Przeżyli wspólnie osiemnaście i pół tysiąca dni i nocy (VIDEO)
Medalem za Długoletnie Pożycie Małżeńskie zostały odznaczone pary po pięćdziesięciu wspólnie spędzonych latach. Najważniejsze dla nich jest szacunek dla drugiego, wyrozumiałość, cierpliwość, a przede wszystkim wciąż trwająca miłość.<<FOTOGALERIA>>

- Państwo są dla nas dowodem tego, że warto w życiu dochowywać przyrzeczeń, być konsekwentnym i i wyrozumiałym. Warto wspólnie przebrnąć przez życie w ten sposób, żeby tworzyć to co najcenniejsze - rodzinę. Owocem tego półwiecznego pożycia są wychowane dobrze dzieci wnukowie i prawnukowie – powiedział na obchodach jubileuszu Andrzej Czernecki, burmistrz miasta Jasła.
„Na żaden inny medal nie pracuje się tak długo” - powiedziała Elżbieta Stec, kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Jaśle. Zgromadzeni goście pozwoli sobie na podzielenie się swoją historią z lat młodości. Pośród nich był Krzysztof Godek wraz z małżonką Marią. Kabareciarz, który w latach sześćdziesiątych występował w „Kolejarzu” dawnym Domu Kultury w Jaśle, rozbawił wszystkich na dzisiejszych uroczystościach przyśpiewką o dwóch gołąbkach.

- Brat pracował w „Kolejarzu”.Często do niego przyjeżdżałam i chodziłam na spektakle i tak poznaliśmy się z mężem – wspomina pani Maria Godek. - Na początku mieszkaliśmy z rodzicami, później dostaliśmy mieszkanie. W życiu poukładało nam się w miarę dobrze. Nie można narzekać. Przeżyliśmy to dzięki Bogu – dodaje. - Najważniejsza jest miłość, wyrozumiałość i częste rozmowy – uważa Krystyna Skórska - Mąż stale czymś mnie zaskakuje – dodaje.


Medalem za Długoletnie Pożycie Małżeńskie zostali odznaczeni: Maria i Krzystof Godkowie, Genowefa i Franciszek Janusiowie, Helena i Władysław Klockowie, Helena i Tadeusz Lichończakowie, Elżbieta i Ryszard Lisowie, Wanda i Józef Obercowie, Kazimiera i Julian Rachowiczowie, Krystyna i Jan Skórscy, Teresa i Marian Soblowie, Janina i Zdzisław Świstakowie, Lucyna i Juliusz Żelechowscy, Józefa i Jan Tyburowie.

(icz)
