Tańczyli z finalistą VII edycji You Can Dance! (VIDEO)
Brian Poniatowski, finalista VII edycji programu rozrywkowego You Can Dance prowadzi warsztaty taneczne dla dzieci i młodzieży w Jaśle. Po wygranej w programie zgarnął 100 tysięcy złotych i trzy miesięczne stypendium w "International Dance Academy" w Los Angeles. Swoimi umiejętnościami chce się teraz podzielić z innymi.

Mając trzynaście lat pokochał taniec. W tajemnicy przed mamą pojechał z ojcem na warsztaty taneczne do Siedlec i tak zaczęła się jego przygoda. Podglądając w tamtym czasie zespół tańca współczesnego Caro Dance stwierdził, że chce tańczyć. - Mama była bardzo przeciwna temu. Uważała, że jest już za późno. Dla niej to tak jak w gimnastyce - trzeba od małego ćwiczyć – wspomina Brian Poniatowski.

Pojawiły się pierwsze sukcesy na arenie międzynarodowej. Do programu You Can Dance startował dwukrotnie. I choć za pierwszym razem się nie udało, nie tracił nadziei. Spróbował jeszcze raz i tym razem został solidnie nagrodzony i doceniony. Wygrał VII edycję programu. - Jestem bardzo szczęśliwy, że odważyłem się drugi raz stawić czoła całemu jury, bo dzięki temu odniosłem ogromny sukces – wyjaśnia Brian.
Mój autorytet

Brian wiele zawdzięcza swojej choreografce Iwonie Orzełowskiej, u której pobierał nauki tańca. Stawia ją za swój autorytet. - Cieszę się, że ją miałem okazję spotkać. Gdyby nie ona, pewnie wszystko potoczyłoby się inaczej – dodaje.
Jestem tyranem..
Dzięki programowi i ciężkiej pracy uwierzył w siebie. Były jednak takie chwile, kiedy mnóstwo myśli kłębiło się w głowie, czy aby na pewno taniec jest jego przeznaczeniem. - Jestem tyranem pracy. To co ludzie zobaczyli w You Can Dance jest to podparte wielogodzinnymi treningami, podczas których wypociłem hektolitry potu, ale było warto – mówi zadowolony.

Od poniedziałku prowadzi zajęcia dla dzieci i młodzieży, dla których przygotował ciekawe układy taneczne z tańca nowoczesnego i jazzu.

- Bardzo się cieszę, że tak dużo chętnych osób zgłosiło się na warsztaty taneczne. Około dziewięćdziesięciu osób wzięło udział w zajęciach. Jest niesamowita atmosfera. Myślę, że taki początek wakacji dla dzieci i młodzieży z naszego miasta i nie tylko to jest coś,co powinno na stałe funkcjonować i Młodzieżowy Dom Kultury w Jaśle oczywiście będzie zawsze takie akcje wspierał – podkreśliła Grażyna Leńczuk, dyrektor Młodzieżowego Domu Kultury w Jaśle.
Ilona Czarnecka
ilona.czarnecka@jaslo4u.pl
