Grzegorz Napieralski.
Źródło: Gazeta Wyborcza

