Korzystając z portalu Jaslo4u.pl wyrażasz zgodę na użytkowanie mechanizmu plików cookie. Mechanizm ten ma na celu zapewnienie prawidłowego funkcjonowania portalu Jaslo4u.pl. Korzystając ze strony akceptujesz Politykę Prywatności portalu Jasło4u.pl

Rzecz o samorządzie

35

W minioną sobotę w jasielskim Wydziale Zamiejscowym Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi odbyła się Ogólnopolska Konferencja Naukowa „Samorząd terytorialny – dorobek i perspektywy”. O różnorodnych aspektach funkcjonowania samorządu terytorialnego dyskutowali badacze zagadnienia, studenci oraz praktycy w osobach samorządowców.

Tematyka konferencji jaką władze Wydziału Zamiejscowego w Jaśle łódzkiej Akademii zdecydowały się wybrać w tym roku nie jest przypadkowa. Jesienią, bowiem w Polsce odbędą się kolejne już po 1989 r. wybory samorządowe. Co więcej, warto wspomnieć o tym, że 27 maja każdego roku obchodzony jest Dzień Samorządu Terytorialnego.

Uroczystego otwarcia konferencji dokonał dr Przemysław Baciak, Dziekan Wydziału Zamiejscowego w Jaśle AHE w Łodzi. – Od lat kształcimy studentów w obszarach politologii oraz administracji samorządowej. Absolwenci naszego wydziału aktywnie uczestniczą w życiu publicznym naszego regionu, w tym także działając na niwie samorządowej. Dziś gościmy wielu praktyków samorządu w osobach przedstawicieli władz lokalnych oraz naszych studentów. Dobiega końca kolejna kadencja władz samorządowych. Zbliża się także dwudziesta rocznica powołania samorządu powiatowego i wojewódzkiego. Skłania to do podsumowań i refleksji, w tym również naukowych. Mam nadzieję, że również dzisiejsze wydarzenie będzie okazją do prezentacji wyników badań i dociekań naukowych a także do wymiany poglądów, doświadczeń w różnych obszarach funkcjonowania samorządu terytorialnego. – mówił.

dr Przemysław Baciak

Wstępem do właściwych rozważań na temat funkcjonowania samorządu terytorialnego w okresie III RP była sesja plenarna w ramach, której referaty wygłosili prof. dr hab. Marian Kozaczka, dr Bogusław Kotarba oraz dr Przemysław Baciak, który przedstawił wizję rozwoju i wykorzystania narzędzi służących prowadzeniu e-konsultacji w samorządzie terytorialnym.

Następnie odbyły się trwające blisko dwie godziny obrady w sekcjach. Pierwsza dotyczyła wymiaru społeczno-politycznego samorządu terytorialnego, druga zaś prawno-finansowych aspektów jego funkcjonowania. Swoje referaty wygłosili pracownicy naukowi z ośrodków akademickich całej niemal Polski, w tym Wrocławia, Krakowa, Łodzi, Kalisza, Rzeszowa i Białegostoku.

Uwieńczeniem sobotniej konferencji była blisko godzinna debata z udziałem przedstawicieli władz samorządowych. Tematem przewodnim dyskusji, podczas której w rolę moderatora wcielił się prof. dr hab. Andrzej Piasecki były „bariery i stymulatory rozwoju lokalnego”. Debata okazała się niezwykle interesująca i wartościowa z merytorycznego punktu widzenia, bowiem na pytania prowadzącego oraz członków audytorium odpowiadali praktycy samorządowi, którzy realia towarzyszące pracy w samorządowca znają od przysłowiowej podszewki. Swój pogląd na kluczowe dla funkcjonowania samorządu terytorialnego sfery mieli okazję zaprezentować: dr Tomasz Soliński – zastępca prezydenta miasta Krosna, Rafał Papciak – wójt gminy wiejskiej Brzyska oraz Adam Kostrząb – zastępca burmistrza gminy miejskiej Brzostek. Niestety, pomimo wystosowanego zaproszenia w debacie nie wziął udziału przedstawiciel jasielskiego magistratu.

Syntetycznego podsumowania konferencji, w kontekście zbliżających się wyborów samorządowych dokonał prof. dr hab. Andrzej Piasecki. – Samorząd jest najbardziej powszechną szkołą kształcenia publicznego i politycznego. Jeżeli mamy blisko czterdzieści tysięcy mandatów radnych to daje nam to około dwustu tysięcy kandydatów, którzy jesienią staną w szranki wyborcze. Doliczając do tej liczby członków komisji i osoby zaangażowane w organizację procesu wyborczego, sądzę, że grupa osób bezpośrednio zaangażowanych w wybory samorządowe liczyć może blisko milion. Pamiętajmy, że samorząd to przede wszystkim ludzie, to również możliwość rozwoju, kształcenia i podnoszenia własnych kompetencji. Wbrew temu, co się mówi, wyborcy interesują się wyborami samorządowej. Zauważmy, że nie mają one coraz to niższej frekwencji. Samorząd, bowiem kojarzy nam się przede wszystkim z konkretnymi ludźmi, radnymi, czy też wójtami, których znamy bezpośrednio. Ludziom nie jest obojętne, kto zdobędzie mandat, bądź też urząd. Wyborcom na tym zależy, wiedzą, że mają wpływ na rozstrzygnięcia wyborcze. – podkreśla.

prof. dr hab. Andrzej Piasecki

MD

Reklama

Komentarze: 25

Dodaj komentarz Widok:
3
@ [..]
dnia 29.05.2018, 14:01 · Zgłoś
Same uczone magistry siedzom...
Odpowiedz
4
@ do dragoness
dnia 30.05.2018, 20:35 · Zgłoś
To się nazywa obsesja :) Zalecam kontakt ze specjalistą...
Odpowiedz
-3
@ dragoness
dnia 31.05.2018, 08:42 · Zgłoś
Z autopsji? Bo akurat ja wiem, co mówię.
Odpowiedz
3
@ do dragoness
dnia 31.05.2018, 09:33 · Zgłoś
Do obsesji dochodzi jeszcze przekonanie o własnej nieomylności... :)
Odpowiedz
-2
@ dragoness
dnia 31.05.2018, 17:22 · Zgłoś
Można wiedzieć, o czym pan/i pisze? Bo że ja piszę prawdę i to niewygodną, świadczy nagminne usuwanie postów pod dyktando.
Odpowiedz
-1
@ a.lechowski
dnia 29.05.2018, 10:52 · Zgłoś
[Komentarz nie na temat]
Odpowiedz
5
@ senior
dnia 29.05.2018, 07:32 · Zgłoś
Szkoda że nie było Pani Burmistrz z Kołaczyc.
Odpowiedz
10
@ [...]
dnia 29.05.2018, 08:42 · Zgłoś
A nie szkoda, że nie było JE Burmistrza Jasła ani zastępcy, na konferencji organizowanej w Jaśle, który to fakt - ze względów wizerunkowych - powinien zobowiązywać przynajmniej do formalnego uczestnictwa? Mimo, że mógł być wiceprezydent Krosna?

Zresztą, co tu się znęcać nad Magistratem, jeśli ze Starostwa też nikogo nie było, a przynajmniej artykuł nic o tym nie wspomina. Czyżby sami sobie robili negatywną kampanię wyborczą?
Odpowiedz
7
@ ELpegie
dnia 29.05.2018, 06:13 · Zgłoś
Jak wójt Papciak może dzielić się doświadczeniami, skoro patrząc na jego zarządzanie w gminie i słuchając opinię ludzi kiepsko to wygląda. Ale...w tym roku wybory!
Odpowiedz
3
@ my
dnia 29.05.2018, 19:42 · Zgłoś
głosowałem już nie będę ...obiecać łatwo
Odpowiedz
0
@ Do tryt
dnia 28.05.2018, 23:05 · Zgłoś
Przyjedz do Urzędu Gminy w Tarnowcu i zapytaj pracowników kto z ich rodziny pracowal w UG Tarnowiec to dowiesz się jaki jest nepotyzm a najlepiej zapytaj się tego pracownika co zajmuje się sprawami komputeryzacji to dowiesz się kim był jego ojciec i jaką kase wzjąl za chorobowe
Odpowiedz
4
@ posterunkowy młodszy
dnia 28.05.2018, 18:12 · Zgłoś
[Komentarz nie na temat]
Odpowiedz
7
@ Drewik Hans Jurge
dnia 28.05.2018, 18:06 · Zgłoś
[Komentarz nie na temat]
Odpowiedz
7
@ tryt
dnia 28.05.2018, 17:04 · Zgłoś
Nic nie wskazuje by samorząd był tym czym powinien podczas władzy PiS. Upolitycznianie na siłę poprzez zmiany ordynacji wyborczej,dokładanie zadań przy ograniczaniu kompetencji, haniebne centralizowanie procesu zarządzania to tylko niektóre grzechy PiS. Nie mówiąc już o takich drobiazgami jak np.uznaniowość ministrów w przyznawaniu kasy na poszczególne zadania. A już kuriozum to są Urzędy Wojewódzkie jako organ rządowy przy jednoczesnym funkcjonowaniu Urzędów Marszałkowskich. Idiotyczne dublowanie stanowisk i pobieranie kompetencji. To tylko u nas może funkcjonować. Skoro ludzie wybrali w wyborach samorząd wojewódzki to po kolego grzyba administracja wojewódzka rządowa? No ale mamy co mamy i wygląda na to że i to [...] chcą [...].
Odpowiedz
19
@ [...]
dnia 28.05.2018, 19:47 · Zgłoś
Uważam, że należałoby pójść w przeciwnym kierunku. Samorząd generalnie się nie sprawdził w naszym nieszczęśliwym kraju, jak mawia Michalkiewicz. To, co miało być lekiem na całe PRL-owskie zło, stało się źródłem korupcji, nepotyzmu i niekompetencji. Wytworzyły się wręcz lokalne mafie, niekoniecznie odzwierciedlające system partyjny. To głównie samorządy, poprzez układy rodzinno-towarzyskie, napędzają wzrost etatów w administracji, tworząc gigantyczne, ukryte bezrobocie. Obecnie, łącznie w administracji rządowej i samorządowej jest już zatrudnionych ok. pół miliona osób, podczas gdy w PRL-u liczba ta wynosiła 130 tys. - a przecież wtedy nie było komputeryzacji, która obecnie powinna ograniczać zatrudnienie. Oczywiście, różne programy unijne w jakimś stopniu napędzają wzrost zatrudnienia w administracji, ale nie jest to główna przyczyna istniejącego stanu rzeczy.

Uważam, że czas skończyć z tą zabawą i samorząd powinien zostać ograniczony do gmin i miast, a powiaty winny być całkowicie rządowe, gdyż obecnie i tak wykonują większość zadań rządowych. Tym bardziej, powinny również zostać zlikwidowane urzędy marszałkowskie, aby skończyć z tym bezsensownym dublowaniem zarządzania województwem. Czy byłby to zamach na demokrację? Nie wiem, czy o demokracji ma świadczyć jedynie stopień "usamorządowienia"? Trzeba bowiem mieć na uwadze jakby drugą stronę medalu - im większa samorządność, tym mniejsze obowiązki władzy państwowej. W ten sposób, promując po 1989 r. samorządność, państwo stopniowo pozbyło się odpowiedzialności za oświatę, służbę zdrowia i drogi publiczne lokalnego znaczenia.

Pamiętacie te reklamy wyborcze z pierwszych wyborów samorządowych:
"Jesteś we własnym domu, nie stój, nie czekaj". Niektórzy dopowiadali proroczo: UCIEKAJ!
Odpowiedz
-10
@ tryt
dnia 28.05.2018, 21:30 · Zgłoś
Po przeczytaniu twej wypowiedzi widzę [...] że twe opinie ukształtowały się pod przewodnim kierownictwem pomówień i kompletnym braku rozeznania w funkcjach samorządu. Jeśli piszesz o kumoterstwie łapówkarstwu czy też różnych układach i układzikach bez podawania konkretnych przykładów to nic się nie roznisz od zwykłych ględzących dla samego ględzenia na zasadzie bo usłyszałem co ktoś coś powiedział. Reforma samorządowa na poziomie gminy była jedyną reformą która zdała egzamin. Sam lata temu pracowałem w UG jako urzędnik i to jeszcze za komuny. Odszedłem na własną prośbę pod koniec lat 80tych. Widzę zmiany jakie zachodziły i nadal zachodzą w samorządach w ciągu ostatnich lat. A szczególnie w tych 3ostatnich latach. Piszesz o rządowym powiecie. Nic bardziej mylnego. Zarządzanie centralistyczne nie ma nic wspólnego ze zdrowym rozsądkiem. Komplet nie nie przystaje do indywidualnych potrzeb gmin czy poszczególnych wiosek i miast. Zresztą to już było i całe szczęście że się skończyło. Niestety za wolą prezia wracamy do punktu wyjścia. Nie sztuką opierać się na bajkach. Sztuką być na zebraniach [...] czy osiedlowych wysłuchać czego ludzie chcą, czasami trzeba mocno zagrażać wargi by nie buchnąć śmiechem lub przekleństwem Ale na koniec należy dojść do wspólnego konsensusu ubrać to w zjafliwy program i poddać do realizacji po uprzednim wylądowaniu do potrzeb i dążeń wiosek czy osiedli sąsiednich itd od poziomu najniższego do nsjwyższego. Nigdy na odwrót. Zarządzanie centralne czyli to co serwuje nam PiS społeczności lokalne sprowadza do [...] szarej masy bez pragnień i rozumu. W takim układzie najmądrzejszy jest urzędnik nadany przez partię który wydaje decyzję o konkretnych inwestycjach bez znajomości tego co jest najbardziej potrzebne. Przemyśl to na spokojnie bo widzę że na tle większości wypowiadających się masz pewną wizję masz jakiś ogląd. Nie tylko marne posłanki.
Odpowiedz
6
@ [...]
dnia 29.05.2018, 00:50 · Zgłoś
http://samorzad.pap.pl/depesze/wiadomosci_pap/179893/

"Jak wynika z danych MF, łącznie zadłużenie gmin to 54 mld 617 mln zł, co daje 882 zł na mieszkańca, przy czym 96 samorządów w ogóle nie ma długu. Informacja resortu finansów została opracowana na podstawie sprawozdań budżetowych jednostek samorządu terytorialnego po trzech kwartałach 2017 r. oraz danych GUS dotyczących liczby ludności według stanu na koniec 2016 r."

Te dane najlepiej obrazują fikcję samorządności w Polsce, bo nic tak jak finanse nie obnaża prawdy o określonej działalności. Ponad 54 mld zł długu - toż to jakaś astronomiczna liczba, która mówi niedwuznacznie, że samorządy funkcjonują tylko dzięki kredytom, ale kiedyś ta "bańka" musi pęknąć - i co wtedy? Wtedy entuzjaści samorządności mogą pewnego obudzić się z "ręką w nocniku", gdy wierzyciele zaczną przejmować za długi obiekty należące do samorządów. Te 96 gmin bez długu w stosunku do prawie 2500 gmin ogółem to zbyt mało, aby mogło wpłynąć na całość sytuacji.

Jaka to piękna idea - samorządność, nieprawdaż? Nabrano społeczeństwo na tę ideę mówiąc: rządźcie się sami, ale nie zapewniając dostatecznych środków na utrzymanie placówek oświatowych, służby zdrowia oraz lokalnej infrastruktury drogowej, stąd też konieczność zaciągania kredytów. Jaka to "oszczędność" dla rządu, a jaki zysk dla [...]! A może o to chodziło, żeby zadłużony majątek narodowy docelowo przeszedł w obce ręce?

P.S. Ktoś wie, jaki jest stan zadłużenia gminy miejskiej Jasło?
Odpowiedz
5
@ kasia
dnia 29.05.2018, 10:44 · Zgłoś
Planowane zadłużenie miasta na koniec tego roku to 24 mln zł. To bardzo mało, w porównaniu do innych gmin. Ale cieszyć z tego się raczej nie ma powodu; nic się nie buduje, nie tworzy, to i zadłużenie niewielkie.
Odpowiedz
2
@ [...]
dnia 29.05.2018, 18:27 · Zgłoś
Dziękuję za informację. Te 24 mln zadłużenia to okazuje się 16,59% dochodów - niby niewiele, ale w informacji na stronie UM nie podano, czy wymieniona kwota dochodów 145 mln zł to łącznie z subwencją ogólną i dotacjami celowymi, które to źródła nie powinny być brane pod uwagę w kontekście możliwości spłaty zadłużenia.

Mniej pocieszająca jest informacja, że w tym roku wzięto kolejny kredyt komercyjny na kwotę 4,2 mln zł. Czy rzeczywiście nie dało się skonstruować budżetu bez tego kredytu, w sytuacji istnienia 20 mln zadłużenia? I co dalej - ten "wesoły oberek" (Michalkiewicz) z zadłużeniem będzie trwał nadal, bez względu na rządzącą opcję polityczną, do chwili, kiedy ta "bańka" pęknie? Bo to zadłużenie przecież już na chwilę obecną nie jest realnie możliwe do spłacenia, a apetyty będą nadal rosły.
Odpowiedz
10
@ Zotr
dnia 28.05.2018, 16:46 · Zgłoś
O Boże ale co to jest za strata czasu ???
Odpowiedz
8
@ [...]
dnia 28.05.2018, 16:17 · Zgłoś
no to był wójt Papciak ale burmistrz Jasła nie przyszedł a starosty Gorgosza to nawet nie zaprosili???
Odpowiedz
10
@ hehe
dnia 28.05.2018, 18:34 · Zgłoś
No ten ostatni to by miał dużo do powiedzenia o samorządzie.
Sam rządzę tak to widzę.
Odpowiedz
0
@ Bhp
dnia 28.05.2018, 16:03 · Zgłoś
Każdy z doświadczenia zawodowego wie lub powinien wiedzieć, że kursokonferencje,wzajemne przekazywanie wiedzy są cenne.Dziwić się należy, że z Jasła nie uczestniczył nawet przedstawiciel w randze jeśli nie kierownika,to referenta.,bo wszyscy burmistrzowie i radni przewyższają wiedzą tych wszystkich pokazanych profesorkow,doktorkow.
Odpowiedz
2
@ elele
dnia 28.05.2018, 22:06 · Zgłoś
No tak. Gdyby przyszli pisałbyś ze łażą tylko po nic nie wnoszących imprezach i spotkaniach zamiast pracować w urzędzie. Jesteś typowym przedstawicielem marudera i narzekacza.
Odpowiedz
7
@ trutututu
dnia 30.05.2018, 20:44 · Zgłoś
do "Bhp"
Hehehe. Wiesz - pewnie "profesorki i doktorki" właśnie się chciały dowiedzieć od tych którzy ich "przewyższają wiedzą" co zrobić żeby się rozwijać tak szybko jak Jasło!
No ale jak widać nasze władze nie lubią zdradzać tajemnicy swojego sukcesu i nie przyszły... ;(

do "elele"
"pracować w urzędzie"? Przecież to było w sobotę :)

A tak na poważnie - nieobecność naszych władz na tej konferencji (odbywającej się akurat w Jaśle!) to pewnie drobiazg - ale jak widać właśnie takimi drobiazgami różnimy się od Krosna...
Odpowiedz
Dodaj komentarz
Piszesz jako:

Jaslo4u.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy. Użytkownik ponosi odpowiedzialność za treść komentarzy zgodnie z Polskim Prawem. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania i redagowania komentarzy niezgodnych z regulaminem.