Uważaj na chodnikowe słupy!
W Przysiekach, gminie Skołyszyn, wybudowano nowy kawałek chodnika i wszystko byłoby dobrze, gdyby centralnie przez jego środek nie przebiegało 5 słupów linii niskiego napięcia. Wykonawcą inwestycji było Przedsiębiorstwo Robót Drogowo-Mostowych w Jaśle. Umowa na wykonanie chodnika została zawarta 26 sierpnia 2008 roku, a termin realizacji upłynął 30 września 2008r. Koszt całej inwestycji zamknął się w kwocie 112 333, 56 zł.



Zapytaliśmy o zdanie Adama Pawlusia, członka Zarządu Powiatu, który sprawuje nadzór nad Powiatowym Zarządem Dróg. Jak sam powiedział: „Ktoś kiedyś pozwolił na umieszczanie słupów linii niskiego napięcia w pasie drogowym i tak zostało do dzisiaj. Przeniesienie tych słupów należy do zadań Zakładów Energetycznych, to oni są zleceniodawcą i to oni poniosą te koszty, wykonawcą będzie Przedsiębiorstwo Robót Drogowo – Mostowych w Jaśle.”
Zasięgnęliśmy również informacji w Powiatowym Zarządzie Dróg w Jaśle. Informacji udzieliła nam pełniąca obowiązki dyrektora, Elżbieta Motkowicz. Jak się dowiedzieliśmy projekt przebudowy linii niskiego napięcia to koszt 10 000 zł, zaś przestawienie jednego słupa to koszt 1500 – 2000 tys. zł, oczywiście do tego należy doliczyć koszty materiałów. A więc koszt przeniesienia linii na długości chodnika wyniósłby ok. 35 000 zł. Dyrekcja Powiatowego Zarządu Dróg uzasadnia zaistniałą sytuację tym, że linia niskiego napięcia na całej długości chodnika, znajduje się w dobrym stanie technicznym, a w takim razie kosztami jej przeniesienia zostałby obciążony inwestor.



„To nie jest chodnik, nie przejdzie tędy mama z dzieckiem w wózku, bo nie ominie słupa ani z prawej ani z lewej strony, ktoś nie potrzebnie wydał na to pieniądze.” – komentuje Katarzyna Bylinowska, mieszkanka Przysiek.
Istnieje możliwość przeniesienia linii za cenę, która wcześniej została już wymieniona. Do ceny tej należy również doliczyć jeszcze koszt rozbiórki i ponownego ułożenia kostki brukowej wokół słupów.
Nie rozumiemy tylko jednego, dlaczego nie można było przenieść tych słupów od razu, w momencie kiedy chodnik był wykonywany. Skoro wydano na niego ponad 112 tys. zł, to czy nie można było dołożyć 35 tys. zł, aby chodnik spełniał w 100 % swoje zadanie? Teraz zadziwia tylko swoim wyglądem. Problem jest tym śmieszniejszy, że jak sam Adam Pawluś powiedział, planuje się w tym miejscu budowę dalszej części chodnika, zatoczki dla autobusów i przejścia dla pieszych, o co apelował dyrektor szkoły.
Miejmy nadzieję, że zarówno nowy odcinek chodnika w Przysiekach, jak również wszystkie nowobudowane chodniki w naszej okolicy będą pozbawione takich "niespodzianek". Bo wychodząc na spacer zamiast się zrelaksować, będziemy musieli uważać, żeby z zadumy nie wyrwał nas jakiś słup, który pojawił się nagle na naszej drodze.
/JP/
