Sesja Rady Gminy Tarnowiec bez głosowania ws. zwolnienia dyscyplinarnego radnej Teresy Grzesik
Rada Gminy Tarnowiec nie zajęła stanowiska ws. zwolnienia dyscyplinarnego radnej Teresy Grzesik. Radni zdecydowali o zdjęciu z porządku obrad projektu uchwały o wyrażeniu zgody na zwolnienie pracownicy GPGK w Tarnowcu z pracy bez wypowiedzenia. Miłosz Leszkiewicz pełniący obowiązki wójta gminy Tarnowiec ostrzegł radnych, że bezczynność w tej sprawie najprawdopodobniej skutkować będzie skargą pracodawcy.

Podczas XXXII sesji Rady Gminy Tarnowiec miało odbyć się głosowanie nad projektem uchwały o wyrażeniu zgody na rozwiązanie stosunku pracy z radną Teresą Grzesik, pracownicą Gminnego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Tarnowcu sp. z o.o. Sprawa Teresy Grzesik, którą radni dwukrotnie omawiali w ramach posiedzeń połączonych komisji rady tydzień temu oraz w miniony wtorek, budzi spore kontrowersje. Nie brakuje głosów, że zarzut ciężkiego naruszenia obowiązków pracy, który stał się podstawą do skierowania 18 lutego br. przez Zbigniewa Kozę wniosku do rady o wyrażenie zgody na rozwiązanie stosunku pracy z radną jest przesadzony i nieadekwatny do wagi przewinienia. Sama Teresa Grzesik przekonuje, że czynności, które polegały na czterokrotnym wydrukowaniu przy użyciu służbowego komputera i drukarki dokumentów związanych z prowadzoną przez nią działalnością gospodarczą, nie wpłynęły negatywnie na jakość pracy świadczonej przez nią na rzecz GPGK w Tarnowcu. Część radnych nie ma wątpliwości, że poczynania organu władzy wykonawczej mają na celu zmarginalizowanie roli rady raz „zdyscyplinowanie” tych radnych, którzy nie zgadzają się z modelem zarządzania gminą przez pełniącego obowiązki wójta Miłosza Leszkiewicza. O sprawie Teresy Grzesik pisaliśmy wczoraj w artykule > Kontrowersyjna sprawa zwolnienia dyscyplinarnego radnej z pracy. Rada Gminy Tarnowiec postawiona przed trudnym dylematem.
Głosowania nad uchwałą o wyrażeniu zgody na rozwiązanie stosunku pracy z radną Teresą Grzesik ostatecznie nie przeprowadzono. Radny Michał Dłuski złożył bowiem wniosek ojego zdjęcie z porządku obrad. U podstaw podjętej przez niego decyzji legły wątpliwości zarówno natury proceduralnej jak również moralnej. W przedstawionym uzasadnieniu radny zwrócił uwagę na fakt, że zgoda wyrażona przez radę na rozwiązanie stosunku pracy w Teresą Grzesik pozostanie bez znaczenia, w obliczu wcześniejszej decyzji prezesa GPGK w Tarnowcu o zwolnieniu radnej. – Wniosek pracodawcy jest spóźniony, co sprawia, że nie spełnia przesłanek formalnych określonych w art. 25 ust. 2 ustawy o samorządzie gminnym, który mówi, że rozwiązanie stosunku pracy wymaga uprzedniej zgody rady gminy, której jest członkiem. W tym przypadku pracodawca zdecydował się rozwiązać z pracownikiem stosunek pracy bez okresu wypowiedzenia przed wyrażeniem zgody przez radę. Wypowiedzenie umowy o pracę zostało pracownikowi skutecznie doręczone, co potwierdza fakt rozwiązania stosunku pracy pomiędzy pracodawcą a pracownikiem. Patrząc na powyższe, wyrażenie zgody przez radę na rozwiązanie stosunku pracy z radną nic nie wnosi do sprawy – przekonywał.
W opinii radnego Michała Dłuskiego podjęcie uchwały spowoduje jej skuteczne zaskarżenie, a co za tym idzie narazi gminę na starty finansowe z tytułu zasądzonego wyroku. W tej materii podparł się on orzecznictwem Sądu Najwyższego. Do przedstawionego przez radnego uzasadnienia postanowił odnieść się p.o. wójta Gminy Tarnowiec Miłosz Leszkiewicz, który podkreślił, że rola rady ogranicza się w tym przypadku jedynie do podjęcia uchwały a analiza tego, czy zostały zachowane terminy ustawowe złożenia przez pracodawcę wniosku nie znajdują się zakresie kompetencji rady gminy. – W ustawie o samorządzie gminnym, w przepisie, który nakłada na pracodawcę obowiązek zwrócenia się do rady gminy o wyrażenie zgody na rozwiązanie stosunku pracy, nie ma żadnego terminu, w którym tenże pracodawca powinien to zrobić. Pracodawca jest zobowiązany wedle przepisów kodeksu pracy do złożenia wypowiedzenia w terminie 30 dni od wystąpienia przyczyny uzasadniającej zwolnienie dyscyplinarne. Przepis ustawy o samorządzie gminnym w żadnym punkcie nie mówi o terminie, w jakim to ma zrobić. Termin trzydziestodniowy nie wiąże rady gminy. Rada gminy jest władna tylko i wyłącznie do tego, żeby podjąć uchwałę, czy wyraża zgodę na rozwiązanie stosunku pracy, czy takiej zgody nie wyraża. Dywagacje na temat tego, czy został zachowany termin, nie są w gestii rady gminy – mówił. Dodał również, że jeżeli projekt uchwały zostanie zdjęty z porządku obrad, pracodawca najprawdopodobniej zwróci się do rady z kolejnym wnioskiem.

Po ogłoszonej przez siebie przerwie w obradach, przewodniczący Rady Gminy Tarnowiec Jarosław Pękala złożył wniosek o odrzucenie wniosku radnego Michała Dłuskiego o zdjęcie z porządku obrad głosowania nad projektem uchwały ws. wyrażenia zgody na rozwiązanie stosunku pracy z radną Teresą Grzesik. Ostatecznie nie znalazł on jednak poparcia wśród radnych, z których ośmiu zagłosowało za jego odrzuceniem.
Przystąpiono tym samym do przeprowadzenia głosowania nad wnioskiem radnego Dłuskiego. W głosowaniu wzięło udział 14 radnych. Za zdjęciem projektu uchwały z porządku obrad zagłosowało 8 radnych. Podjętej przez radę decyzji nie omieszkał skomentować p.o. wójta Gminy Tarnowiec Miłosz Leszkiewicz, próbując przekonać radnych o nieuchronnych konsekwencjach jej podjęcia. – Wysoka rado, w tym momencie rada pozostaje w bezczynności – mówił stanowczo i bez ogródek. Przewidywał także dalszy bieg wypadków. – Tutaj trzeba się liczyć z tym, że pracodawca złoży najprawdopodobniej skargę na bezczynność szanownej rady – tłumaczył. Uwagi Miłosza Leszkiewicza na temat podjętej przez radę decyzji radni skwitowali milczeniem.
MD

