To był dla nich prawdziwy sprawdzian. Druhowie OSP ze Skołyszyna nie zawiedli
To miał być zwyczajny wyjazd na wojewódzkie zawody sportowo-pożarnicze. W drodze do Kolbuszowej strażacy ochotnicy ze Skołyszyna zostali jednak poddani prawdziwej strażackiej próbie. Bez wahania udzielili pomocy osobom poszkodowanym w poważnym wypadku drogowym.

W sobotę 10 czerwca druhny i druhowie z OSP KSRG Skołyszyn (8 dziewcząt i 4 strażaków- przyp. red.) wyjechali na VII Wojewódzkie Zawody Sportowo-Pożarnicze do Kolbuszowej. W Zawadce, w powiecie strzyżowskim natknęli się na poważne zdarzenie drogowe z udziałem samochodu osobowego i dostawczego busa. Strażacy ochotnicy ze Skołyszyna widząc, że wezwane służby ratunkowe nie dotarły jeszcze na miejsce wypadku bez wahania ruszyli z pomocą poszkodowanym. Trzy osoby o własnych siłach opuściły pojazdy, zaś jedna była zakleszczona. Jedynym sposobem na jej uwolnienie z rozbitego samochodu była konieczność użycia narzędzi hydraulicznych.

- Do momentu przyjazdu zastępów Państwowej Straży Pożarnej ze Strzyżowa i pobliskiej Ochotniczej Straży Pożarnej, dziewczęta stabilizowały poszkodowanego wewnątrz pojazdu, tamując krwawiące rany „gołymi” rękoma. Gdy dojechała jednostka ratowniczo-gaśnicza dziewczęta założyły podany przez ratownika kołnierz ortopedyczny. Po wykonaniu dostępu narzędziami pomagały w ewakuacji z samochodu i przekazały poszkodowanego przybyłemu zespołowi Państwowego Ratownictwa Medycznego. Osoba ta została w stanie ciężkim przetransportowana do Szpitala helikopterem LPR – mówi dh Stanisław Święch, prezes OSP KSRG Skołyszyn. - W międzyczasie druhny pomagały w zabezpieczeniu miejsca za pomocą dostarczonego parawanu, a także cały czas udzielały wsparcia szczególnie drugiemu uczestnikowi z samochodu osobowego, który był oszołomiony i poobijany – dodał.

Udział druhen i druhów w tym zdarzeniu był dla nich ogromnym przeżyciem. - Mimo, że uczestniczą w wielu akcjach ratowniczych na terenie naszej gminy, nigdy nie dane im było prowadzić działań w przypadku tak poważnego zdarzenia – podkreśla prezes S. Święch. Bez odpowiedniego sprzętu i umundurowania, zaskoczone sytuacją, w której przyszło im udzielać pomocy naraziły swoje zdrowie. Po wszystkim zmywały z rąk krew. Gdy drużyna dojechała na zawody, konferansjer wspomniał przed ich startem o zdarzeniu i udzielonej pomocy, a zgromadzona publiczność i pozostałe drużyny nagrodziły ich poświęcenie gromkimi brawami. - Należy im się wielki szacunek – mówi z dumą prezes OSP KSRG Skołyszyn.
Postawa strażaków ochotników ze Skołyszyna została również doceniona przez komendanta Komendy Powiatowego Straży Pożarnej w Strzyżowie, który wystosował do prezesa OSP w Skołyszynie list z podziękowaniem za zaangażowanie i godną do naśladowania postawę. - Jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej stanowią bardzo ważny element Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego w Polsce. To dzięki nim, system zapewnia profesjonalną pomoc poszkodowanym w czasie często krótszym od czasu przybycia zawodowych ratowników z PSP, czy PRM. Ten krótki czas dotarcia do poszkodowanych niejednokrotnie ma kluczowe znaczenie w zapewnieniu przeżycia tym osobom bądź zmniejszenia skutków miejscowych zagrożeń. Doskonałym przykładem takiego szybkiego i profesjonalnego działania było wydarzenie z 10 czerwca br., które miało miejsce w Zawadce w powiecie strzyżowskim – przypomina st. bryg. Rafał Rutyna, komendant KP PSP w Strzyżowie.

Jak podkreślił, strażacy ochotnicy to osoby niezwykłe, z poczuciem służby, gotowością do poświęcenia. Ich działalność nie ma granic, nie zamyka się w ramach czasowych - są ratownikami zawsze i wszędzie, jeżeli zajdzie taka potrzeba. - Gratuluję tej godnej naśladowania postawy wszystkim strażakom ochotnikom a w szczególności Paniom i Panom z OSP Skołyszyn, którzy ostatnio działali na terenie powiatu strzyżowskiego – dodał komendant Rutyna.
id
fot. Norbert Furmanek OSP Skołyszyn

