Strażnicy kontrolują czym palimy w piecach. Ośmiu funkcjonariuszy ma do tego uprawnienia
Strażnicy miejscy podobnie jak w latach ubiegłych przeprowadzają kontrole dotyczące spalania odpadów w piecach grzewczych i paleniskach domowych. W tym roku dwukrotnie zwiększyła się liczba funkcjonariuszy uprawnionych do sprawdzania kotłów. - Nie będziemy już pouczać tak jak dawniej – podkreśla komendant Kazimierz Wiśniowski.

Funkcjonariusze Straży Miejskiej w Jaśle już w poprzednich latach podejmowali różne działania, by ścigać trucicieli. Było to jednak trudne zadanie, gdyż należało udowodnić, że w danym piecu rzeczywiście zostały spalone odpady, laminowane płyty, stare meble, czy kawałki drewna pokryte farbą lub impregnatem. Dzisiaj, dzięki wyszkolonym strażnikom miejskim i odpowiedniemu sprzętu możliwe jest pobranie próbki popiołu, która w uzasadnionych przypadkach, gdy istnieje podejrzenie palenia odpadami jest wysyłana do Centralnego Laboratorium Pomiarowo-Badawczego w Jastrzębiu Zdroju.

Początkiem bieżącego roku komendant Straży Miejskiej w Jaśle zdecydował o przeszkoleniu kolejnych czterech funkcjonariuszy. Na ten moment ośmiu strażników ma uprawnienia do przeprowadzania kontroli naszych pieców. - Obecnie Straż Miejska prowadzi kontrole na posesjach, których właściciele podejrzewani są o zatruwanie okolicy, a tam gdzie to konieczne, albo jest podejrzenie o palenie odpadami, pobiera próbki popiołu. Zabezpieczony pojemnik jest następnie plombowany i wysyłany do laboratorium, gdzie próbka popiołu poddawana jest badaniu. Po kilku dniach otrzymujemy wyniki, które wskazują na to, co zostało spalone w piecu. Jeżeli kontrola lub badania wykażą, że właściciel nieruchomości spalał śmieci lub innego rodzaju odpady, może zostać ukarany mandatem w wysokości 500 zł. Jeżeli sprawa trafi do sądu, może zakończyć się grzywną w wysokości do 5 tys. zł – wyjaśnia Kazimierz Wiśniowski, komendant Straży Miejskiej w Jaśle.

W pierwszej połowie 2020 r. strażnicy wykonali 68 kontroli. W trzech przypadkach zostały pobrane próbki popiołu i wysłane do badań. Wyniki potwierdziły, że w piecach spalano odpady, w związku z czym właścicieli ukarano mandatem karnym w wysokości 500 zł. W ich kotłach znalazły się m.in. gwoździe, wkręty, wełna mineralna, zszywki oraz zużyty olej silnikowy. - W miejscach, gdzie potwierdzono spalanie śmieci i innych niedozwolonych odpadów odbywały się też wtórne kontrole. Oprócz kontrolowania oraz wyciągania konsekwencji wobec sprawców zatruwania powietrza, strażnicy miejscy stawiają na edukację. Podczas przeprowadzanych inspekcji strażnicy przypominają w jaki sposób prawidłowo palić w piecu, aby było ono bardziej ekonomiczne, efektywne i mniej szkodliwe dla zdrowia, a także środowiska. Wyjaśniamy również liczne wątpliwości - czym można palić w piecach, a czym nie – podkreśla komendant Wiśniowski.
Strażnicy miejscy do niedawna częściej pouczali mieszkańców Jasła. Od teraz zaostrzają kontrole i stawiają na karanie tych, którzy w uzasadnionych przypadkach po analizie spalin dopuszczają się zanieczyszczania powietrza. - Myślę, że takie działania odstraszą te osoby, które mają jeszcze zamiar palić odpadami w piecach grzewczych – mówi. Niemniej zaznaczył również, że coraz więcej mieszkańców zdecydowało się na wymianę pieców węglowych na gazowe. - Apeluję do mieszkańców o zastanowienie się nad jakością powietrza. Żyjemy w mieście, w którym mieszkają dzieci, osoby starsze, które są zmuszone do wdychania wszelkiego rodzaju spalanych odpadów. To prowadzi do poważnych chorób m.in. górnych dróg oddechowych. Myślę, że powinniśmy dbać o jakość powietrza, a jest możliwe np. przez wymianę pieca na gazowy – przekonuje komendant Straży Miejskiej w Jaśle.
id

