Remis na własne życzenie
W meczu piątej kolejki 2 Polskiej Ligi Futsalu drużyna Osiedla Ulaszowice Jasło FT zaledwie zremisowała z KS „Dukla” FT. Zawodnicy jasielskiej drużyny nie kryli rozczarowania po meczu, w którym jeszcze na kilka minut przed końcowym gwizdkiem prowadzili z gośćmi dwiema bramkami.

Przed spotkaniem obie ekipy sąsiadowały w ligowej tabeli choć goście z Dukli posiadali trzy punkty więcej w swoim dorobku. KS „Dukla” FT do Jasła przyjechał w dobrych nastrojach po niedawnym zwycięstwie nad SPAREM Łańcut FT. Grad strzelonych w tym meczu bramek (Dukla wygrała w stosunku 11:9) dowodził, że drużyna z powiatu krośnieńskiego nie przyjechała do Jasła tylko po to, aby się bronić.

Pierwsze minuty sobotniego meczu rozgrywanego w hali przy ul. Czackiego 2 w Jaśle zdawały się potwierdzać te przypuszczenia. Tuż po rozpoczęciu gry bowiem bramkarz gospodarzy Jarosław Latoszek musiał nie mało się napocić broniąc niewygodny strzał jednego z zawodników przyjezdnych. Tylko dzięki swoim nieprzeciętnym bramkarskim umiejętnościom uratował swój zespół od utraty bramki w 3 minucie meczu, kiedy Karol Moszczyński po indywidualnej akcji próbował umieścić piłkę tuż obok dalszego słupka bramki strzeżonej przez Latoszka.

Minutę później jasielska drużyna mogła wyjść na prowadzenie lecz dobrej okazji do zdobycia gola nie wykorzystał Bartosz Pierzowicz. Napór gospodarzy zwiększał się jednak z minuty na minutę. W 10 minucie pierwszej połowy Bartosz Opałka oszukał przeciwnika zwodem i kropnął precyzyjnie prawą nogą w kierunku dłuższego słupka bramki, nie dając bramkarzowi większych szans na skuteczną obronę. Jasielska drużyna nie potrafiła jednak pójść za ciosem i dołożyć w pierwszej odsłonie choćby jednego trafienia. W końcowych pięciu minutach dało się jednak zauważyć rozprężenie w szeregach gospodarzy. Szczególnie gra w obronie pozostawiała wiele do życzenia. W końcówce co najmniej trzy razy Latoszek zmuszony był do interwencji po groźnych akcjach gości.

W pierwszych minutach drugiej połowy kibice oglądali szybką grę, w której obydwie drużyny przeprowadzały raz za razem ataki na bramkę przeciwnika. Zawodnicy z Dukli dążyli do szybkiego wyrównania, co widoczne było w grze zespołu. W 3 i 5 minucie spotkania to jednak jaślanie bliżsi byli podwyższenia prowadzenia. Najpierw po samotnym rajdzie groźnie na bramkę rywali strzelał Sławomir Zegarowski. Dwie minuty później piłka po strzale Bartosza Pierzowicza odbiła się od poprzeczki i wylądowała na linii bramkowej. Niewykorzystane sytuacje jednak lubią się mścić. Udowodnił to w 6 minucie drugiej odsłony kapitan gości Piotr Pietruszka, który ze spokojem wykończył koronkową akcję swojego zespołu. Kilkadziesiąt sekund później było już 2:1 dla gości. Piłkę po pustej bramki po dwójkowej akcji wpakował ponownie Pietruszka.

Szybko stracone bramki podziałały na jasielską drużynę niczym przysłowiowy kubeł zimnej wody. W 9 minucie po wymianie kilku szybkich podań z kolegą z drużyny strzałem z bliskiej odległości piłkę w siatce rywali umieścił Sławomir Zegarowski. Kilka minut później Bartosz Opałka wyprowadził swój zespół na prowadzenie. W 15 minucie zaś swoją drugą bramkę w meczu zdobył Sławomir Zegarowski. Wydawało się, że jasielskiej drużynie nic już nie odbierze pierwszego triumfu na własnym parkiecie. Tymczasem ostatnie 4 minuty należały do gości. Najpierw Latoszka pokonał Karol Moszczyński . Wyrównującą bramkę w samej końcówce strzelił Krystian Walczak.

Drużyna Osiedla Ulaszowice Jasło FT w rezultacie zremisowała wygrany mecz. Zadecydowała bardzo słaba gra w obronie, jaką drużyna gospodarzy zaprezentowała w końcowych minutach meczu. O przyczynach słabej gry w końcówce mówił kapitan jaślan.
Czujemy duży niedosyt. Prowadziliśmy dwiema bramkami w końcówce a ostatecznie zremisowaliśmy ten mecz. Przy trzech straconych bramkach zachowaliśmy się beznadziejnie w obronie. Nie szanowaliśmy piłki. Mogliśmy zagrać defensywnie, tymczasem wyszliśmy do przodu chcąc podwyższyć rezultat. Nie wykorzystaliśmy też kilku doskonałych okazji do strzelenia bramki – tłumaczył Jacek Czerkowicz.
O analizę poprosiliśmy także kierownika drużyny gości. Oto co powiedział po meczu.
Solidnie przygotowaliśmy się do tego meczu. Spodziewaliśmy się dobrej gry w obronie drużyny z Jasła. Uważam, że wynik jest sprawiedliwy choć zawsze wychodzimy na parkiet po to, aby walczyć o trzy punkty. W bieżącym sezonie jako beniaminek chcemy wyciągnąć z niego jak najwięcej, jak najlepiej wypaść na tle rywali – mówił Błażej Szczurek, kierownik KS „Dukla” FT.
Osiedle Ulaszowice Jasło Futsal Team – KS “Dukla” Futsal Team 4:4 (1:0)
Bramki:
Osiedle Ulaszowice Jasło FT – Bartosz Opałka x2, Sławomir Zegarowski x2.
KS „Dukla” FT: Piotr Pietruszka x2, Karol Moszczyński, Krystian Walczak.
Składy:
Osiedle Ulaszowice FT: Jarosław Latoszek (GK) – Jacek Czerkowicz (C), Grzegorz Rajdek, Bartosz Opałka, Kamil Garbacik - Łukasz Kalityński, Tomasz Kulczycki, Wojciech Myśliwiec, Bartosz Trybek, Bartłomiej Pierzowicz, Konrad Drożdż, Sławomir Zegarowski.
Kierownik drużyny: Starzewski Sebastian
KS „Dukla” FT: Mateusz Belczyk (GK) – Piotr Pietruszka (C), Karol Moszczyński, Krystian Walczak- Damian Bogacz (GK), Krystian Frączek, Gracjan Żarnowski, Patryk Zima, Bartosz Sereda, Maciej Mierzejewski.
Kierownik drużyny: Błażej Szczurek.
Sędziowali: Potępa Michał, Wrona Grzegorz (Kolegium Sędziów Kolbuszowa) .
Widzów: około 30.
PP
