Trzej Królowie odwiedzili Jasło
Ulicami Jasła przeszedł wczoraj Orszak Trzech Króli. W naszym mieście te największe na świecie uliczne jasełka – organizowane od 2009 roku – odbyły się po raz pierwszy. Wzięły w nich udział tłumy mieszkańców całego powiatu.
Idea przedsięwzięcia powstała w warszawskiej szkole „Żagle”, prowadzonej przez Stowarzyszenie „Sternik”. Z małego szkolnego przedstawienia Orszak Trzech Króli przekształcił się w wydarzenie organizowane na szeroką skalę – corocznie od sześciu lat gromadzi on w różnych miejscach na świecie rzesze ludzi, którzy wspólnie towarzyszą biblijnym mędrcom w drodze do betlejemskiej stajenki.
Jaślanie uczestniczyli w orszaku całymi rodzinami. Rozpoczął się on w południe przed Sanktuarium św. Antoniego krótkim przedstawieniem, w którym prawdy biblijne ukazane zostały w kontekście problemów czasów współczesnych. Po jego zakończeniu uczestnicy wydarzenia – przy radosnych dźwiękach kolęd przygrywanych przez muzyków Miejsko-Kolejowej Orkiestry Dętej – podążyli za królami w drogę ku betlejemskiej stajni. Doniosłości podróży dodawali ułani Szwadronu Podkarpacie w barwach 20 Pułku Ułanów im. Króla Jana III Sobieskiego, z kolei korony na głowach poniektórych najmłodszych uczestników orszaku przypominały nieustannie o tym, kim są główni bohaterowie święta. Sceny nawiązujące do wartości biblijnych odgrywane były jeszcze na trasie wędrówki przy Jasielskim Domu Kultury oraz już u wrót postawionej na płycie rynku stajenki, w której nowonarodzonemu Dzieciątku królowie złożyli dary w postaci złota, kadzidła i mirry.
Ostatnią częścią Orszaku Trzech Króli był koncert kolęd i pastorałek w wykonaniu chóru Soli Deo działającego przy jasielskim I Liceum Ogólnokształcącym im. Króla Stanisława Leszczyńskiego i parafii Św. Stanisława, chóru szkolnego z I Gimnazjum im. Królowej Jadwigi w Jaśle oraz kapeli Trzcinicoki z Trzcinicy.
Jak powiedział ze sceny na płycie rynku prowadzący obchody ks. Łukasz Mariuszyc, Orszak Trzech Króli to piękna inicjatywa społeczna, która ma wprowadzać Ewangelię w nasze codzienne życie. Oby weszła w nie przynajmniej z taką mocą, z jaką wybrzmiała kończąca wydarzenie – odśpiewana wspólnie przez jego uczestników – kolęda „Bóg się rodzi”.
Jakub Hap
