"Śmieci wyrastają z ziemi"
Lasek w Nawsiu Kołaczyckim na tak zwanej przez miejscowych "górce rączkowej" jest zasypany olbrzymią górą śmieci. Pani Aneta wraz synami postanowiła choć trochę uprzątnąć ten teren. W ciągu jednego dnia uzbierała dwanaście worków, ale jak sama podkreśla to kropla w morzu.

W powiecie jasielskim jest wiele pięknych miejsc, które niestety, ze względu na działalność i nieodpowiedzialność człowieka są zanieczyszczone. Dzikie wysypiska powstają przez bezmyślność ludzi, być może przez ich niewiedzę lub lenistwo. To jednak ich nie usprawiedliwia. Takie śmietnisko znajduje się właśnie w lesie na tak zwanej przez mieszkańców "górce rączkowej".

- W lesie są szklane butelki, plastikowe opakowania, folie budowlane, cement, wiaderka, kanistry, zabawki oraz sprzęt RTV AGD. Są także worki ze śmieciami zakopane pod gałęziami – wymienia Aneta Kula-Szudy, która w miniony piątek wraz z synami sprzątała las. Mieszka w Nawsiu Kołaczyckim i jak wiele rodzin często chodzi tam na spacery. - To bardzo ładne i atrakcyjne miejsce. Dużo ludzi wybiera się tutaj na spacery, a młodzież organizuje spotkania oraz ogniska – wyjaśnia mieszkanka Nawsia Kołaczyckiego. Widząc, iż w okolicy mieszkańcy organizują więcej takich inicjatyw, bo w niedalekiej Sieklówce jedna rodzina postanowiła posprzątać fosy – pani Aneta zdecydowała się zrobić coś dobrego z korzyścią dla całej lokalnej społeczności.

W zeszły czwartek wraz z synami pozbierała śmieci zalegające w rowach melioracyjnych przy drodze prowadzącej do lasku, a następnego dnia, w piątek zebrali w samym lesie dwanaście worków odpadów. - Nie żałuję że zrobiłam coś dobrego, ale niestety to mnie przerosło i mam poczucie bezradności. Tam dosłownie śmieci wyrastają z ziemi. Sama z dziećmi nie podołam cały teren uprzątnąć, ponieważ śmieci jest za dużo – podkreśla zrezygnowana. O pomoc w sprzątaniu zaapelowała na swoim profilu facebook'owym, ale odzew był znikomy. Śmieci w lesie zajmują około 20 metrów kwadratowych. Jak podkreśla pani Aneta, aby poradzić sobie z tą hałdą odpadów potrzebnych jest co najmniej dwadzieścia osób i samochód ciężarowy.

Dzisiaj pracownicy Urzędu Gminy w Kołaczycach pojechali do lasu, aby rozeznać się w temacie wysypiska śmieci. Okazuje się, że odpady znajdują się na terenie działki gminnej. Jak zapewnił nas burmistrz Stanisław Żygłowicz, teren zostanie w najbliższym czasie posprzątany.

id
fot. archiwum prywatne

