Rowerem po kasę dla domu dziecka
Robert Ćwikliński nie wie, co to półśrodki. Choć jak przyznaje, jazda na rowerze nie należy do jego ulubionych form aktywnego spędzania czasu, jednośladem zamierza przemierzyć 5000 kilometrów po całej Polsce. Celem śmiałej wyprawy jest zebranie 100 tys. zł na remont domu dziecka w Szklarskiej Porębie.

Kibic Odry Opole, którym jest Robert Ćwikliński zamierza odwiedzić ponad 150 grup kibicowskich w całym kraju. To element szóstej już edycji „Kibicowskiej Wyprawy”. Nie są to jedynie kurtuazyjne wizyty. Każda służyć ma zdobyciu koszulek klubowych z autografami, które następnie trafią na licytacje. Środki uzyskane dzięki przeprowadzonym aukcjom przeznaczone zostaną na remont domu dziecka w Szklarskiej Porębie „Karkonoskie Iskierki”.
Dowolny datek na określony powyżej cel można przekazać za pośrednictwem strony internetowej > https://www.siepomaga.pl/kibicowskawyprawa6
W poniedziałek Rober Ćwikliński odwiedził Jasło. Spotkał się tutaj z przedstawicielami środowiska kibiców Czarnych Jasło, którzy przekazali na jego ręce dwie koszulki jasielskiego klubu. Zdradził również, w jakich okolicznościach zrodził się w jego głowie pomysł na organizację akcji. Przyznał, że niemały wpływ na decyzję o wyruszeniu w drogę miały wcześniejsze doświadczenia, które przyszło mu dzielić z bratem. Niegdyś, kiedy Robert był jeszcze nastolatkiem, brat zabrał go do hospicjum. Wizyty w miejscu, w którym życie przeplata się ze śmiercią zmieniło jego osobowość. Zaczął spoglądać na życie z innej perspektywy.

Sam, jak przekonuje, nie jest pasjonatem jazdy na rowerze. Fakt ten pozwala spojrzeć na jego poświęcenie z zupełnie innej perspektywy. – Ja w ogóle nie lubię jazdy na rowerze. Nie lubię tego sportu. Mówiąc kolokwialnie, zupełnie mnie to nie jara. To, co robię jest jednak moim wkładem w całą inicjatywę. Całe życie grałem w piłkę dopóki nie przytrafiła mi się kontuzja, uniemożliwiająca dalszą grę. Odpowiadając na pytanie, czy decyzja o wyruszeniu w drogę była trudna? Powiem, że nie. W takiej sytuacji po prostu wsiadasz na rower i jedziesz. – mówi.
Zobacz krótki film stanowiący relację z pobytu Roberta Ćwiklińskiego w Jaśle.
AT/MD

