Śmierdzący problem
- Psy obowiązuje taka sama dyscyplina i reguły współżycia jak ludzi. Wolność jednych nie może być kosztem drugich - bohater "Dnia świra" mógłby to samo ogłosić mieszkańcom Jasła, bo problem swawoli psów jest trudny do uregulowania. (ZOBACZ VIDEO)
O odpowiedź przed kamerą było niezwykle trudno. Każdy napotkany przechodzień, który prowadził psa stronił od jednoznacznej odpowiedzi. Faktem jest, że nie widać było u nikogo torebek służących do zbierania odchodów po psie.
Może z dwa razy w życiu widziałem osobę, która posprzątała po swoim ulubieńcu - mówi Dominik Wróbel (przyrodnik, nauczyciel biologii w Zespole Szkół nr 4 w Jaśle).
Podobne zdanie ma również kobieta z osiedla Krasińskiego. Każdego dnia widzi ze swojego okna przechodzące psy, które "pod okiem" właściciela załatwiają swoje potrzeby na wschodzących wiosennych trawnikach. - Nikt się tym problemem w Jaśle nie zajmie. Zwracałam już kilkakrotnie uwagę osobom, które nie zauważyły co narobił ich pies, ale kończyło to się zazwyczaj zwróceniem uwagi, że to nie mój interes - żali się nam mieszkanka.
Mimo przepisów, które nakładają na obywateli obowiązek sprzątania po swoim psie oraz dużych mandatów, problem nie znika. Wśród właścicieli psów można usłyszeć, że przepisy, które obowiązują w Jaśle, są wymysłem tutejszej władzy.
Nic bardziej mylnego. Prawo miejskie jest zgodne z art. 77 Kodeksu wykroczeń, który brzmi: Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze grzywny do 250 zł albo karze nagany.
Według informacji Urzędu Miasta na terenie Jasła mamy zarejestrowanych 620 psów. Jak czytamy na forach kynologicznych, pies przeciętnie robi kupę dwa razy dziennie, waży ona średnio 250 gram, a mamy na terenie Jasła oficjalnie 620 taki zwierząt. Szybko licząc, wychodzi, że dziennie jasielskie psy generują 310 kilogramów odchodów. Ile z nich trafia na nasze trawniki, chodniki i place zabaw?
To nie jest tylko kwestia estetyczna, zapachowa, ale również jest to kwestia higieniczna, zdrowotna. Jeśli ktoś wychowuje dzieci dobrze wie, że poznają świat wszystkimi zmysłami, więc co w rączce to i w buzi. Z całą pewnością można zaryzykować stwierdzenie, że przede wszystkim jest to problem zdrowotny, a dopiero na drugim miejscu problem estetyczny - zaznaczył D.Wróbel.
Do Urzędu Miasta właściciele posesji zgłaszają pretensje o braku porządku na ścieżkach przed domami. Według obowiązujących przepisów za nieczystości, które są pozostawione na chodniku przed domem prywatnym odpowiada właściciel posesji. Podobnie jak w przypadku zalegającego śniegu - powiedziała Agata Koba, rzecznik UM Jasła.
Sporo jest jeszcze do zrobienia. Po pierwsze kwestie zabezpieczenia miejsca zabaw dzieci, po drugie wyrobienie nawyków sprzątania i mobilizacji władz miasta w egzekwowaniu przepisów związanych z zachowaniem czystości. Brakuje mi aktywności służb dysponującymi narzędziami represyjnymi, które mogłyby dla przykładu ukarać mieszkańców, niesprzątających po swoich psach - podkreślił D.Wróbel.
Grzegorz Michalski

