Sąd warunkowo umorzył sprawę Ryszarda Holdmana. Mężczyzna był oskarżony o wytwarzanie znacznej ilości środków odurzających
Wczoraj w Sądzie Okręgowym w Krośnie zapadł wyrok w sprawie Ryszarda Holdmana oskarżonego o wytwarzanie znacznej ilości krzaków konopi, za co groziło mu od 3 do 15 lat pozbawienia wolności. Warunkowo sąd umorzył postępowanie na okres 2 lat.

Sędzia zakwalifikował czyny oskarżonego jako występek, uzasadniając uprawę krzaków konopi na własny użytek medyczny jako niską szkodliwość czynu, biorąc dodatkowo pod uwagę jego stan zdrowia. Pan Ryszard jest w podeszłym wieku. Zmaga się z wieloma chorobami m.in. ze zwyrodnieniem kręgosłupa i niewydolnością oddechową. Leki, które stosował źle na niego wpływały, chudł. Jak podkreśla, jedynym jego remedium na dolegliwości była marihuana.
- Nikomu tego nie dawałem, tylko używałem na własne potrzeby jako lekarstwo. Próbowałem się leczyć w inny sposób, ale jest to bardzo kosztowne. Są możliwości legalnego leczenia, niemniej jedna wizyta u lekarza kosztuje ponad 200 zł, a koszt wykupu recepty to 180 zł. W aptece za 1 gram marihuany muszę zapłacić 60 zł. Mnie na to nie stać – wyjaśniał w październiku ubiegłego roku pan Ryszard.

W obronie mieszkańca gminy Skołyszyn stanęli m.in. przewodnicząca Parlamentarnego Zespołu ds. Legalizacji Marihuany Beata Maciejewska, Mateusz Zbojna – aktywista konopny, autor bloga OtwieramyOczy.pl, Maciej Konarowski - prezes Stowarzyszenia na rzecz Pacjentów Stosujących Konopie w Celach Leczniczych, Kamil Kaczorowski, były policjant, skazany za uprawę leczniczej marihuany oraz Liliana Wiech, obrończyni Ryszarda Holdmana.
- Jestem bardzo zadowolona z wyroku. Sąd rzetelnie i wnikliwie wgłębił się w sprawę Pana Ryszarda i wziął pod uwagę okoliczności, jakie jej towarzyszyły, czyli m.in. fakt, że konopie były uprawiane przez niego na własne potrzeby medyczne oraz to, że jest to człowiek cieszący się dobrą opinią. Warunkowe umorzenie to korzystne rozstrzygnięcie. Dodatkowo osobiście mam satysfakcję, że moja praca jako parlamentarzystki i osoby reprezentującej Stowarzyszenie Pacjentów Cannabis Flos podczas rozprawy dała wymierne rezultaty, a Pan Ryszard nie pójdzie do więzienia. Liczymy na więcej rozstrzygnięć w polskich sadach, uwzględniających dobro pacjentów – powiedziała po rozprawie posłanka B. Maciejewska.
Z takiego rozstrzygnięcia cieszy się również Łukasz Rydzik, inicjator protestów w sprawie Ryszarda Holdmana. - Miejmy nadzieję, że kiedyś uda się nam zmienić przepisy i dopuścić do uprawy 4 krzaków na własne potrzeby medyczne dla wszystkich pacjentów.
Głos zabrał także Mateusz Zbojna, twórca podcastu konopnego Otwieramy Oczy oraz aktywista Wolnych Konopi - Sąd przyjął nasze argumenty. Zrozumiał, że Pan Ryszard nikomu nie robi krzywdy i jest chory. Umorzenie postępowania na okres 2 lat to bardzo dobry, przełomowy wynik, szczególnie na Podkarpaciu. Dziękuję wszystkim osobom, które zaangażowały się w sprawę. Takie akcje pokazują, jak ważne są działania społeczne i aktywistyczne. Chodźcie z nami! Działajmy razem, trzymajmy się razem, grajmy do jednej bramki, a osiągniemy wielkie rzeczy i zmienimy to prawo!
Adwokat Liliana Wiech przypomniała, że pan Ryszard został oskarżony za zbrodnię, a sąd zakwalifikował to jednak jako występek. - Co prawda nie uznał, że była to znikoma społeczna szkodliwość czynu, niemniej stwierdził, że była niska – mówiła L. Wiech. - Możliwe było nawet 15 lat więzienia, a udało nam się wywalczyć warunkowe umorzenie. To bardzo dobry wynik, który daje nadzieję - skomentowała.
id/dr
fot. archiwum prywatne

