Świąteczny fenomen z Bierówki. Tu światła nie tylko świecą — one grają.
W Bierówce, niedaleko Jasła, od kilku lat uwagę mieszkańców i przejezdnych przyciąga jeden dom. Nie ilością dekoracji, lecz pomysłem i precyzją wykonania. Świąteczna iluminacja zsynchronizowana z muzyką stała się lokalną atrakcją, a z roku na rok projekt jest rozwijany i udoskonalany.



Autorem instalacji jest Krystian Hołowicki. Dziś ma 27 lat i – jak sam podkreśla – wszystko zaczęło się od inspiracji amerykańskimi realizacjami. - Wszystko się zaczęło, gdy obejrzałem film Wesołych Świąt oraz nagrania na YouTube, pokazujące jak w Ameryce ozdabia się domy na święta.



Z czasem pojawiła się chęć pójścia krok dalej – odejścia od gotowych zestawów na rzecz własnych rozwiązań technicznych. - Już od paru lat na YouTube oglądałem, jak wykorzystuje się cyfrowe lampki RGB. Spodobało mi się to i postanowiłem, że w tym roku zrobię coś całkiem nowego.



Efektem są m.in. charakterystyczne „śpiewające choinki”, które nie są produktem sklepowym. - Proces powstania śpiewających choinek zaczął się od narysowania konkretnej postaci na sklejce, wywiercenia kilkuset otworów i lutowania pojedynczych lampek LED w odpowiedniej konfiguracji. Następnie trzeba było wykonać moduł z elektroniką do sterowania ustami. Choinki są zasilane bezpiecznym napięciem 12 V.



Tegoroczna edycja to także nowe łuki RGB i rozbudowany system sterowania. - Przygotowanie tegorocznej iluminacji zaczęło się już w czerwcu, od nowej koncepcji łuków RGB. Latem obmyślałem i testowałem, jak ugryźć nowy projekt. Największą trudnością była konfiguracja lampek RGB – to była dla mnie nowość. Zaczęło mi brakować wolnych przewodów, więc nowy projekt działa przez Wi-Fi.
W praktyce oznacza to setki godzin pracy i autorskie rozwiązania techniczne. - Do każdych zwykłych, kupionych światełek dołożyłem własny mały moduł, który sprawia, że migają wtedy, kiedy chcę. Dodatkowo wszystkie moduły są połączone z głównym modułem dużą ilością kabli sygnałowych. Gotowe zestawy to tylko same światełka – reszta jest wykonana przeze mnie, zwłaszcza śpiewająca żarówka, choinki, migająca orkiestra i łuki świetlne.


Mieszkańcy Bierówki zdążyli się już przyzwyczaić, ale dla przyjezdnych to wciąż zaskoczenie. - Mieszkańcy z biegiem lat przyzwyczaili się do tego. Osoby z innych miejscowości, gdy przejeżdżają, zatrzymują się i robią zdjęcia. Niektórzy są bardzo zaskoczeni, że ze światła można stworzyć tak niesamowity efekt.
Co ważne, efekt nie oznacza wysokich rachunków. - Zużycie energii co roku wzrasta, bo dokładam coś nowego, ale są to niewielkie wartości. W tym roku całość zużywa około 350 W. Ludzie nie są świadomi, jak mało energii pobierają żarówki LED i boją się wysokich rachunków w okresie świątecznym. - mówi Krystian.
Autor już myśli o kolejnych zmianach. - Na przyszły sezon planuję zmienić oświetlenie elewacji domu na RGB. Dzięki temu będę mógł dowolnie mieszać kolorami.
I jasno określa cel swojej pracy: - Chciałbym, aby odwiedzający zapamiętali, że mój dom jest wyjątkowy, bo nie stawiam na ilość, lecz na jakość całego efektu. Jest wiele domów z większą liczbą światełek, ale rzadko spotyka się całość skomponowaną z muzyką i świetlną choreografią.
W tym sezonie pokaz grającej iluminacji można zobaczyć w wybrane dni świąteczno-noworoczne.
Gdzie: Bierówka (gm. Jasło)
Kiedy: 25, 26, 27, 28 grudnia oraz 1, 3, 4 i 6 stycznia
w godzinach 16:30–21:30
>>>pokaz uruchamiany co 30 minut
Dom w Bierówce po raz kolejny udowadnia, że pasja, technika i konsekwencja potrafią stworzyć coś, co wykracza poza zwykłe „świąteczne lampki”.
AJ

