Sobotnie poszukiwania zakończone w sądzie? Alarm o topielcu okazał się fałszywy
W sobotnie popołudnie służby ratownicze z Jasła i powiatu prowadziły intensywne poszukiwania osoby, która miała zniknąć pod wodą na rzece Wisłoka. Strażacy, nurkowie i służby ratunkowe ruszyli na pomoc rzekomo tonącemu mężczyźnie. Jak się jednak okazało – cała akcja mogła być wynikiem bezpodstawnego zgłoszenia, które najprawdopodobniej znajdzie swój finał w sądzie.

__________ Fot. OSP KSRG Brzyska
Do zdarzenia doszło w sobotę, gdy straż pożarna otrzymała zgłoszenie o mężczyźnie, który miał skoczyć do rzeki i zniknąć pod jej powierzchnią. Informacja ta natychmiast uruchomiła całą procedurę ratowniczą. W działaniach uczestniczyły jednostki Państwowej Straży Pożarnej z Jasła oraz okoliczne Ochotnicze Straże Pożarne. Poszukiwania prowadzone były zarówno z brzegu, jak i z łodzi. Swoje czynności poszukiwawcze równocześnie prowadziła policja.
Na miejsce zadysponowano również specjalistyczną grupę wodno-nurkową z Sanoka oraz nurków z Jasła. Przez długi czas próbowano zlokalizować poszkodowanego, jednak mimo intensywnych działań – nie znaleziono żadnych śladów obecności człowieka w wodzie.
Obecnie sprawą zajmuje się policja. Jak poinformował nas asp. Rafał Gotfryd z Komendy Powiatowej Policji w Jaśle, śledztwo prowadzone jest w związku z art. 66 Kodeksu wykroczeń, który dotyczy bezprawnego wywołania alarmu lub blokowania numeru alarmowego.
Zgodnie z tym przepisem, osobie, która nieuzasadnionym zgłoszeniem doprowadziła do uruchomienia służb ratowniczych, grozi kara aresztu, ograniczenia wolności lub grzywna do 1500 zł. Ponadto, jeżeli w wyniku takiego wykroczenia doszło do podjęcia niepotrzebnych czynności, sąd może orzec dodatkowo nawiązkę do 1000 złotych.
Fałszywe zgłoszenia nie tylko angażują znaczne siły i środki, ale mogą też opóźnić pomoc dla osób, które rzeczywiście jej potrzebują. W tym przypadku, poza dużym nakładem pracy służb, dochodzi również do marnowania publicznych pieniędzy i narażania ratowników na niepotrzebne ryzyko.
Postępowanie w tej sprawie trwa. Jeśli podejrzenia się potwierdzą, osoba, która złożyła fałszywe zawiadomienie, będzie musiała odpowiedzieć przed sądem.
AJ

