Trzecie zwycięstwo i pewny awans jasielskich siatkarzy
Siatkarze MKS „MOSiR” Jasło zwycięstwem nad drużyną Klima Błażowa przypieczętowali dziś awans do turnieju ćwierćfinałowego, będącego kolejnym etapem w walce o grę w II lidze. Triumf nie przyszedł jednak łatwo. Jaślanie rozstrzygnęli losy niedzielnego spotkania dopiero w tie break’u.
Gospodarze turnieju rozgrywanego w Jaśle byli zdecydowanym faworytem meczu, w którym ich dzisiejszym rywalem była ekipa z Błożowej. Goście przegrali swoje dwa pierwsze spotkania. Co więcej, w żadnym z nich, nie zdołali ugrać nawet seta. Jaślanie z kolei w piątek, w pokonanym polu pozostawili SST Lubczę Racławówka, natomiast w sobotę w dobrym stylu rozprawili się z wymagającym MKS Wisłok Strzyżów. Choć bez względu na wynik niedzielnego meczu pewni byli awansu do turnieju ćwierćfinałowego, to na parkiet wyszli z myślą tylko o zwycięstwie. Wówczas, nie musieliby oglądać się na wynik drugiego spotkania pomiędzy drużynami z Racławówki i Strzyżowa. Triumf w turnieju gwarantował bowiem jaślanom prawo do organizacji turnieju ćwierćfinałowego.
Pierwszy set przez długi czas przebiegał zgodnie z przedmeczowymi przewidywaniami. Jaślanie kontrolowali wynik utrzymując kilkupunktową przewagę. W decydującej fazie pierwszej partii coś zacięło się jednak w ich grze. Goście zdołali doprowadzić do remisu. Przy stanie rywalizacji 17:17 o czas poprosił Bartosz Kilar. Wskazówki, których udzielił swoim podopiecznym najwyraźniej nie trafiły do ich świadomości. W grze zawodników MKS-u zupełnie zabrakło tego, czym imponowali w swoich dwóch pierwszych spotkaniach. Przede wszystkim zupełnie nie funkcjonował u nich blok. Na domiar złego słabo radzili sobie w polu zagrywki. Ku zaskoczeniu kibiców zgromadzonych na trybunach hali sportowej MOSiR goście wygrali pierwszego seta 25:20.

Druga partia od pierwszych akcji przypominała drogę przez mękę. Gospodarze z mozołem ciułali punkty, nie będąc w stanie odskoczyć rywalom na choćby na dwa oczka. Kiedy na tablicy świetlnej pojawił się wynik 16:14 dla gości Bartosz Kilar postanowił dokonać roszad w wyjściowym składzie. W miejsce Pawła Bieszczada na pozycji przyjmującego desygnował do gry Huberta Błażejowskiego. Na parkiecie pojawili się również Konrad Piróg i Piotr Zieliński. Końcówka drugiej partii okazała się niezwykle emocjonująca. Przy wyniku 20:18 dla gości, dwukrotnie w ataku doskonale zagrał Jakub Procanin zdobywając tym samym ważne punkty dla swojego zespołu. Goście jednak natychmiast odpowiedzieli skuteczną grą. Kiedy wydawało się, że losy drugiego seta są już przesądzone do walki zerwali się z kolei gospodarze. Trzykrotnie udało im się obronić piłki setowe. Partia ta zakończyła się zwycięstwem MKS-u 27:25.
W trzeciej odsłonie spotkania do jaślan wróciły demony z pierwszego seta. Błędy w przyjęciu powodowały, że o skutecznej grze w ataku gospodarze mogli jedynie pomarzyć. Klima Błażowa rozstrzygnęła trzecią partię na swoją korzyść wygrywając 25:21.
Czwarty set był ostatnim dzwonkiem dla jaślan. Tylko zwycięstwo w tej partii dawało im bowiem pewny triumf w całym turnieju. Pierwsze akcje pokazały, że gospodarze kryzys mają już za sobą. Z łatwością udało im się zbudować kilkupunktową przewagę. W końcu dobrze zaczął funkcjonować blok, co wymiernie przełożyło się na liczbę zdobywanych przez jaślan punktów. Obudził się również Piotr Zieliński, który zdecydowanie poprawił skuteczność w ataku. Efektem zmian w grze MKS-u było pewne zwycięstwo gospodarzy w czwartej partii.

O losach spotkania musiał zdecydować tie break. Jego początek bezsprzecznie należał do jaślan. Gospodarze prowadzili już czterema punktami. Kiedy wydawało się, że w pełni kontrolują wydarzenia na boisku, do odrabiania strat rzucili się goście. Dzięki doskonałej postawie Pawła Wojdyło, który zagrywką siał postrach w szeregach MKS-u, błażowianie zdobyli pięć punktów z rzędu. Tym samym po raz pierwszy objęli prowadzenie w decydującej partii. Było to jednak ostatni zryw, na jaki stać było gości. Jaślanie wzięli się ostro do gry. Trzykrotnie skutecznie atakował Jakub Procanin. Bez zarzutu w przyjęciu spisywał się Krzystof Szydło. Pod siatką z kolei dzielił i rządził Robert Książkiewicz. Piąta partia zakończyła się zwycięstwem gospodarzy, którzy całe spotkanie wygrali 3:2.
MVP spotkania wybrany został Robert Książkiewicz (MKS „MOSiR” Jasło)
Zwycięstwo nad drużyną Klima Błażowa przypieczętowało triumf MKS-u „MOSiR” Jasło w Turnieju Finałowym Podkarpackiej III Ligi Mężczyzn w sezonie 2018/2019. Dzięki trzem wygranym meczom, jaślanie zgromadzili komplet 6 punktów, co z ostatecznym rozrachunku pozwoliło im zapisać na swoim koncie 8 oczek (do rywalizacji przystąpili z 2 punktami za drugie miejsce wywalczone w sezonie zasadniczym). Taką samą zdobyczą punktową mogą pochwalić się siatkarze MKS Wisłok Strzyżów, którzy pokonali dziś SST Lubcza Racławówka 3:1. O tym, że to jasielska drużyna będzie gospodarzem turnieju ćwierćfinałowego zdecydował bilans setów, korzystniejszy dla MKS-u „MOSiR” Jasło.
MKS „MOSiR” Jasło – Klima Błażowa 3:2 (20:25, 27:25, 21:25, 25:16, 15:11)
MKS „MOSiR” Jasło: Jakub Procanin, Szymon Soboń, Robert Książkiewicz, Kacper Waśko, Hubert Błażejowski, Krzysztof Szydło (libero), Marcin Gorczyca, Kamil Gromek, Paweł Bieszczad, Jakub Dziwak, Dawid Kmiecik, Piotr Zieliński, Konrad Piróg, Bartosz Ochoński (libero).
Trener: Bartosz Kilar
MD
