Uwaga na Barszcz Sosnowskiego - niebezpieczny szczególnie w upalne dni!
Pochodzi z rejonu Kaukazu. Przez wiele lat wprowadzany był do uprawy jako roślina pastewna. Gatunek przywędrował do naszego kraju z dawnego ZSRR jako surowiec na kiszonki paszowe.
fot. dr Dominik Wróbel, botanik i dyrektor Instytutu Politechnicznego PWSZ w Krośnie
W niezwykle szybkim tempie roślina wymknęła się jednak spod kontroli i zaczęła rozprzestrzeniać na ogromną skalę, co okazało się bardzo kłopotliwe.
Mowa o Barszczu Sosnowskiego, niezwykle groźnego dla zdrowia człowieka i trudnego przy tym do zwalczenia. Sok ze świeżych roślin wywołuje zmiany skórne, tj. zaczerwienienia, bąble, a przy tym uporczywe swędzenie. Działanie Barszczu wzmagane jest przez promienie słoneczne, dlatego w ostatnie dni upalne jest dla nas szczególnie niebezpieczny.
fot. dr Dominik Wróbel
W Polsce najwięcej tego gatunku występuje na Podhalu. W rejonie Jasła natomiast bez problemu zauważyć go można w pobliżu rzek Wisłoki, Ropy i Jasiołki, zarówno jego skupiska jak i pojedyncze egzemplarze. Poza naszym miastem stwarza problem także po gminach tj. Skołyszyn czy Nowy Żmigród, skąd dotarło do nas wiele informacji w tym zakresie. W rejonie Krempnej czy Kotani pojawił się na dużych powierzchniach, ostrzegamy jednocześnie, iż niejednokrotnie samo przebywanie w pobliżu tej rośliny może dla niektórych okazać się bardzo niebezpieczne.
fot. dr Dominik Wróbel
Jak zwalczyć nadmierne rozprzestrzenianie się rośliny?
- Wykaszanie barszczu kaukaskiego i barszczu sosnowskiego jest na dłuższą metę działaniem mało skutecznym, gdyż roślina ta posiada duże zdolności odrastania. Jedyną w miarę pewną i skuteczną metodą eliminacji, jednak trudną do przeprowadzenia i kosztowną jest zabezpieczanie kwiatostanów siatkami, które nie pozwalają na rozprzestrzenianie się nasion. Barszcze te jako rośliny dwuletnie po wydaniu nasion zamierają. Obawiam się, że w wielu miejscach i przypadkach metoda ta wkrótce okaże się konieczna. Stosowanie środków chemicznej eliminacji może nie tylko być nieskuteczne ale przynieść więcej skutków ubocznych niż korzyści, zatruwając wody rzeczne, nad którymi barszcze zwykle się rozrastają - wyjaśnia nam dr Dominik Wróbel, botanik i dyrektor Instytutu Politechnicznego PWSZ w Krośnie.
Dominik Wróbel sugeruje, że wielokrotne wykaszanie w ciągu roku tej rośliny mogłoby okazać się skuteczne pod warunkiem konsekwentnego powtarzania całego cyklu zabiegów przez kilka lat.
Miejscowość Kotań
Występowanie rośliny i stworzenie przez ten fakt zagrożenia dla zdrowia ludzi odnotowano m.in. na terenie gminy Skołyszyn, gdzie do urzędu wpłynęło wiele takich niepokojących informacji od mieszkańców. Urząd podjął odpowiednie kroki w kierunki eliminacji zagrożenia. W głównej mierze sprawa dotyczyła Siepietnicy. Dzięki pomocy Straży Pożarnej oraz przy użyciu koparki o dużym zasięgu i zamykaną kabiną w godzinach wieczornych rośliny Barszczu poddane zostały karczowaniu. Teren bezpośrednio graniczący z miejscem niebezpiecznym w którym podejmowano właściwe czynności, został odpowiednio zabezpieczony. Ze względu na fakt, iż gatunek ten jest ciężki do zwalczenia, urząd zapowiedział kontrole, by sprawdzić czy działania przyniosły oczekiwany skutek. Należy w tym miejscu zaznaczyć, że decyzję czy zadania związane z usunięciem rośliny, podejmuje właściciel działki.

Do urzędu gminy Nowy Żmigród natomiast, wpłynęło zawiadomienie od mieszkańca miejscowości Kąty, który także prosił o interwencje w tym temacie. Urząd gminy zapowiada, że w najbliższym czasie planuje sporządzenie obwieszczeń dla mieszkańców gminy, gdzie zostaną oni poinformowani o zagrożeniu związanym z występującym na pobliskich terenach Barszczem Sosnowskiego.
fot. dr Dominik Wróbel
- Barszcz Sosnowskiego ze względu na łatwą dystrybucję nasion zazwyczaj rozprzestrzenia się w miejscach nieużytkowanych rolniczo, wzdłuż poboczy dróg czy cieków wodnych. Jest to roślina monokarpiczna, w pierwszym roku wytwarza różyczkę liściową, by w kolejnych zakwitnąć i wydać nasiona, po czym obumiera. Najskuteczniejszym efektem zwalczania rośliny, jest jej wykopanie wraz z korzeniem i fizyczne zniszczenie, co jednak ze względu na zajmowaną, zazwyczaj dużą powierzchnię jest znacznie utrudnione. Piękna i okazała, lecz niestety jednocześnie niezwykle groźna zdarza się że bywa także hodowana nieświadomie przez człowieka w przydomowych ogródkach - mówi dla nas Edward Walusiak z Instytutu Ochrony Przyrody Polskiej Akademii Nauk w Krakowie.
fot. dr Dominik Wróbel
Jak zachować się w razie poparzenia Barszczem Sosnowskiego?
Nawet jeżeli nie mamy pewności, a tylko własne podejrzenia kontaktu z tą rośliną, należy niezwłocznie przemyć skórę bardzo dużą ilością letniej wody z mydłem i jak najszybciej skontaktować się z lekarzem. Zdecydowanie unikajmy słońca przez nie mniej niż 48 godzin, ponieważ poddanie skóry oparzonej działaniu promieni słonecznych dodatkowo zwiększa stan zapalny, a przy tym ryzyko powstania jeszcze bardziej widocznych blizn. Szczególnie zagrożone są dzieci, a także osoby, które cierpią na przewlekłe choroby. U nich oparzenia barszczem Sosnowskiego mogą być nawet przyczyną śmierci – tak stało się nie tak dawno w przypadku 67-letniej kobiety z Siemianowic Śląskich.
Uważajmy więc na siebie i szczególnie w dni upalne unikajmy miejsc, gdzie ten niebezpieczny gatunek występuje.
Joanna Parzygnat
parzygnatjoanna@gmail.com

