Spacerowali z kijkami
2
Międzyszkolny Klub Narciarski był organizatorem kursu nordic walking. Zajęcia, które odbyły się w sobotę, 11 lipca br. prowadził instruktor Dominik Jazic.


Nordic walking to najprościej mówiąc spacer kijami. Podczas takiego spaceru aktywujemy mięśnie, które podczas normalnego chodzenia czy biegania nie pracują. Dynamiczne, pełne rozmachu chodzenie z kijkami pozwala zdobywać kondycję oraz rozwijać poszczególne grupy mięśni, które normalnie są zaniedbywane. Treningowi poddawane są jednocześnie nogi, biodra oraz górna część ciała: ręce, bark, ramiona, mięśnie klatki piersiowej i kręgosłup. Badania dowodzą, że podczas nordic walking zaangażowane w pracę jest ok. 90% mięśni ciała. Spacer wpływa także na spalanie kalorii, które według ostatnich doniesień, jest intensywniejsze niż podczas biegania i to o 20%. Mimo powszechności tej dyscypliny sportu okazuje się, że najczęściej uprawiany jest przez osoby starsze. - Jest im to bardziej potrzebne, bo ci ludzie mają problemy z poruszaniem się. Chodzenie z kijami pomaga i wspomaga ich poruszanie się – mówi Dominik Jazic, instruktor nordic walking. Uważa jednak, że już młodzi ludzie powinni ten sport traktować jako profilaktykę i jako trening. Zdaniem Jazica, nie ma drugiej takie aktywności ruchowej, która aktywowałaby tak dużą ilość mięśni.

Przekonał się o tym na własnej skórze, choć początkowo niechętnie podchodził do tego pomysłu. - Moja przygoda zaczęła się tak, że mój kolega gdzieś to złapał dla pieniędzy i namawiał mnie do tego, bo w ten sposób mógłbym sobie dorobić. Nie miałem na to ochoty, ale jak spróbowałem i zastosowałem to w treningu sportowym, wtedy otworzyło mi się oczy, że to coś więcej niż tylko podpieranie się kijem.
Historia spaceru z kijkami wzięła swój początek od intensywnych treningów narciarzy biegowych w Finlandii. Chcąc być w dobrej formie przez cały rok, zaczęli latem trenować bez nart, z samymi kijkami. W latach osiemdziesiątych ubiegłego stulecia podpatrzyli to inni sportowcy, a 10 lat później sport już był powszechnie znany na całym świecie.
Trzeba jednak wiedzieć, że i ta dyscyplina sportu wymaga specjalistycznego sprzętu. Dobry kijek dla początkujących można już kupić za 100 zł. - Musi być lekki. Jeżeli jest zrobiony z taniego aluminium, to będzie cięższy, czyli niedobry. Poza tym optyczna jakość wykonania, zbyt cienkie rękawiczki i łamliwe talerzyki – wylicza zalety dobrego kija do nordic walking Dominik Jazic.
Katarzyna Pacwa-Wilk
Nordic walking to najprościej mówiąc spacer kijami. Podczas takiego spaceru aktywujemy mięśnie, które podczas normalnego chodzenia czy biegania nie pracują. Dynamiczne, pełne rozmachu chodzenie z kijkami pozwala zdobywać kondycję oraz rozwijać poszczególne grupy mięśni, które normalnie są zaniedbywane. Treningowi poddawane są jednocześnie nogi, biodra oraz górna część ciała: ręce, bark, ramiona, mięśnie klatki piersiowej i kręgosłup. Badania dowodzą, że podczas nordic walking zaangażowane w pracę jest ok. 90% mięśni ciała. Spacer wpływa także na spalanie kalorii, które według ostatnich doniesień, jest intensywniejsze niż podczas biegania i to o 20%. Mimo powszechności tej dyscypliny sportu okazuje się, że najczęściej uprawiany jest przez osoby starsze. - Jest im to bardziej potrzebne, bo ci ludzie mają problemy z poruszaniem się. Chodzenie z kijami pomaga i wspomaga ich poruszanie się – mówi Dominik Jazic, instruktor nordic walking. Uważa jednak, że już młodzi ludzie powinni ten sport traktować jako profilaktykę i jako trening. Zdaniem Jazica, nie ma drugiej takie aktywności ruchowej, która aktywowałaby tak dużą ilość mięśni.
Przekonał się o tym na własnej skórze, choć początkowo niechętnie podchodził do tego pomysłu. - Moja przygoda zaczęła się tak, że mój kolega gdzieś to złapał dla pieniędzy i namawiał mnie do tego, bo w ten sposób mógłbym sobie dorobić. Nie miałem na to ochoty, ale jak spróbowałem i zastosowałem to w treningu sportowym, wtedy otworzyło mi się oczy, że to coś więcej niż tylko podpieranie się kijem.
Historia spaceru z kijkami wzięła swój początek od intensywnych treningów narciarzy biegowych w Finlandii. Chcąc być w dobrej formie przez cały rok, zaczęli latem trenować bez nart, z samymi kijkami. W latach osiemdziesiątych ubiegłego stulecia podpatrzyli to inni sportowcy, a 10 lat później sport już był powszechnie znany na całym świecie.
Trzeba jednak wiedzieć, że i ta dyscyplina sportu wymaga specjalistycznego sprzętu. Dobry kijek dla początkujących można już kupić za 100 zł. - Musi być lekki. Jeżeli jest zrobiony z taniego aluminium, to będzie cięższy, czyli niedobry. Poza tym optyczna jakość wykonania, zbyt cienkie rękawiczki i łamliwe talerzyki – wylicza zalety dobrego kija do nordic walking Dominik Jazic.
Katarzyna Pacwa-Wilk
