Trudna sytuacja w Myscowej. Strażacy ratowali remizę(AKTUALIZACJA)
Kilkudziesięciu strażaków interweniowało w związku z zalaną remizą Ochotniczej Straży Pożarnej w Myscowej. Budynkowi zagroziły wezbrane wody pobliskiego potoku. Strażacy z kilku jednostek OSP oraz Jasła starali się zabezpieczyć remizę przez wzrastającym poziomem wody.




fot. Czytelnik Wiktor
W Myscowej około godziny 20. miejscowa remiza OSP została zalana przez wody z wezbranych potoków. Przez kilka godzin kilkudziesięciu strażaków ochotników z siedmiu jednostek, w tym ze Skalnika, Kątów, Desznicy, Krempnej, Myscowej oraz z Jasła zabezpieczało remizę przed dalszym wdzieraniem się wody do budynku poprzez ustawianie worków z piaskiem, a także wypompowywanie wody z pomieszczeń. - Po przyjeździe na miejsce zdarzenia stwierdzono, że w wyniku gwałtownego przyboru wody spowodowanego opadami deszczu woda z potoku wydostała się poza koryto. Działania polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia oraz ciągłym kontrolowaniu poziomu wody. Zalaniu uległa remiza OSP Myscowa. Miejscowa jednostka przy pomocy pompy szlamowej wypompowywała wodę z budynku remizy. Dodatkowo na miejsce zdarzenia przybył ciągnik z piaskiem w celu zapewnienia piasku do worków i zabezpieczenia budynku remizy OSP Myscowa. W wyniku gwałtownego przyboru wody zniszczeniu uległa droga biegnąca przy budynku remizy, która uniemożliwiała przejazd samochodów osobowych. W celu ukierunkowania wody rozlewającej się na powierzchni gruntów przy użyciu ciągnika zbudowano wał, który miał na celu kierować wodę z powrotem do koryta rzeki - wyjaśnia bryg. Wacław Pasterczyk, rzecznik prasowy KP PSP w Jaśle.


fot. nowyzmigrod24.pl
Pod wodą znalazło się również jedno gospodarstwo domowe, jednak sytuacja nie wymagała ewakuacji mieszkańców. Woda zalała głównie maszyny rolnicze.




fot. Czytelnik Daniel
W Kątach w godzinach wieczornych na rzece Wisłoce przekroczony został stan alarmowy.
id

