Rafał Smalarz odkryciem roku polskiego kickboxingu
Rafał Smalarz, zawodnik Spartan Jasło Fight Club uznany został za jedno z odkryć polskiego zawodowego kickboxingu 2019 r. W zestawieniu portalu kick-boxing.org znalazł się w gronie trzech wyróżnionych w tej kategorii fighterów.

Według serwisu kick-boxing.org Rafał Smalarz w gronie debiutantów ustąpił w ubiegłym roku jedynie Remigiuszowi Smolińskiemu z Jenel Fight Club Ruda Śląska. Zestawienie uzupełnił Szymon Obroślak z Red Lion Club Międzyrzec Podlaski. Autorzy zestawienia podkreślili kilka walorów zawodnika Spartan Jasło Fight Club, w tym przede wszystkim warunki fizyczne, jakimi dysponuje osiemnastolatek.
Smalarz zadebiutował na zawodowym ringu podczas gali HFO: Spartan Night Jasło. Niesiony dopingiem kibiców zgromadzonych w hali MOSiR w Jaśle pokonał Kamila Serafinowicza z Uniq Fight Club. Już w pierwszej rundzie „Sekator” posłał swojego rywala na deski wysokim kopnięciem. Spektakularny nokaut z pewnością nie umknął uwadze wszystkim zagorzałym fanom kickboxingu, czego dowodem jest wspomniane wcześniej wyróżnienie.

Sam zawodnik, nie kryje zaskoczenia faktem, iż został dostrzeżony jako objawienie polskiego kickboxingu w ubiegłym roku. - Szczerze powiedziawszy nie spodziewałem się takiego wyróżnienia. Wiedziałem, że dosyć dużo osiągnąłem jako tak młody zawodnik, ponieważ w ubiegłym roku stoczyłem dwie walki zawodowe, które wygrałem. Pierwszą w 3 rundzie przez techniczny nokaut, drugą w 1 przez nokaut. Obie dla organizacji HFO. Ale jest to wyróżnienie na skale całego kraju, co mnie bardzo ucieszyło i napędziło do dalszej pracy. Na moje sukcesy złożyło się wiele czynników przede wszystkim ciężka praca, mogę bez wahania powiedzieć, że jeżeli mam jakiś cel to do niego sumiennie dążę i daje z siebie sto procent. Przyczynił się również do tego mój trener Sebastian Kuśtek i koledzy z klubu, którzy mnie bardzo motywują. Mocne okresy przygotowawcze to jest to, co lubię, przed walkami brałem udział w obozach, jeździłem również na sparingi do zaprzyjaźnionych klubów m.in. do Halny Nowy Sącz gdzie miałem przyjemność zmierzyć się z kilkukrotnym mistrzem świata Łukaszem Pławeckim i wieloma bardzo dobrymi zawodnikami. Mam bardzo dobre warunki, i zaplecze treningowe. Myślę, że ten rok będzie jeszcze lepszy – podsumowuje Rafał Smalarz.
MD
