Korzystając z portalu Jaslo4u.pl wyrażasz zgodę na użytkowanie mechanizmu plików cookie. Mechanizm ten ma na celu zapewnienie prawidłowego funkcjonowania portalu Jaslo4u.pl. Korzystając ze strony akceptujesz Politykę Prywatności portalu Jasło4u.pl

Przygotowanie auta do zimy – ile kosztuje?

Zima potrafi zaskoczyć nie tylko drogowców, ale i kierowców, którzy zbyt późno pomyślą o przygotowaniu auta do niskich temperatur. Mróz, sól na drogach czy wilgoć to najwięksi wrogowie samochodu – wpływają na akumulator, opony, karoserię i podwozie. Warto więc zawczasu sprawdzić, ile kosztuje kompleksowe przygotowanie auta do zimy oraz co naprawdę opłaca się zrobić, by uniknąć późniejszych, dużo wyższych wydatków. 

Pożyczka na nowy akumulator lub nowe opony – czy warto?

Przygotowanie auta do zimy to wydatek liczony w setkach, a czasem i tysiącach złotych. Nowy akumulator, komplet opon, zabezpieczenie karoserii czy podwozia – wszystko to razem potrafi mocno nadwyrężyć domowy budżet. Co zrobić, jeśli takich pieniędzy akurat nie masz, a pierwsze mrozy zbliżają się wielkimi krokami?

Dla wielu kierowców rozwiązaniem staje się szybka pożyczka przez Internet (np. pierwsza pożyczka w Vivigo to RRSO 0%, pożyczyć można do 4000 zł a na spłatę jest 61 dni). Dzięki niej można od razu kupić nowy akumulator czy komplet opon zimowych, zamiast odkładać decyzję na później. To ważne, bo niesprawny akumulator może unieruchomić samochód, a jazda na zużytych oponach to realne ryzyko wypadku.

Taki zastrzyk gotówki pozwala przygotować auto na zimę bez stresu oraz uniknąć przykrych niespodzianek w najmniej odpowiednim momencie. Oczywiście, zawsze warto pamiętać o umiarze. Pożyczka ma sens wtedy, gdy naprawdę chodzi o niezbędne wydatki związane z bezpieczeństwem jazdy, a nie o dodatkowe „gadżety” do auta. 

Ile kosztuje wymiana akumulatora i kiedy trzeba to zrobić?

Nic tak skutecznie nie psuje zimowego poranka jak auto, które odmawia posłuszeństwa już na parkingu. Winowajcą w 90% przypadków jest akumulator, czyli urządzenie, które w mroźne dni dostaje naprawdę w kość. Niskie temperatury potrafią obniżyć jego sprawność nawet o połowę, a dodatkowe obciążenie w postaci ogrzewania szyb, foteli i świateł sprawia, że zużyty akumulator szybko się poddaje.

Kiedy wymiana jest konieczna? Zwykle co 4-6 lat, ale jeśli samochód ma problemy z rozruchem, światła przygasają przy włączaniu radia albo kontrolka ładowania akumulatora zaczyna świecić, to znak, że nie ma co zwlekać.

Ile to kosztuje w polskich realiach? Nowy akumulator do popularnych modeli aut można kupić już od około 250-300 zł, jednak lepsze marki i większe pojemności to wydatek rzędu 400-600 zł. Jeśli jeździsz autem z systemem start-stop, musisz liczyć się z jeszcze wyższą kwotą, nawet do 1000 zł. Do tego dochodzi koszt wymiany w warsztacie, który zazwyczaj zamyka się w granicach 50-100 zł (choć bywa też wliczony w cenę samego akumulatora).

Więcej na ten temat przeczytasz w artykule: Ile kosztuje wymiana akumulatora?

W sumie przygotowanie się na zimę z nowym akumulatorem to często wydatek rzędu kilkuset złotych. Warto jednak pamiętać, że to inwestycja w święty spokój, szczególnie gdy mróz sięga -15°C, a Ty naprawdę nie masz ochoty czekać na pomoc drogową w środku nocy.

Ile kosztuje wymiana opon i nowe opony?

Zimowe opony to absolutna podstawa. Żaden napęd na cztery koła czy nowoczesne systemy bezpieczeństwa nie zastąpią dobrej przyczepności na śniegu i oblodzonej nawierzchni. Zmiana opon dwa razy w roku może wydawać się uciążliwa, ale to właśnie ona decyduje o bezpieczeństwie Twoim i pasażerów.

Ile to kosztuje? Sama wymiana kompletu opon w serwisie to średnio 120-200 zł, w zależności od wielkości felg i tego, czy są stalowe, czy aluminiowe. Jeśli masz czujniki ciśnienia TPMS, cena może podskoczyć o dodatkowe kilkadziesiąt złotych.

A co z nowym kompletem? Tutaj rozpiętość cenowa jest ogromna. Do małych miejskich aut zestaw czterech opon zimowych można kupić już od 900-1200 zł. Dobre, markowe opony w rozmiarach dla aut kompaktowych czy SUV-ów to koszt rzędu 1500-2500 zł za komplet. Jeśli jeździsz autem premium albo terenowym, kwota potrafi przekroczyć nawet 4000 zł.

Nie zapominajmy też o dodatkowych usługach. Wiele serwisów oferuje tzw. hotel dla opon, czyli ich przechowywanie poza sezonem. Koszt? Zwykle 100-200 zł za sezon, ale dla osób bez piwnicy czy garażu to naprawdę wygodne rozwiązanie.

Więcej przeczytasz w artykule: Ile kosztuje wymiana opon?

Ile kosztuje zabezpieczenie karoserii przed zimą?

Zimą lakier auta ma naprawdę ciężki czas. Sól drogowa, błoto pośniegowe, piasek i niska temperatura sprawiają, że karoseria szybciej matowieje, a drobne rysy zamieniają się w ogniska korozji. Dlatego przed pierwszymi mrozami warto pomyśleć o dodatkowym zabezpieczeniu.

Najprostszy krok to dokładne umycie samochodu i nałożenie warstwy wosku. Koszt takiej usługi w myjni ręcznej to zwykle 100-200 zł, a jeśli zrobisz to samodzielnie, nawet mniej, bo wystarczy dobry preparat za 50-70 zł. Dzięki temu lakier zyskuje dodatkową powłokę ochronną, a brud rzadziej się do niego przyczepia.

Jeśli chcesz czegoś trwalszego, możesz zainwestować w powłokę ceramiczną. To już wydatek od 1000 zł w górę (w zależności od rodzaju powłoki, wielkości auta i renomy studia detailingowego), ale ochrona utrzymuje się nawet przez kilka lat. Ceramiczna bariera zabezpiecza przed solą, promieniami UV i drobnymi zarysowaniami, a przy okazji auto wygląda, jakby dopiero wyjechało z salonu.

Warto też pamiętać o elementach takich jak uszczelki. Zamarznięte drzwi to klasyczny zimowy problem. Silikonowy preparat do zabezpieczenia uszczelek kosztuje kilka-kilkanaście złotych i potrafi zaoszczędzić sporo nerwów.

Ile kosztuje zabezpieczenie podwozia przed zimą?

Podwozie to ta część auta, o której większość kierowców przypomina sobie dopiero, gdy pojawi się problem z korozją. A zima w Polsce to prawdziwy test dla stalowych elementów. Sól drogowa i wilgoć szybko przyspieszają rdzewienie, które nie tylko wygląda źle, ale też realnie skraca żywotność samochodu.

Profesjonalne zabezpieczenie podwozia polega na dokładnym umyciu i osuszeniu auta, usunięciu ewentualnych ognisk korozji, a następnie nałożeniu specjalnej powłoki ochronnej. Koszt takiej usługi to zwykle 400-800 zł w zależności od wielkości samochodu oraz zakresu prac. W przypadku SUV-ów czy aut terenowych, gdzie powierzchnia jest większa, cena może przekroczyć 1000 zł.

Tańszą opcją jest samodzielne użycie preparatów antykorozyjnych. Spray lub środek do konserwacji podwozia kosztuje od 30 do 100 zł, ale ich skuteczność zależy od dokładności aplikacji i wcześniejszego przygotowania powierzchni. To rozwiązanie dla osób, które lubią majsterkować oraz mają dostęp do podnośnika lub kanału. 

Artykuł powstał we współpracy z Vivigo

Artykuł sponsorowany

Reklama