Tajemnica kościelnej krypty
41
Do kogo należą szczątki ludzkie, skąd wzięły się w podziemiach drewnianego kościoła w Osieku Jasielskim, z którego wieku pochodzą - to tylko nieliczne pytania, na które teraz będą szukać odpowiedzi archeolodzy.



Sprawa krypty pojawiała się dwa lata temu, podczas remontu fundamentów kościoła. Odkryto wtedy okienko do wydzielonej podziemnej części kościoła, co wówczas było jedynym, nieudokumentowanym dowodem potwierdzającym istnienie krypty. - Tutejsi ludzie też o tym wiedzieli, ale były to bardziej domysły, niż fakty - mówi Bogusław Jurczak, proboszcz parafii pw. Przemienienia Pańskiego - Tak naprawdę nikt nie miał pojęcia, gdzie jest wejście, każdy mieszkaniec doradzał i podawał inną lokalizację.


Dojście od góry znaleziono dopiero w tym tygodniu, i sprawę przekazano do Podkarpackiego Muzeum w Krośnie. Archeolodzy, którzy przyjechali we wtorek zlokalizowali wejście i zeszli do podziemi - Wewnątrz są szczątki dwóch osób – o czym świadczą odkryte dwie czaszki, dwie kości żuchwy. Nie są jednak w najlepszym stanie, a z trumny pozostały osobne elementy, porozrzucane dookoła – dodaje ks. B. Jurczak. Wstępnie, po wielkości czaszki można stwierdzić, że jedna z pochowanych tam osób była rosłym mężczyzną. Zagadką pozostaje druga. Z informacji uzyskanych od proboszcza wynika, że dawniej w kryptach chowano księży, fundatorów kościoła, czy też osoby w jakikolwiek inny sposób ściśle związane z konkretnym kościołem.
Zastanawiające jest jednak to, dlaczego w tym miejscu było tylko dwie osoby. Archeolodzy przeszukali całe pomieszczenie w poszukiwaniu innych śladów, które mogłyby pomóc w ustaleniu tożsamości pochowanych w krypcie. - W piątek będzie u nas komisja konserwatorska w związku z odbiorem prac remontowych przy kościele. Podjęliśmy wspólnie decyzję, że do tego czasu zostawimy otwartą kryptę tak, żeby komisja mogła ją zobaczyć. Potem zasłonimy ją z powrotem dla bezpieczeństwa. Teraz, kiedy wiemy, gdzie się znajduje, nie będzie problemu z ewentualnym jej odszukaniem – kończy swoją opowieść ksiądz B. Jurczak.


Kościół znajduje się na szlaku architektury drewnianej województwa podkarpackiego.
Prace remontowe kościoła, które zostały rozpoczęte w 2004 roku dobiegają końca. Pozostało jeszcze wnętrze, które zostanie poddane renowacji w najbliższej przyszłości. Stary kościół funkcjonuje jednak normalnie, mimo wybudowanego nieopodal nowego kościoła – raz w tygodniu odprawiana jest tam msza święta, poza tym odbywają się tam liczne nabożeństwa, a nawet udzielane są śluby.
(omega)
Sprawa krypty pojawiała się dwa lata temu, podczas remontu fundamentów kościoła. Odkryto wtedy okienko do wydzielonej podziemnej części kościoła, co wówczas było jedynym, nieudokumentowanym dowodem potwierdzającym istnienie krypty. - Tutejsi ludzie też o tym wiedzieli, ale były to bardziej domysły, niż fakty - mówi Bogusław Jurczak, proboszcz parafii pw. Przemienienia Pańskiego - Tak naprawdę nikt nie miał pojęcia, gdzie jest wejście, każdy mieszkaniec doradzał i podawał inną lokalizację.
Dojście od góry znaleziono dopiero w tym tygodniu, i sprawę przekazano do Podkarpackiego Muzeum w Krośnie. Archeolodzy, którzy przyjechali we wtorek zlokalizowali wejście i zeszli do podziemi - Wewnątrz są szczątki dwóch osób – o czym świadczą odkryte dwie czaszki, dwie kości żuchwy. Nie są jednak w najlepszym stanie, a z trumny pozostały osobne elementy, porozrzucane dookoła – dodaje ks. B. Jurczak. Wstępnie, po wielkości czaszki można stwierdzić, że jedna z pochowanych tam osób była rosłym mężczyzną. Zagadką pozostaje druga. Z informacji uzyskanych od proboszcza wynika, że dawniej w kryptach chowano księży, fundatorów kościoła, czy też osoby w jakikolwiek inny sposób ściśle związane z konkretnym kościołem.
Zastanawiające jest jednak to, dlaczego w tym miejscu było tylko dwie osoby. Archeolodzy przeszukali całe pomieszczenie w poszukiwaniu innych śladów, które mogłyby pomóc w ustaleniu tożsamości pochowanych w krypcie. - W piątek będzie u nas komisja konserwatorska w związku z odbiorem prac remontowych przy kościele. Podjęliśmy wspólnie decyzję, że do tego czasu zostawimy otwartą kryptę tak, żeby komisja mogła ją zobaczyć. Potem zasłonimy ją z powrotem dla bezpieczeństwa. Teraz, kiedy wiemy, gdzie się znajduje, nie będzie problemu z ewentualnym jej odszukaniem – kończy swoją opowieść ksiądz B. Jurczak.
***
Powstanie kościoła w Osieku Jasielskim datowane jest na 1419 rok. Jest to jeden z najstarszych kościołów drewnianych w Polsce. Około 1640 r. świątynię poddano gruntownej przebudowie i rozbudowie (m.in. dostawienie dzwonnicy do zachodniej ściany kościoła). Wnętrze ozdobione jest bardzo cenną neobarokową XIX-wieczną polichromią. Kościół należy do wyjątkowych w drewnianej architekturze sakralnej przykładów rozwiązania bazylikowego. Wewnątrz na szczególną uwagę zasługują: barokowe ołtarze z XVII wieku, polichromia z XIX wieku, pulpit muzyczny z wieku XVIII oraz gotycko-renesansowy tryptyk św. Piotra malowany w 1527 roku, przechowywany w Muzeum Archidiecezjalnym w Przemyślu.Kościół znajduje się na szlaku architektury drewnianej województwa podkarpackiego.
Prace remontowe kościoła, które zostały rozpoczęte w 2004 roku dobiegają końca. Pozostało jeszcze wnętrze, które zostanie poddane renowacji w najbliższej przyszłości. Stary kościół funkcjonuje jednak normalnie, mimo wybudowanego nieopodal nowego kościoła – raz w tygodniu odprawiana jest tam msza święta, poza tym odbywają się tam liczne nabożeństwa, a nawet udzielane są śluby.
(omega)

