Rodzice są podejrzani o znęcanie się nad czteromiesięczną córką. Niemowlę trafiło na OIOM
Czteromiesięczna dziewczynka, która w miniony czwartek późnym wieczorem z obrażeniami ciała trafiła do jednego z rzeszowskich szpitali obecnie przebywa na oddziale intensywnej terapii. Stan zdrowia dziecka uległ pogorszeniu. Maleńka Nadia ma złamaną nóżkę, rączkę, krwiaka przymózgowego oraz liczne obrażenia w różnych fazach gojenia. Rodzicom, którzy podejrzani są o znęcanie się nad córką oraz spowodowanie u niej obrażeń ciała grozi od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.

W miniony czwartek 19 października późnym wieczorem czteromiesięczne niemowlę trafiło obrażeniami ciała do jednego z rzeszowskich szpitali. Zdaniem medyków obrażenia ciała Nadii świadczą o stosowaniu wobec niej przemocy. - Rzeczywiście ustalono, że dziewczynka posiadała liczne obrażenia ciała w różnych fazach gojenia łącznie ze złamaniem kończyny górnej, dolnej oraz krwiakiem przymózgowym – poinformowała Katarzyna Skrudlik-Rączka, Zastępca Prokuratora Rejonowego w Jaśle. - Rodzice dziecka - matka w wieku 20 lat, ojciec w wieku 25 lat zostali niezwłocznie zatrzymani. W sobotę zostały przeprowadzone czynności procesowe z udziałem obojga rodziców. Przedstawiono im zarzuty znęcania się nad dzieckiem oraz spowodowania u niego obrażeń ciała. Ojciec nie przyznał się do zarzucanych czynów i złożył obszerne wyjaśnienia. Matka dziecka częściowo przyznała się do popełnionych czynów i również złożyła obszerne wyjaśnienia. Ze względu na dobro śledztwa szczegółów nie będziemy zdradzać – podkreśla prokurator.
Prokuratura wniosła wniosek do sądu o zastosowanie wobec podejrzanych tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy. Wniosek został pozytywnie rozpatrzony co oznacza, że rodzice dziewczynki pozostaną przez ten czas w izolacji.
Śledczy wystąpili również w piątek do Sądu Rodzinnego o wydanie postanowień tymczasowych dotyczących władzy rodzicielskiej nad dzieckiem. - Sąd zadecydował, że dziecko zostanie umieszczone w rodzinie zastępczej wskazanej przez Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie. Dodatkowo na wniosek prokuratora ustanowił dla dziecka reprezentanta procesowego celem reprezentowania jego interesów pokrzywdzenia w toczącym się postępowaniu – dodaje K. Skrudlik-Rączka.
Na ten moment niemowlę pozostaje wciąż w rzeszowskim szpitalu na oddziale intensywnej terapii noworodkowej. Stan dziewczynki uległ pogorszeniu się i jest oceniany jako średnio ciężki. Matka Nadii przywiozła córkę do szpitala, ale jak dowiedzieli się śledczy, do lecznicy udała się za namową członka rodziny. Powodem wizyty w lecznicy miały być obrażenia rączki.
Rodzice małej Nadii żyli w związku partnerskim, a rozstali się kilka dni przed ich zatrzymaniem przez policję. Magdalena K., matka dziewczynki razem z córką opuściła miejsce zamieszkania i udała się do domu rodzinnego. Wkrótce po tym złożyła zawiadomienie, że partner znęca się nią, nie wspominała nic o stosowaniu przemocy wobec dziecka. - Policjanci wielokrotnie pytali matkę, czy dochodzi do przemocy stosowanej wobec dziewczynki przez partnera i ojca dziecka – matka zaprzeczyła, że takie czyny miały mieć miejsce. Zawiadomiła, że partner znęca się nad jej osobą – podkreśla Zastępca Prokuratora Rejonowego w Jaśle.
Ojciec czteromiesięcznej dziewczynki pojawiał się w rejestrach policyjnych, jak również w prokuraturze, która prowadziła przeciwko niemu postępowanie. Nie zapadł jeszcze wyrok prawomocny w jego sprawie, w związku z tym należy uznać, że jest osobą niekaraną. Matka dziecka również nie była wcześniej karana. Magdalenie K. i Arturowi K. za przedstawione przestępstwa grozi od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.
id

