„Śmieciowy” problem w Święcanach rozwiązany
15
Początkiem stycznia skontaktował się z nami mieszkaniec Święcan, Dominik Turek prosząc o pomoc w rozwiązaniu problemu dotyczącego wywozu śmieci spod jego posesji. Temat wywołał burzliwą dyskusję na naszym portalu, ale to właśnie dzięki naszej interwencji udało się tę sprawę pozytywnie załatwić.
Przez blisko dwa lata państwo Katarzyna i Dominik Turkowie gromadzili posegregowane odpady w workach, składując je m. in. w stodole. Jak twierdzą, Gminny Zakład Gospodarki Komunalnej w Skołysznie nie wywiązywał się z umowy i nie odbierał od nich śmieci. Według ustalonego harmonogramu odpady miały być odbierane 2 razy w miesiącu, a w rozmowie z nami Dominik Turek przekonywał, że GZGK nie wywiązał się z umowy. Po naszej interwencji worki z odpadami zostały odebrane zgodnie z planem -12 stycznia br. Dzień wcześniej Krzysztof Kozioł, kierownik Gminnego Zakładu Gospodarki Komunalnej w Skołysznie wybrał się osobiście na rekonesans. Okazało się, że droga do gospodarstwa państwa Turków jest nieprzejezdna. Ustalił więc wspólnie z nimi, że śmieci zostaną dowiezione do drogi gminnej, skąd zostaną zabrane. Zgodnie z tą umową Dominik Turek dostarczył tam worki z odpadami i taka forma odbioru śmieci będzie obowiązywać przez okres zimowy.

– Dogadaliśmy się z panem Turkiem, że on te śmieci wywiezie do drogi i stamtąd zostaną zabrane. Pan Turek się zobowiązał, że przez cały okres zimowy będzie wywoził te śmieci do drogi głównej, a w porze letniej będziemy odbierać spod jego domu – zapewnia Kozioł.

Płatności jednak będzie musiał uregulować. Na razie jednak nie wiadomo, w jaki sposób zostaną naliczone. - Nie wiem, co z płatnością, bo pan Kozioł powiedział, że się dogadamy, ale nie wiem co dalej - mówi zaniepokojony Dominik Turek.
Czytaj: Trzymają śmieci w stodole, bo nie ma ich kto odebrać
(kp)
Przez blisko dwa lata państwo Katarzyna i Dominik Turkowie gromadzili posegregowane odpady w workach, składując je m. in. w stodole. Jak twierdzą, Gminny Zakład Gospodarki Komunalnej w Skołysznie nie wywiązywał się z umowy i nie odbierał od nich śmieci. Według ustalonego harmonogramu odpady miały być odbierane 2 razy w miesiącu, a w rozmowie z nami Dominik Turek przekonywał, że GZGK nie wywiązał się z umowy. Po naszej interwencji worki z odpadami zostały odebrane zgodnie z planem -12 stycznia br. Dzień wcześniej Krzysztof Kozioł, kierownik Gminnego Zakładu Gospodarki Komunalnej w Skołysznie wybrał się osobiście na rekonesans. Okazało się, że droga do gospodarstwa państwa Turków jest nieprzejezdna. Ustalił więc wspólnie z nimi, że śmieci zostaną dowiezione do drogi gminnej, skąd zostaną zabrane. Zgodnie z tą umową Dominik Turek dostarczył tam worki z odpadami i taka forma odbioru śmieci będzie obowiązywać przez okres zimowy.

– Dogadaliśmy się z panem Turkiem, że on te śmieci wywiezie do drogi i stamtąd zostaną zabrane. Pan Turek się zobowiązał, że przez cały okres zimowy będzie wywoził te śmieci do drogi głównej, a w porze letniej będziemy odbierać spod jego domu – zapewnia Kozioł.

Płatności jednak będzie musiał uregulować. Na razie jednak nie wiadomo, w jaki sposób zostaną naliczone. - Nie wiem, co z płatnością, bo pan Kozioł powiedział, że się dogadamy, ale nie wiem co dalej - mówi zaniepokojony Dominik Turek.
Czytaj: Trzymają śmieci w stodole, bo nie ma ich kto odebrać
(kp)
