Sukcesy i porażki gminy Jasło w 2010 roku
22
Trudny i przełomowy rok już za nami. O tym jaki był dla gminy Jasło opowiada jej wójt Stanisław Pankiewicz. - Nabraliśmy doświadczenia, ale wolałbym go nabierać w takim pozytywnym znaczeniu, czyli w odniesieniu do rozwoju gminy, czy innych wydarzeń, które przysporzyłyby nam więcej radości - podsumowuje wójt Pankiewicz.

Ewenement w skali kraju
Sukcesem zakończyła się wieloletnia inwestycja Związku Gmin Dorzecza Wisłoki. Program Poprawy Czystości Zlewni Rzeki Wisłoki został zrealizowany na terenie 16 gmin i kosztował 47 mln euro. W ramach projektu wybudowano 600 km kanalizacji, 90 km wodociągów, 10 km oczyszczalni ścieków, zmodernizowano 4 oczyszczalnie i 2 stacje uzdatniania wody. - Nasze wioski weszły w inny świat. Jest to inny wymiar życia, inna kultura życia, bo przedtem dookoła był potworny smród - mówi Stanisław Pankiewicz, wójt gminy Jasło.

Zwycięstwo w wyborach
Ważnym wydarzeniem nie tylko dla gminy były wybory. Najpierw prezydenckie, potem samorządowe. Wójt, który pełni swoją funkcję już trzecią kadencję uzyskał bardzo dobry wynik- 83,68% poparcia. - Na każdą kadencję przedstawiam otwarcie swój program i rozliczam się z tych zobowiązań. To mnie cieszy, że przez trzy kolejne kadencje, gdzie były wybory bezpośrednie program pisany na ulotkach wyborczych jest realizowany. Myślę, że mieszkańcy to zauważyli, bo wysoki procent poparcia, który uzyskałem był dla mnie dużym zaskoczeniem i za to duże i głębokie zaufanie szczerze im dziękuję - cieszy się Pankiewicz.
Kataklizmy
Niestety nie zabrakło i tragicznych chwil. 10 kwietnia zamarł cały świat. Katastrofa samolotu pod Smoleńskiem z polskimi dostojnikami państwowymi na pokładzie spowodowała nieoczekiwane konsekwencje. Zanim uświadomiliśmy sobie bezmiar tej tragedii już musieliśmy stawiać czoło kolejnej. Dwie powodzie: majowa i czerwcowa zmieniła nieodwracalnie życie wielu rodzin powiatu i gminy. - Katastrofa smoleńska przełożyła się na sytuację w naszej gminie. Później powódź dotknęła bardzo boleśnie naszych mieszkańców, a konkretnie Topoliny, przysiółek Trzcinicy. Jeszcze bardziej przykre zjawisko to osuwiska, w wyniku czego 8 rodzin straciło swoje domy. Te wydarzenia przysporzyły nam problemów i kłopotów - dodaje wójt. Gmina jednak powoli radzi sobie w tymi trudnościami i stara się pomagać swoim mieszkańcom. - Dołożyliśmy wszelkiej staranności i nasi mieszkańcy w tamtym roku otrzymali pomoc, jaką tylko mogli otrzymać z tytułu poniesionych strat. Mogę stwierdzić, że należymy do gmin na Podkarpaciu, które wywiązały się w maksymalnym stopniu z tych zobowiązań wobec poszkodowanych mieszkańców, jeżeli chodzi o rozliczenie czy wypłatę dotacji z budżetu państwa - wyjaśnia nam Stanisław Pankiewicz.
Nowy rok, nowe inwestycje
Ten rok, mimo coraz większych problemów finansowych zapowiada się nieco spokojniej. W planach jest budowa centrum wystawienniczego przy drewnianym kościółku w Trzcinicy, gdzie co roku odbywa się Festiwal Folkloru Karpat, przebudowa budynku po byłej szkole w Chrząstówce na potrzeby kultury i rekreacji sportowej. Wyremontowana zostanie także stara tzw. droga rzeszowska w Warzycach. Na więcej gmina nie może sobie pozwolić, bo sporo dopłaca do utrzymania ośmiu szkół.

Wysokie koszty utrzymania szkół. Gmina będzie szukać oszczędności
Roczny koszt ich dofinansowania kształtuje się na poziomie ponad 4 mln zł, co stanowi ponad 40% całego budżetu. Na razie wójt nie mówi o zamknięciu placówek, ale zastrzega, że władze gminy będą bacznie się przyglądać sytuacji. - Rozmawiamy z radą, będziemy rozmawiać z dyrektorami i nauczycielami poszczególnych placówek i przedstawimy rzeczywistą sytuacją oświatową, demograficzną. Będziemy o tym na bieżąco informować mieszkańców, aby świadomość tego zjawiska była rzeczywista a nie kształtowana przez emocje - przekonuje wójt.
(kp)
