Sejm za podwyżkami dla parlamentarzystów. Jak głosowali posłowie z regionu jasielskiego?
W piątek, Sejm przyjął projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w zakresie wynagradzania osób sprawujących funkcje publiczne oraz o zmianie ustawy o partiach politycznych. Zakłada on podwyżki dla najważniejszych polityków w państwie, w tym parlamentarzystów, którzy mogą liczyć na uposażenia wyższe o ponad 4 tys. zł. Planowane podwyżki budzą kontrowersje przede wszystkim w obliczu zmniejszającej się dynamiki PKB. Jak głosowali w tej sprawie posłowie z naszego regionu?

Komisyjny projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w zakresie wynagradzania osób sprawujących funkcje publiczne oraz o zmianie ustawy o partiach politycznych budzi olbrzymie kontrowersje. Komisja Regulaminowa, Spraw Poselskich i Immunitetowych skierowała go do Sejmu 13 sierpnia bieżącego roku. Izba w ekspresowym tempie, podczas jednodniowego posiedzenia, 14 sierpnia przyjęła go większością głosów. Zaproponowane przez komisję zmiany dotyczą „urealnienia wynagrodzeń wypłacanych osobom pełniącym funkcje publiczne” – czytamy na stronach oficjalnego serwisu internetowego Sejmu RP. W praktyce, projekt zmienia zasady, na jakich obliczane są uposażenia osób zajmujących kierownicze stanowiska w państwie oraz zwiększa partyjne subwencje.
Podstawą obliczeń wynagrodzeń ma być wynagrodzenie zasadnicze sędziego Sądu Najwyższego określone w stawce podstawowej. Podwyżki mają otrzymać: prezydent, marszałkowie Sejmu i Senatu, wicemarszałkowie Sejmu i Senatu, premier rządu, wicepremierzy, ministrowie oraz wiceministrowie, sekretarze oraz podsekretarze stanu, wojewodowie i wicewojewodowie oraz samorządowcy. Wynagrodzenie ma również przysługiwać małżonkowi głowy państwa, co obecnie w obowiązujących przepisach prawa nie jest uregulowane. Tym samym pierwszej damie przysługiwać będzie wynagrodzenie w wysokości 18 tys. zł.
Podwyżki otrzymać mają również parlamentarzyści. W myśl zapisów projektu ustawy ich uposażenie odpowiadać będzie wysokości 0,63-krotności wynagrodzenia zasadniczego sędziego Sądu Najwyższego w stawce podstawowej. W drugim kwartale 2019 r. przeciętne wynagrodzenie sędziego SN wyniosło 4839,24 zł. Dla obliczenia wynagrodzenia zasadniczego w tym przypadku przyjmuje się wielokrotność tejże podstawy z zastosowaniem mnożnika 4,13. Co to oznacza? Ni mniej, ni więcej, że podstawowe uposażenie posłów i senatorów wzrośnie z 8 tys. zł do ponad 12 tys. zł. Warto dodać, że do podanych kwot nie wlicza się diet poselskich i senatorskich. Podwyżka będzie więc znacząca.
Trudno, zatem dziwić się temu, że w wieczornym głosowaniu w trakcie pierwszego czytania, projekt ustawy poparło 386 posłów na 434 biorących udział w głosowaniu. Za przyjęciem projektu głosowało 226. Posłów PiS, w tym Maria Kurowska. Zaledwie 9. posłów Koalicji Obywatelskiej zagłosowało przeciw projektowi. Wstrzymało się 12. a 100. zagłosowało za. Poparcia dla projektu podwyżek udzieliła między innymi posłanka Joanna Frydrych, która mandat poselski uzyskała kandydując w wyborach parlamentarnych w okręgu nr 22. Postawa polityków największego ugrupowania opozycyjnego wprawiła w konsternację, nie tylko wyborców KO, którzy dają upust swoim emocjom przede wszystkim w mediach społecznościowych. Decyzję swoich dawnych partyjnych kolegów, krytycznie ocenił Donald Tusk. „Opozycja, która złej władzy podwyższa wynagrodzenie, i to w czasie kryzysu, nie ma racji bytu. Po prostu. Ogarnijcie się, proszę” – czytamy w jednym z jego wpisów na Twitterze. Przeciwko podwyżkom zagłosowali wszyscy posłowie Konfederacji, w tym pochodzący z podjasielskiej Trzcinicy Konrad Berkowicz. Lewica oraz PSL i Kukiz ’15 nie były jednomyślne. Paweł Kukiz jednoznacznie ocenił postawę części posłów twierdząc dosadnie, że „Wraca program Koryto plus!”. Posłowie Kukiz ’15 głosowali przeciw projektowi.
Wyniki głosowania znajdują się tutaj > WYNIKI GŁOSOWANIA
Decyzja posłów o przyznaniu podwyżek samym sobie zbiegła się z publikacją danych Głównego Urzędu Statystycznego o szybkim szacunku produktu krajowego brutto za drugi kwartał 2020 r. Wynika z nich, że PKB PKB niewyrównany sezonowo (w cenach stałych średniorocznych roku poprzedniego) zmniejszył się realnie o 8,2% w porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego. Znaczące zmniejszenie dynamiki PKB, w połączeniu z sytuacją epidemiczną w kraju i towarzyszącym jej ograniczeniom sprawiają, że społeczny odbiór projektu podwyżek dla polityków jest w przeważającej części przypadków zdecydowanie negatywny. Dają temu wyraz m.in. w komentarzach umieszczanych na profilach polityków, jakie prowadzą oni w mediach społecznościowych. „NIE STARCZYŁO DO PIERWSZEGO....PANI POSEŁ WSTYD, WSTYD... W dobie kryzysu, gdzie zakłady pracy bankrutują, ludzie są zwalniani, albo pracują za 80% pensji...a WY...pokazaliście swoim wyborcom gest Lichockiej...mam nadzieję, że za 3 lata zobaczycie od wyborców gest Kozakiewicza” – czytamy w komentarzu opublikowanym na profilu facebook’wym posłanki Joanny Frydrych.
Projektem podwyżek dla najważniejszych osób w państwie już jutro powinien zająć się Senat. Wówczas okaże się, czy izba wyższa parlamentu równie szybko, jak w Sejmie poprze projekt, czy też zostaną do niego zgłoszone poprawki. Warto bowiem dodać, że w myśl projektowanych przepisów większe pieniądze mają popłynąć także do samych partii politycznych.
MD

