Korzystając z portalu Jaslo4u.pl wyrażasz zgodę na użytkowanie mechanizmu plików cookie. Mechanizm ten ma na celu zapewnienie prawidłowego funkcjonowania portalu Jaslo4u.pl. Korzystając ze strony akceptujesz Politykę Prywatności portalu Jasło4u.pl

To marsz po przełamanie

32

„Droga Przełomu”, to hasło tegorocznej edycji Ekstremalnej Drogi Krzyżowej. Nocna wędrówka połączona z kontemplacją, wreszcie ogromne zmęczenie i ból mają pomóc w dokonaniu zmiany życiowej. W tym celu na trasy EDK wyruszyło w piątkowy wieczór ponad czterysta osób.

Wszystko tradycyjnie rozpoczęło się od mszy świętej w kościele OO. Franciszkanów w Jaśle, której przewodniczył o. Łukasz Pazgan, lider rejonu jasielskiego EDK. W wygłoszonej homilii wyjaśniając sens samej drogi krzyżowej dodawał otuchy licznie zgromadzonym w świątyni uczestnikom. Ta przed tak poważnym wyzwaniem jest niezwykle potrzebna.

O godzinie 21 tłum dosłownie „wylał” się z kościoła OO. Franciszkanów. Wszyscy sposobili się do wymarszu dopinając szczegóły na przysłowiowy ostatni guzik. Do elementów odzieży przypinano opaski odblaskowe a na czołach zaświeciły latarki. Wielu z pątników dzierżyło w swych dłoniach drewniane krzyże. Surowe, wykonane z najprostszych materiałów jak choćby z dwóch patyków bądź listewek stanowią w tym przypadku symbol nie tylko wiary, lecz również tego, co czeka każdego z uczestników na trasie Ekstremalnej Drogi Krzyżowej. Wędrówka ta nigdy nie należy do łatwych. Tym razem zadanie uczestnikom utrudniał padający deszcz.

Obserwatorzy jak również sami uczestnicy EDK niejednokrotnie zadają sobie pytanie, po co to wszystko? Czemu nocny, wyczerpujący marsz ma służyć? Odpowiedź na to pytanie można odnaleźć w rozważaniach, z którymi uczestnicy EDK wyruszyli w ponad czterdziestokilometrową wędrówkę. Z wszystkich czternastu wyłania się jedno przesłanie. Ekstremalna Droga Krzyżowa nie ma być spacerem, czy też okazją do udowodnienia sobie czegoś, lecz ścieżką prowadzącą do zmiany własnego życia.

Ekstremalna Droga Krzyżowa jest odskocznią od życia codziennego, życia w wygodzie i konformizmu. To specjalne wydarzenie w ramach, którego człowiek może odnaleźć siebie i dojść do Boga. Boga doświadcza się w trudnościach, które czekają na trasie. Celem drogi krzyżowej jest przemiana, aby stać się lepszym człowiekiem. Na starcie zostawiamy wszystko to, co było w nas słabe. – wyjaśnia o. Łukasz Pazgan, lider rejonu jasielskiego EDK.

o. Łukasz Pazgan

Dwie trasy 7 kwietnia 2017 r. zdecydowało się pokonać 440 osób. To o niemal 200 osób więcej niż przed rokiem. Spod Sanktuarium św. Antoniego z Padwy w drogę wyruszyli uczestnicy w różnym wieku. Najmłodsi mieli blisko 10 lat. Oni oczywiście pokonywali wybraną trasę pod opieką osób dorosłych. Większą popularnością cieszyła się trasa biegnąca przez górę Liwocz, która zdecydowały się pokonać  322 osoby. Pozostali ruszyli w drogę do Dukli, której kresem było Sanktuarium św. Jana z Dukli.

MD

Reklama

Komentarze: 32

Dodaj komentarz Widok:
4
@ dragoness
dnia 14.04.2017, 08:47 · Zgłoś
Szczerze podziwiam uczestników. Ten, kto pracowicie usuwa ten komentarz, najwyraźniej nie.
Odpowiedz
5
@ jasiu
dnia 13.04.2017, 09:33 · Zgłoś
Przypominam,że obrona krzyża od Bałtyku aż po Giewont nie polega na stawianiu,wieszaniu krzyża gdzie popadnie,wyciu pod nim,wieszaniu koralików i zdjęć na nim,wymachiwaniu nim ,lecz polega wyłącznie na przestrzeganiu w normalnej rzeczywistości nauk tego który na tym krzyżu zginął
Odpowiedz
1
@ Vista
dnia 13.04.2017, 18:31 · Zgłoś
Bardzo sensowna wypowiedź Jasiu i dodam"Gdy Cię dotknie jakiś krzyżyk z którym ciężko będzie Ci,nie mów nigdy-już nie mogę-tylko Jeżu pomóż mi"Chrystus umarł na krzyżu-miejmy szacunek do krzyża.
Odpowiedz
0
@ jasiu
dnia 14.04.2017, 11:08 · Zgłoś
Przecież ja mam szacunek do krzyża i dlatego protestuję przeciwko jego upodlaniu upodlaniu.
Odpowiedz
0
@ Vista
dnia 15.04.2017, 08:46 · Zgłoś
Masz szacunek i pięknie przytoczyłeś słowa prawdy-kirowałam się do osób które bawią się symbolem męki Chrystusa lub noszą złoty krzyżyk na szyi a nie czynią jak Jezus nakazał(w każdej istocie widzieć naszego ZBAWICIELA)Życzę obfitych łask od NIEGO dla każdego-z okazji Świąt Zmartwychwstania Pańskiego.Alleluja
Odpowiedz
0
@ Bugatti
dnia 12.04.2017, 07:59 · Zgłoś
Ekstremalna Droga Krzyżowa i żadna inna droga krzyżowa NIE jest ku zmiany drogi życiowej...lecz tylko ku chwilowej poprawy własnego ja "potrafię przejść ten dystans, w taką pogodę! Dam radę dzięki Chrystusowi!"...a po kilku dniach lub tygodniach znów powracją te same grzechy...

Zmianę drogi życiowej dokonuje Jezus Chrystus, który 2 000 lat temu umarł, a po trzech dniach zmartwychwstał i OBECNIE zasiada po prawicy swojego Boga Ojca...Zatem Jezusa już NIE MA na krzyżu.

Jeśli zaprosisz Jezusa do swojego życia poprzez osobistą modlitwę i regularne czytanie Biblii i będziesz podażał za Jezusem...ale nie wpierw w uczynkach... lecz wpierw wg słów Jezusa opisanych w:
Ewangelia Marka:
16:15 I rzekł im: Idąc na cały świat, głoście ewangelię wszystkiemu stworzeniu.
16:16 Kto uwierzy i ochrzczony zostanie, będzie zbawiony, ale kto nie uwierzy, będzie potępiony."
(w kolejności najpierw uwierzyć)...

Potem z wiarą przychodzą uczynki.

Zatem zachęcam się drogi czytelniku abyś zwrócił oczy ku Biblii a nie ku naukom ludzkim mówiąm o czyścu (w całej Biblii nie ma wzmianki o czyścu.), o modlitwach do innych świętych (tylko Bóg jest święty) itd.

Tylko Jezus Chrystus może zmienić twoje życie.

Pozdrawiam Was i błogosławię Was!

Bugatti - były pirat, [...] drogowy, były kłamca - zmieniony przez Jezusa Chrystusa!
Odpowiedz
1
@ Vista
dnia 12.04.2017, 18:06 · Zgłoś
Gratuluję Ci sukcesu życiowego Jesteś wspaniały "piracie"jak Szaweł zmieniłeś drogę.BIBLIA-najpiękniejsza księga Świata i drogowskaz życia a pomocne akty strzeliste wprost do BOGA
Odpowiedz
-1
@ Wiem
dnia 13.04.2017, 21:51 · Zgłoś
Jesteś Świadkiem [...]?
Odpowiedz
0
@ Bugatti
dnia 16.04.2017, 20:35 · Zgłoś
Nie.
Nie utożsamiam się z żadną denominacją.
Jestem (staram się) być uczniem Chrystusa.

Życzę Wszystkim czytelnikom zrozumienia i poznania tego że Jezus Chrystus zmartwychwstał 2 000 lat temu (a nie "odbywa się" to co roku jak błędnie naucza Kościół Rzymski).
Życzę abyście zrozumieli że Jezus Chrystus żyje i czeka aż zaprosisz go do swego serca - życia. Wówczas gdy będziesz szedł za Jego Słowem (Pismem Świętym) - on zmieni Twoje życie. Wiem że dla niektórych może to brzmieć jak jakiś bzdurny bełkot. Ale na podstawie mojego życia (i innych które możecie sami poszukać na youtube) oraz życia moich przyjaciół ... mogę stwierdzić że Jezus zmienia życie ludzi.

Bugatti
Odpowiedz
0
@ ALINA
dnia 11.04.2017, 22:41 · Zgłoś
podziw i szacunek dla osób edk my polacy spośród innych państw mamy najbardziej boga w sercu i nie wstydzimy się jezusa i to jest wspaniałe jedno z największych bogactw co daje szczęście i radość serca jesteśmy gotowi wiele zrobić aby stawać się lepszymi ubogacać się duchowo być bliżej boga.
bóg każdego kocha i za każdym tęskni dużo zależy od człowieka jaką wybierze drogę by zostać zbawionym.
Odpowiedz
7
@ Vista
dnia 12.04.2017, 07:32 · Zgłoś
Alina,prawda idźmy zatem drogą Chrystusa ale w dobrych uczynkach i nie na pokaz
Odpowiedz
0
@ ALINA
dnia 12.04.2017, 18:11 · Zgłoś
Na pewno nie na pokaz każdy idzie też i z intencją i żeby być bliżej Boga by się stać lepszym . Ja musiałam iść do pracy i nie mogłam pójść była moja koleżanka mówiła że cudowne przeżycie
Odpowiedz
4
@ Vista
dnia 12.04.2017, 20:12 · Zgłoś
Mam też cudowne przeżycia gdy samotnie w obliczu przyrody chwałę dzieła Stwórcy dziękuję przepraszam a w pracy aktami strzelistymi otwieram swe serce by trwać w czystej wierze
Odpowiedz
1
@ ALINA
dnia 12.04.2017, 21:37 · Zgłoś
Boga można Uwielbiać w każdym miejscu jest też fajny sposób jeśli jakaś osoba sprawi nam przykrość mówić Boże Błogosław tej osobie a mnie zmieniaj tak że piękny masz sposób Vista na uwielbianie Boga.
Odpowiedz
-1
@ jasiu
dnia 11.04.2017, 15:11 · Zgłoś
A na czym polega to przełamanie,bo się już pogfubiłem?
Odpowiedz
-15
@ Marcin
dnia 11.04.2017, 08:11 · Zgłoś
Dobrze towarzysz Lenin mówił, że religia to [...], ale że aż takie mocne???
Odpowiedz
-21
@ hehe
dnia 11.04.2017, 07:45 · Zgłoś
W dawniejszych czasach ludzie pracowli ciezko teraz obiboki z za biurek szukaja rozrywki w wierze nie koniecznie w swojej i laza po drogach prowadzeni przez nawiedzonych normalni sie modla w ciszy i skupieniu wrzaski temu nie sluza.
Odpowiedz
13
@ P.
dnia 11.04.2017, 09:06 · Zgłoś
EDK przebiega w ciszy i skupieniu, a nie we wrzasku. Brali w niej udział ludzie, którzy również ciężko pracują. Radzę zapoznać się z zasadami EDK zamiast klepać głupoty zza klawiatury.
Odpowiedz
-5
@ hehe
dnia 11.04.2017, 09:20 · Zgłoś
Tak bral udzial budowlaniec jak z szedl z rusztowania o godz.20 po calym tygodniu pracy w dodatku 60 letni czlowieku bz wzgledu jakiej jestes opcji zastanow sie nad tym co tu napisales ale ten portal widze opanowala jedna opcja ...opetanie .Jestem normalnym katolikiem pismo swiete czytam bo ty chyba nie.
Odpowiedz
-12
@ hehe
dnia 11.04.2017, 09:25 · Zgłoś
Kolega spotkal kolumne na drodze byl w pracy opowiedzial mi jakie mial odczucie omijajac krzyzowcow.
Odpowiedz
-7
@ [...]
dnia 11.04.2017, 09:34 · Zgłoś
Katolicy czytają Pismo Święte? To coś nowego, w okresie inkwizycji za posiadanie tej księgi wysyłano ludzi na stos.
Odpowiedz
2
@ Koko
dnia 11.04.2017, 13:19 · Zgłoś
Nie napisałeś jakie kolega miał odczucia...I malo mnie to ochodzi.Nie tylko praktykujący w ten sposob odbywaja droge krzyzową.To czas w Bogu na przemyslenia.I nie było wrzasków,to nie ta impreza.
Ja jak nie mam do czegoś przekonania nie krytykuję tylko po prostu w to nie wchodzę...
Odpowiedz
-2
@ Vista
dnia 11.04.2017, 00:34 · Zgłoś
Obudźmy się w Bogu.Możemy odnawiać naszą doskonałość w naszym życiu.W EDK powinni iść marnujący swoje życie.
Odpowiedz
-17
@ Uczynek
dnia 10.04.2017, 22:54 · Zgłoś
Gdyby EDK polegała na pomocy bliźniemu pracy społecznej dla potrzebujących- ilu byłoby chętnych?
Odpowiedz
12
@ mat
dnia 11.04.2017, 00:18 · Zgłoś
Musisz zapytać uczestników, wielu z nich których znam robi to na codzień.
Odpowiedz
29
@ Wytrwali
dnia 10.04.2017, 21:39 · Zgłoś
EDK - kto nie był - nich żałuje! To cudowne chwile spędzone na rozmyślaniach - nad sobą, nad relacjami z innymi. To czas na przebywaniu sam na sam z Tym, któremu całe życie zawdzięczamy. Warto przyjrzeć się naszemu wnętrzu. Życzę pięknych chwil świątecznych :)
Odpowiedz
-4
@ Marcin
dnia 11.04.2017, 08:20 · Zgłoś
A zdjęcia na fejsie już są?
Odpowiedz
30
@ Ja
dnia 10.04.2017, 20:20 · Zgłoś
Podziwiam. Za rok ide z Wami :-)
Odpowiedz
50
@ Gratulacje
dnia 10.04.2017, 19:14 · Zgłoś
Gratulacje dla wszystkich, którzy się wybrali. Mijałem Was na trasie i powiem tylko tyle - szacunek, tym bardziej że pogoda to była masakra. Sam miałem się wybrać, ale przegrałem przed samym sobą. Postaram się za rok uczestniczyć.
Odpowiedz
-18
@ petrycja
dnia 10.04.2017, 19:12 · Zgłoś
[Komentarz nie na temat]
Odpowiedz
-47
@ n
dnia 10.04.2017, 18:05 · Zgłoś
[Komentarz nie na temat]
Odpowiedz
45
@ CZAJNIK00
dnia 10.04.2017, 19:28 · Zgłoś
EDK nie jest fanatyzmem ani nawiedzeniem. Nie trawię osobiście tego bełkotu o Smoleńsku. EDK jest to nowatorska ciekawa koncepcja - nie siedź w strefie komfortu. Łatwo jest klepać literki na klawiaturze w pozornej anonimowości. Ci ludzie są w pełnym spektrum grup wiekowych, od dzieci pod opieką dorosłych po ludzi w jesieni życia. Na trasie widziałem 70-80 latków, dobry kolega przeszedł trasę z 9 latkiem!!! "Strefa komfortu" jest dla tych ludzi zmieniona w walkę ze swoimi słabościami, w imię własnych indywidualnych przesłanek i celów.
Analizując profil uczestnika, idą ludzie wierzący lecz także ateiści czy po prostu ludzie innych wyznań. Coraz więcej osób idzie sprawdzić siebie, swoje granice, dotrzeć na miejsce i osiągnąć cel. Jest to wspaniały czas ponad 12 godzin spędzonych z samym sobą, gdy możesz w nocy słuchać siebie, swoich myśli, przeanalizować wszelkie swoje plany czy poczynania z przeszłości. Powiem z doświadczenia, że jest ciężko, ból jest niemiłosierny. Lecz jak widzisz cel i powlekasz nogami lecz osiągasz rezultat, jest wspaniale. Szczerze współczuję osobom, które wycofywały się na końcowych metrach, a widziałem takie zdarzenia. Dlaczego jest ciężko? Jeśli pracujesz cały tydzień, jesteś zmęczony i idziesz na mszę rozpoczynającą wędrówkę, dostajesz dawkę endorfin. Dwa razy przeszedłem EDK w Krakowie, pierwszym razem 42km, drugim 44km. Każda stacja jest wyjątkowa. Pierwszym razem padał mocny deszcz i było strasznie zimno (sami organizatorzy powiedzieli że edycja 2015 była najtrudniejsza ze względu na warunki pogodowe), na IX stacji chciałem wrócić, udało mi się skończyć. Drugim razem przymrozek, [...] pogoda, już na VII było ciężko bo stawy odmówiły posłuszeństwa, lecz prawdziwy kryzys pojawił się na XII stacji gdy doszła kontuzja - także się udało. Tego roku wyszedłem lecz na VII wycofałem się. Akurat na tej stacji wymowne były słowa "upadek może być przystankiem w drodze do celu".
Spróbuj a zobaczysz - podejmij wyzwanie, po tym dopiero komentuj. Polecam każdemu.
Odpowiedz
Dodaj komentarz
Piszesz jako:

Jaslo4u.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy. Użytkownik ponosi odpowiedzialność za treść komentarzy zgodnie z Polskim Prawem. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania i redagowania komentarzy niezgodnych z regulaminem.