Sokolnik patroluje park!
Nie ma gawronów, od kiedy w Parku Miejskim w Jaśle patroluje sokolnik. Ze względu na okres lęgowy, przez czterdzieści pięć dni przy pomocy ptaków drapieżnych będzie dążył do zniechęcenia gawronów , by te nie zakładały gniazd. - Czasem wystarczy jeden lot, żeby wypłoszyć wszystko w okolicy – podkreślił Adrian Karasiewicz, sokolnik z Bielska-Białej.(VIDEO)

Walka z gawronami trwa od 2008 r., jednak do tej pory bezskutecznie. Korzystano z metod płoszenia gawronów za pomocą urządzeń biosonicznych (dźwiękowych), jak również strącano założone przez ptactwo gniazda. Urząd Miasta Jasła sięgnął po skuteczniejszą metodę płoszenia gawronów i zatrudnił sokolnika na okres czterdziestu pięciu dni.

- Poszukiwaliśmy sokolnika, jednak nie było to takie proste ponieważ większość sokołów pracujących w Polsce była przeszkolona do pracy na lotniskach, a nam chodziło o teren mocno zadrzewiony, zurbanizowany, otoczony ruchliwymi ulicami i zabudowaniami, dlatego ptaki musiały być przeszkolone w specjalny sposób. Mamy nadzieje, iż zastosowanie nowej metody płoszenia za pomocą sokołów spowoduje, że gawrony zmienią miejsce bytowania,a rok 2012 będzie pierwszym zwycięskim rokiem – powiedziała Joanna Pawelec, inspektor Wydziału Ochrony Środowiska w Urzędzie Miasta w Jaśle.

Adrian Karasiewicz przebywał dwa lata w Kanadzie. Tam płoszył szpaki na plantacjach borówki amerykańskiej, jak również drozdy wędrowne na sadach czereśniowych. Interwencji było więcej i każda zawsze kończyła się rezultatem. - W momencie, kiedy gawrony się pojawiają, jastrząb czy sokół jest puszczany do lotu i wtedy najczęściej wszystkie uciekają lub trzeba ponowić loty, ale efektywność jest dosyć duża. Czasem wystarczy jeden lot żeby wypłoszyć wszystko w okolicy – wyjaśnia sokolnik.
Przygotowanie ptaków drapieżnych jest to ciągły proces treningowy. Potrzebują również mocno zbilansowanej diety opartej nie tylko na mięsie, gdyż to mogłoby doprowadzić do ich odwodnienia. - Każdy pokarm ma inna kaloryczność w związku tym, muszę przeliczać te kalorie na gramy, które następnego dnia mu wyjdą. Jeśli przekroczy się próg wagowy, to w tym momencie jego zachowanie jastrzębia, czy sokoła się zmienia – dodaje Karasiewicz.
Praca sokolnika trwa od świtu do zmierzchu każdego dnia. Wynagrodzenie dzienne wynosi 500 zł.
(icz)
