Rachunek za gaz na kwotę 173 763, 92 zł.
To był najwyższy rachunek w historii pana Jerzego Lechowskiego - mieszkańca Jasła. Gdyby pomyłka nie wyszła na jaw za gaz musiałby zapłacić tyle co za nowego Mercedesa – ponad 173 tys. zł. Pan Jerzy zazwyczaj płacił za gaz 100 zł., jednak tym razem dostał rachunek o kilkaset tysięcy wyższy, a mianowicie na kwotę 173 763, 92 złotych.
Na fakturze widniały obliczenia, których wynikało, że w ciągu sześciu miesięcy pan Jerzy zużył 64 tysięcy metrów sześciennych gazu. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby rachunek dotyczył np. huty czy dużego zakładu, ale nie 46-metowego mieszkania.
Najprawdopodobniej to inkasent źle odpisał stan gazomierza, a system, który teoretyczne chroni przed takimi pomyłkami – zawiódł i wystawił fakturę na taką bajońską kwotę.
Jak zapewnił Mariusz Konieczny, dyrektor PGNiG w Jaśle pan Jerzy zostanie przeproszony oraz dostanie fakturę korygującą, co jest równoznaczne z tym, że nie będzie musiał płacić pierwszej faktury, którą otrzymał. Zanim jednak pan Jerzy dowiedział się o tym, musiał przeżyć kilka bardzo trudnych dla niego dni.
Pan Jerzy na pewno będzie teraz dokładnie sprawdzał wszystkie swoje rachunki. Pozostaje jednak pytanie czy kwoty na rachunkach, które otrzymujemy są prawidłowo naliczane.
Jenny
Źródło: tvn24
