Sytuacja powodziowa
Padało, pada i będzie padać. Mieszkańcy południa regionu obawiają się powodzi, bo ogromny, deszczowy niż zaatakował właśnie od strony Morza Czarnego. Dlatego zamiast czarnomorskiej plaży, wciąż mamy krajobraz niepewności. Choć woda powoli opada, a alarmy przeciwpowodziowe odwołano.

Samorządy rozpoczęły zbieranie danych o szkodach które wyrządziła woda. W miejscowości Kłopotnica w powiecie jasielskim, potok o tej samej nazwie zniszczył część drogi wojewódzkiej nr 993 łączącej Gorlice z Nowym Żmigrodem. Samochody jeżdżą jednym pasem. Wprowadzono też ograniczenie ich tonażu.
Ryszard Lisowski, Rejon Dróg Wojewódzkich w Jaśle: ”Zagrożenie polega na tym, że rzeka wyrobiła sobie swoje koryto zdarła nam połowę pobocza i zabezpieczamy i ograniczamy po postu ruch pojazdów większych.”
Zdaniem drogowców, straty sięgają co najmniej kilkuset tysięcy złotych. Podmyta częściowo jezdnia nie przetrzyma kolejnego takiego przyboru wód. Kłopotnica zmieniając swoje koryto zabrała też kilka arów ziemi z pobliskiego gospodarstwa agroturystycznego. Straty liczą też działkowcy w Jaśle. Z brzegów wystąpiły łączące się w tym miejscu Wisłoka i Ropa. Podtopiły kilka gospodarstw. Na szczęście woda nie wdarła się do domów. Mieszkańcy południowej części Podkarpacia gdzie od dziesięciu dni pada deszcz, z nadzieją obserwują każde przejaśnienie i liczą że powodzi nie będzie.
Osiedle Gądki, które zawsze przy takim przyborze tych rzek było zalewne, tym razem ocalało. Egzamin zdały nowe wybudowane miesiąc temu wały. Kosztowały 25 milionów złotych. Mimo to mieszkańcy osiedla bali się, że świeże umocnienia rzeczne woda rozmyje.(...)
Marek Winiarski, Alicja Wosik
TVP 3 Rzeszów
