Trudna sytuacja ZMKS Jasło
Coraz więcej osób zakłada prywatną działalność transportową, a wraz z tym pojawiają się nowi przewoźnicy, z usług których korzysta większość mieszkańców powiatu jasielskiego. Traci na tym Zakład Miejskiej Komunikacji Samochodowej, którego straty są coraz większe. Rodzi się pytanie, jaka będzie przyszłość ZMKS Jasło?
Do użytku dla mieszkańców Jasła zostało zakupionych jedenaście nowych autobusów, postawiono czternaście wiat przystankowych oraz dwadzieścia słupków. Wątpliwości miał radny Stanisław Zając, który zastanawiał się nad tym, czy aby na pewno uruchomienie nowych linii będzie opłacalne.

- Czym zostało podyktowane uruchomienie nowych linii i czy to właśnie one będą przynosić efekt w postaci rentowności? - zapytał Stanisław Zając.
Niestety, radny nie uzyskał odpowiedzi.
Czy zostanie zamknięty Zakład Miejskiej Komunikacji Samochodowej w Jaśle?

- Jeżeli chcemy realizować transport lokalny, winny być autobusy wymieniane. O wiele lepiej zamknąć i rozwiązać zakład, jeżeli ma narażać na niebezpieczeństwo naszych mieszkańców. Ostatni zakup autobusu był prawdopodobnie w 1997r. - komentuje Janusz Przetacznik, radny Rady Miasta.
Zakład znajduje się obecnie w trudnej sytuacji. Według burmistrza Andrzeja Czerneckiego sytuacja finansowa jest skomplikowana. W najbliższym czasie powołany zostanie zespół ekspercki, który przygotuje propozycje rozwiązań kierunkowy dla ZMKS-u.

- Nie do zaakceptowania jest sytuacja taka, że budżet miasta dokłada rocznie ponad 1 600 000 do firmy. Musimy podjąć takie działania, żebyśmy tego rodzaju niegospodarności nie tolerowali dłużej. - powiedział Andrzej Czernecki, Burmistrz Miasta Jasła.
W czym tkwi problem?

- Na rynku pojawiło się bardzo dużo prywatnych przewoźników. Oni dostali koncesje, które dla nas nie są do końca zrozumiałe. My utrzymujemy i remontujemy przystanek, a prywatny przewoźnik z niego korzysta nie ponosząc żadnych kosztów finansowych i odbiera nam pasażerów. Na dłuższą metę przy takiej działalności ten zakład posuwa się w bardzo złym kierunku.- tłumaczy Bogusław Janowiec, przewodniczący Związków NSZZ "Solidarność".
Zdaniem radnego Krzysztofa Czeluśniaka, należy zmienić dyrekcję zakładu, tak aby w profesjonalny sposób tabor ten był zarządzany przez odpowiednie osoby, kompetentne na to stanowisko.

- Miały być fajerwerki, a sytuacja jest tragiczna. Uważam, że jest bardzo źle. Trzeba zmienić dyrekcję, która będzie profesjonalnie zarządzała.- stwierdza Krzysztof Czeluśniak.
Wszystko w tej chwili jest pod znakiem zapytania. Pewne jest to, iż zostaną podjęte przez burmistrza oraz radę odpowiednie działania, tak aby zaradzić i pomóc w rozwiązaniu problemów związanych z Zakładem Miejskiej Komunikacji Samochodowej w Jaśle.
Ilona Czarnecka
czarnecka.ilona@mail.com

