Uczcili świętego Antoniego, patrona Jasła
20
Mszą świętą w kościele ojców Franciszkanów rozpoczęły się uroczystości ku czci świętego Antoniego, patrona Jasła. Nabożeństwu, które odbyło się w sobotnie popołudnie przewodniczył ksiądz biskup Kazimierz Górny. Następnie procesja w wiernymi przeszła głównymi ulicami miasta do Rynku, gdzie biskup udzielił im błogosławieństwa.


Fot. M. Maczuga
Święty Antoni urodził się w Lizbonie w 1195 roku, w bogatej rodzinie, jako Ferdynand. Przed 20. urodzinami wstąpił do zakonu Kanoników Regularnych św. Augustyna. Studiował dzieła klasyków łacińskich i święte księgi. W 1219 roku otrzymał święcenia kapłańskie, a rok później wstąpił do zakonu franciszkanów Zakon Braci Mniejszych, przyjął imię Antoni i rozpoczął studiowanie myśli św. Franciszka. Studiował Pismo Święte, udzielał się w pracy duszpasterskiej i kaznodziejskiej. Jego kazania stały się sławne, a szczególny dar wymowy gromadził przy nim wielkie tłumy. Antoni pracował także w przytułku dla ubogich w pobliżu Forli we Włoszech, a potem został wysłany do Lombardii, gdzie głosił słowo Boże. Pracował również jako wykładowca na uniwersytetach w Montpellier i Tuluzie. Został wysłannikiem kapituły do papieża Grzegorza IX, który nazwał jego kazania szkatułką Biblii i nakazał mu pisać kazania na święta. 30 maja 1227 roku został mianowany prowincjałem obszaru Emilia-Romagna. W czerwcu 1230 papież zwolnił go z tych obowiązków, a Antoni osiadł w klasztorze Świętej Marii w Padwie. Następny rok przyniósł Antoniemu chorobę śmiertelną - puchlinę wodną, na którą zmarł w wieku 36 lat. Za życia nazywano go młotem na heretyków. Był jednym z najbardziej cenionych kaznodziei XIII w.; elokwentny, ze świetną pamięcią, szeroką wiedzą i silnym, czystym głosem.
W swojej homilii biskup Górny nawiązał do historii i życia tego świętego. Jednak uwagę skoncentrował przede wszystkim na rodzinie i jej duchowych potrzebach. - Przeżywamy w tym roku czas troski o rodzinę, troski o życie. Dlatego potrzeba, aby rodzina miała oparcie w kościele. Bo sprawa rodziny i jej losów w dzisiejszym świecie leży mi głęboko na sercu. Społeczeństwo postmodernistyczne naznaczone relatywizmem i laicyzmem, który coraz bardziej popycha je do życia, tak jakby Pana Boga nie było, oczekuje pomocy ze strony kościoła, nas wierzących. Światu zagraża dyktatura relatywizmu. Ta postawa nie liczy się z wartościami chrześcijańskimi, chce marginalizować kościół, piętnuje nauczanie kościoła o małżeństwie i życiu jako wsteczne i fanatyczne. Dlatego winniśmy starać się w sposób szczególny o nowy sposób życia – mówił bp Kazimierz Górny.



Po mszy na Rynek przeszła procesja, gdzie biskup pomodlił się w intencji mieszkańców i udzielił im błogosławieństwa. Po modlitwie młodzież ze szkolnych kół Caritasu rozdawała chlebki świętego Antoniego. A wieczorem odbył się koncert Ireny Jarockiej.


Katarzyna Pacwa-Wilk

W swojej homilii biskup Górny nawiązał do historii i życia tego świętego. Jednak uwagę skoncentrował przede wszystkim na rodzinie i jej duchowych potrzebach. - Przeżywamy w tym roku czas troski o rodzinę, troski o życie. Dlatego potrzeba, aby rodzina miała oparcie w kościele. Bo sprawa rodziny i jej losów w dzisiejszym świecie leży mi głęboko na sercu. Społeczeństwo postmodernistyczne naznaczone relatywizmem i laicyzmem, który coraz bardziej popycha je do życia, tak jakby Pana Boga nie było, oczekuje pomocy ze strony kościoła, nas wierzących. Światu zagraża dyktatura relatywizmu. Ta postawa nie liczy się z wartościami chrześcijańskimi, chce marginalizować kościół, piętnuje nauczanie kościoła o małżeństwie i życiu jako wsteczne i fanatyczne. Dlatego winniśmy starać się w sposób szczególny o nowy sposób życia – mówił bp Kazimierz Górny.
Po mszy na Rynek przeszła procesja, gdzie biskup pomodlił się w intencji mieszkańców i udzielił im błogosławieństwa. Po modlitwie młodzież ze szkolnych kół Caritasu rozdawała chlebki świętego Antoniego. A wieczorem odbył się koncert Ireny Jarockiej.


Katarzyna Pacwa-Wilk

