W Kołaczycach jeżdżą wolniej
51
Na drogach w gminie Kołaczyce jest już bezpieczniej, a to za sprawą fotoradaru, który funkcjonuje tam od maja br. na zasadzie leasingu. Nieoficjalnie wiadomo, że urządzenie ma ustawioną tolerancję na 20 km/h, więc dopiero po przekroczeniu dopuszczalnej prędkości z takim „zapasem” kierujący mogą się spodziewać mandatu.







Małgorzata Salacha, wójt gminy Kołaczyce nie zdradza szczegółów dotyczących umowy dzierżawy fotoradaru. Zapewnia jednak, że od tego czasu kierowcy, którzy przejeżdżają przez tę miejscowość robią to zgodnie z przepisami. Niemałą rolę odgrywają tutaj posiadacze CB radia, którzy informują pozostałych użytkowników ruchu o fotoradarze. - Dla nas najważniejsze jest bezpieczeństwo ludzi. Nie zależy nam na tym, żeby zarobić – podkreśla wójt.
O tym, że fotoradar sprawdza się w wielu przypadkach mówi nam kierowca, pan Bartłomiej, posiadacz CB. - Radia CB bardzo ułatwiają podróż samochodem ze względu na wiele swoich walorów. Dla mnie najważniejszą zaletą używania CB jest możliwość znalezienia konkretnego adresu w miejscowości, której nie znam. W razie konieczności można wezwać też pomoc. Jeżeli chodzi o funkcje radia CB jako "antyradaru", to trzeba przyznać, że bardzo szybko można się dowiedzieć na jakiej drodze można spotkać patrol policyjny lub inne służby, które kontrolują kierowców. Zaznacza jednak, że do końca nie można ufać wszystkim informacjom, które są podawane przez CB radio. - Zdarzają się takie sytuacje, gdzie policjanci posiadający w swoich radiowozach "CB" dezorientują kierujących, podając mylne komunikaty. Dlatego nie warto bezgranicznie polegać na informacjach zasłyszanych na kanale 19.
Pan Krzysztof, który nie ma CB radia, uważa jednak, że jest to dobry i potrzebny wynalazek mimo, że nie można do końca zaufać podawanym tam informacjom. - Niewątpliwe posiadanie radia CB umożliwia komunikację z kierowcami i poprzez to, uniknięcie płacenia mandatów. Zawsze można kogoś spytać o ścieżkę, czy jest pusta. Jednak każdy, kto w takowe radio jest wyposażony może wpuścić w kanał innego użytkownika ruchu, poprzez udzielenie mylnych informacji. Ktoś pyta o drogę na Pilzno, słyszy, jedzie i natyka się na patrol. Dlatego trzeba dużej ostrożności w podejściu do zasłyszanych tam informacji. I choć pan Krzysztof nie posiada radia CB, to świetnie radzi sobie w trasie. - Regularnie kilka razy w miesiącu pokonuję dłuższe odcinki. Fakt, że ktoś jadący przede mną z anteną od radia CB na dachu zwalnia, powoduje pewną ostrożność i przeświadczenie, że on coś wie od innych "mobilków". To jest dodatkowym plusem dla tych, którzy CB jednak nie posiadają.
Jak widać CB radio doskonale się sprawdza, ale jego posiadanie nie zwalnia kierowców od myślenia i przestrzegania przepisów ruchu drogowego.
Katarzyna Pacwa-Wilk
Małgorzata Salacha, wójt gminy Kołaczyce nie zdradza szczegółów dotyczących umowy dzierżawy fotoradaru. Zapewnia jednak, że od tego czasu kierowcy, którzy przejeżdżają przez tę miejscowość robią to zgodnie z przepisami. Niemałą rolę odgrywają tutaj posiadacze CB radia, którzy informują pozostałych użytkowników ruchu o fotoradarze. - Dla nas najważniejsze jest bezpieczeństwo ludzi. Nie zależy nam na tym, żeby zarobić – podkreśla wójt.
O tym, że fotoradar sprawdza się w wielu przypadkach mówi nam kierowca, pan Bartłomiej, posiadacz CB. - Radia CB bardzo ułatwiają podróż samochodem ze względu na wiele swoich walorów. Dla mnie najważniejszą zaletą używania CB jest możliwość znalezienia konkretnego adresu w miejscowości, której nie znam. W razie konieczności można wezwać też pomoc. Jeżeli chodzi o funkcje radia CB jako "antyradaru", to trzeba przyznać, że bardzo szybko można się dowiedzieć na jakiej drodze można spotkać patrol policyjny lub inne służby, które kontrolują kierowców. Zaznacza jednak, że do końca nie można ufać wszystkim informacjom, które są podawane przez CB radio. - Zdarzają się takie sytuacje, gdzie policjanci posiadający w swoich radiowozach "CB" dezorientują kierujących, podając mylne komunikaty. Dlatego nie warto bezgranicznie polegać na informacjach zasłyszanych na kanale 19.
Pan Krzysztof, który nie ma CB radia, uważa jednak, że jest to dobry i potrzebny wynalazek mimo, że nie można do końca zaufać podawanym tam informacjom. - Niewątpliwe posiadanie radia CB umożliwia komunikację z kierowcami i poprzez to, uniknięcie płacenia mandatów. Zawsze można kogoś spytać o ścieżkę, czy jest pusta. Jednak każdy, kto w takowe radio jest wyposażony może wpuścić w kanał innego użytkownika ruchu, poprzez udzielenie mylnych informacji. Ktoś pyta o drogę na Pilzno, słyszy, jedzie i natyka się na patrol. Dlatego trzeba dużej ostrożności w podejściu do zasłyszanych tam informacji. I choć pan Krzysztof nie posiada radia CB, to świetnie radzi sobie w trasie. - Regularnie kilka razy w miesiącu pokonuję dłuższe odcinki. Fakt, że ktoś jadący przede mną z anteną od radia CB na dachu zwalnia, powoduje pewną ostrożność i przeświadczenie, że on coś wie od innych "mobilków". To jest dodatkowym plusem dla tych, którzy CB jednak nie posiadają.
Jak widać CB radio doskonale się sprawdza, ale jego posiadanie nie zwalnia kierowców od myślenia i przestrzegania przepisów ruchu drogowego.
Katarzyna Pacwa-Wilk
