Twarze Janusza Kopcia w JDK
10
Uroczysty wernisaż prac Janusza Kopcia „Galeria portretów” odbył się 15 stycznia w Jasielskim Domu Kultury. Dotychczas w takiej formie jego twórczość prezentowana była w chicagowskim Art Gallery Kafe, Jezuickim Ośrodku Milenijnym oraz Muzeum Polskim. W Polsce po raz pierwszy jego prace wystawione były w Muzeum Marii Konopnickiej w Żarnowcu.






- Obrazy przybyły do nas z Ameryki, gdzie mieszka malarz. Zapewne patriotyzm i nostalgia za ojczyzną były powodem tego, iż artysta przysłał nam swoje obrazy do Jasła. Janusz Kopeć jest postacią iście renesansową, jest dziennikarzem, malarzem, poetą, działaczem społecznym. Ogromnie zachwycony był Podkarpaciem. Interesowała go kultura, sztuka, ludowe obrzędy, obyczaje. (...)Niedługo minie 25 lat jego pobytu w USA. Emigracja ma różne oblicza - dla jednych jest wieczną przygodą, dla innych ciągłą nostalgią i tęsknotą. Na emigracji objawił się w nim poeta i malarz. Mimo, że zwiedził niemal pół świata, to ciągle Podkarpacie jest jego największą miłością. (...) Malarstwo od dawno tkwiło w jego duszy, malował na studiach, odwiedzał często pracownie malarskie i rzeźbiarskie ASP. Malarstwo przyszło do niego tak nagle, jak przychodzą liście na drzewach wiosną. Może odnajduje w malarstwie to, czego nie powiedział w poezji. Maluje kwiaty, twarze, pejzaże. W jego malarstwie uderza kompozycja malarska, niezwykłe prowadzenie linii. On widzi świat odmiennie. Jego pasja to malowanie twarzy i portretów. Twarz jest zwierciadłem duszy. Na twarzy wiją się radości i smutki dnia codziennego. W tych twarzach jest cała skomplikowana rzeczywistość XX i XXI wieku. Twarz to fenomen, to coś nieodgadnionego – mówiła podczas otwarcia wystawy Iwona Aleksandra Matysik, siostrzenica Janusza Kopcia.





W ciągu ostatnich 10 lat wydał 9 tomików poezji - Jego poezja to balsam łagodzący chropowatości życia. Jest znana i doceniana w Polsce i Ameryce. Jest utwory dotyczą problemów filozoficznych, egzystencjalnych i uniwersalnych. Jego poezja jest bardzo nowoczesna i refleksyjna. Potrafi połączyć srebrną nitką radości i smutki naszej szarej rzeczywistości. Jego poezja jest bardzo obrazowa, wędrujemy z poetą po bezdrożach Podkarpacia tam, gdzie stoją przydrożne kapliczki, zasmucają stare wierzby – opisuje twórczość artysty I. Matysik. Ważną część twórczości stanowią liryki poświęcone Ameryce, a szczególnie Chicago, miastu gdzie mieszka.





Janusz Kopeć urodził się w Lublicy, odległej 10 km od Jasła. Studiował na Akademii Rolniczej w Krakowie, pracował w Instytucie Ochrony Roślin w Poznaniu. W1984 roku wyjechał do USA, gdzie mieszka do dzisiaj. Pracuje w Biurze Podróży „Polamer”, co umożliwia mu odwiedzanie najdalszych zakątków świata. To właśnie podróże są dla niego natchnieniem - powstają wiersze i relacje, które zamieszcza w czasopismach polonijnych m. in. w chicagowskim dzienniku związkowym „Gwiazda Polarna”. Kolejną pasją Janusza Kopcia jest etnografia, a zwłaszcza zwyczaje i obrzędy Podkarpacia. Opublikował wiele artykułów na ten temat. Od wielu lat współpracuje z radiem polonijnym. Jest także członkiem Związku Literatów Polskich w Krakowie.
(omega)
- Obrazy przybyły do nas z Ameryki, gdzie mieszka malarz. Zapewne patriotyzm i nostalgia za ojczyzną były powodem tego, iż artysta przysłał nam swoje obrazy do Jasła. Janusz Kopeć jest postacią iście renesansową, jest dziennikarzem, malarzem, poetą, działaczem społecznym. Ogromnie zachwycony był Podkarpaciem. Interesowała go kultura, sztuka, ludowe obrzędy, obyczaje. (...)Niedługo minie 25 lat jego pobytu w USA. Emigracja ma różne oblicza - dla jednych jest wieczną przygodą, dla innych ciągłą nostalgią i tęsknotą. Na emigracji objawił się w nim poeta i malarz. Mimo, że zwiedził niemal pół świata, to ciągle Podkarpacie jest jego największą miłością. (...) Malarstwo od dawno tkwiło w jego duszy, malował na studiach, odwiedzał często pracownie malarskie i rzeźbiarskie ASP. Malarstwo przyszło do niego tak nagle, jak przychodzą liście na drzewach wiosną. Może odnajduje w malarstwie to, czego nie powiedział w poezji. Maluje kwiaty, twarze, pejzaże. W jego malarstwie uderza kompozycja malarska, niezwykłe prowadzenie linii. On widzi świat odmiennie. Jego pasja to malowanie twarzy i portretów. Twarz jest zwierciadłem duszy. Na twarzy wiją się radości i smutki dnia codziennego. W tych twarzach jest cała skomplikowana rzeczywistość XX i XXI wieku. Twarz to fenomen, to coś nieodgadnionego – mówiła podczas otwarcia wystawy Iwona Aleksandra Matysik, siostrzenica Janusza Kopcia.
W ciągu ostatnich 10 lat wydał 9 tomików poezji - Jego poezja to balsam łagodzący chropowatości życia. Jest znana i doceniana w Polsce i Ameryce. Jest utwory dotyczą problemów filozoficznych, egzystencjalnych i uniwersalnych. Jego poezja jest bardzo nowoczesna i refleksyjna. Potrafi połączyć srebrną nitką radości i smutki naszej szarej rzeczywistości. Jego poezja jest bardzo obrazowa, wędrujemy z poetą po bezdrożach Podkarpacia tam, gdzie stoją przydrożne kapliczki, zasmucają stare wierzby – opisuje twórczość artysty I. Matysik. Ważną część twórczości stanowią liryki poświęcone Ameryce, a szczególnie Chicago, miastu gdzie mieszka.
Janusz Kopeć urodził się w Lublicy, odległej 10 km od Jasła. Studiował na Akademii Rolniczej w Krakowie, pracował w Instytucie Ochrony Roślin w Poznaniu. W1984 roku wyjechał do USA, gdzie mieszka do dzisiaj. Pracuje w Biurze Podróży „Polamer”, co umożliwia mu odwiedzanie najdalszych zakątków świata. To właśnie podróże są dla niego natchnieniem - powstają wiersze i relacje, które zamieszcza w czasopismach polonijnych m. in. w chicagowskim dzienniku związkowym „Gwiazda Polarna”. Kolejną pasją Janusza Kopcia jest etnografia, a zwłaszcza zwyczaje i obrzędy Podkarpacia. Opublikował wiele artykułów na ten temat. Od wielu lat współpracuje z radiem polonijnym. Jest także członkiem Związku Literatów Polskich w Krakowie.
(omega)
