W Nowym Żmigrodzie mówią do radnych powiatu i starosty stanowczo: NIE!
Na wczorajszym spotkaniu w Zespole Szkół w Nowym Żmigrodzie przy ul. Gorlickiej odbyło się burzliwe spotkanie z przedstawicielami samorządu rady powiatu, rodzicami, uczniami tej szkoły oraz gronem pedagogicznym. Najważniejszych zaproszonych gości, którym w szczególności zgromadzeni chcieli zadać proste pytania, czyli Adama Kmiecika starosty powiatu jasielskiego oraz Franciszka Miśkowicza, wicestarosty nie było. Padły słowa, że będą oni chcieli spotkać się z Radą Rodziców, ale najwyraźniej nie na tym spotkaniu. Dlaczego? To nurtujące pytanie zostało bez odpowiedzi.

Starostwo Powiatowe odpowiedziało na pismo ze szkoły, odnośnie zamiaru likwidacji szkół zawodowych w Zespole Szkół w Nowym Żmigrodzie. Dyrekcja i nauczyciele są zbulwersowani i zaskoczeni, że w ten sposób dowiadują się o zamknięciu oddziałów.

- Środowisko nauczycielskie jest zbulwersowane samym postępowaniem starostwa, ponieważ wypowiada się różne rzeczy na innych spotkania, natomiast pomija się samą radę pedagogiczną i Radę Rodziców bojąc się stanąć twarzą w twarz z osobami najbardziej zainteresowanymi. Wicestarosta na sesji rady gminy Nowy Żmigród, na której wypowiada się, ze nie chcą likwidować Zespołu Szkół, że to się dzieje samo. W dzisiejszej prasie wypowiedział się w tym samym tonie : " Nikt nie chce likwidować szkół one same się likwidują. Taki problem mają placówki, które dotyka głęboki niż demograficzny. Nie ma wystarczającej liczby uczniów, szkoły mają więc problem z naborem przez to ciężko jest je utrzymać. Problem ten najpierw dotyczył podstawówek i gimnazjów, a teraz dotknął szkoły ponadgimnazjalne w tym Zespół Szkół w Nowym Żmigrodzie". - czyta fragment artykułu z gazety codziennej Marian Kosak, nauczyciel oraz przewodniczący koła NSZZ "Solidarność" w Zespole Szkół w Nowym Żmigrodzie.
Zdaniem Kosaka, wypowiedź Franciszka Miśkowicza wicestarosty powiatu jasielskiego, który na sesji gminnej twierdził, że nie chcą likwidować szkoły mija się z prawdą, gdyż w piśmie od starosty jasielskiego Adama Kmiecika ewidentnie jest napisane, że Zarząd Powiatu zdecydował o likwidacji internatu z dniem 31.08.2011r. oraz likwidacji poprzez wygaszanie zasadniczej szkoły zawodowej, w tym technikum oraz uzupełniające technikum dla dorosłych.
Rada pedagogiczna żąda dokumentów świadczących o tym, że naboru do Zespołu Szkół w Nowym Żmigrodzie nie będzie. Nauczyciele dysponują ankietami przeprowadzonymi w szkołach gimnazjalnych. Okazuje się, że jest mnóstwo młodych ludzi, którzy właśnie wybrali tę szkołę i chcą w niej pobierać dalszą naukę. Oprócz ankiet, są dokumenty świadczące o tym, iż liczba uczniów jest na stałym poziomie od kilkunastu lat.


- Przygotowaliśmy z nauczycielami na podstawie dokumentacji szkolnej zestawienie. W obecnym roku szkolnym jest 323 uczniów, w roku 2009/10 było 333, w 2008/09 - 361, 2007/08 - 336 uczniów. Praktycznie ta liczba jest stała. Gdzie pan Miśkowicz widzi spadek? To są dokumenty. Ankiety, które przeprowadzili nauczyciele potwierdzają, że jest młodzież, która chce się uczyć w Nowym Żmigrodzie. Dlaczego Pan Miśkowicz twierdzi, że nie będzie naboru? Szkoła dysponuje ankietami, które przeczą temu, że dzieci nie chcą przychodzić do szkoły w Nowym Żmigrodzie, a dokumenty szkolne, że spadła liczba uczniów w placówce. Proszę wicestarostę, aby przedstawił swoje dokumenty na ten temat, bo mówić można wszystko, ale my dysponujemy faktami - komentuje Beata Baraś, nauczycielka języka polskiego i wiedzy o kulturze w Zespole Szkół W Nowym Żmigrodzie.
Uczniowie, którzy chcą uczęszczać do tej szkoły...
Specjalnie na spotkanie przybyła młodzież z 3 klasy gimnazjum, która liczy na to, że kierunki w zasadniczej szkole zawodowej nie zostaną zlikwidowane, gdyż chcą uczyć się wykonywania zawodu właśnie w tej placówce.

- Chciałabym uczęszczać do Zespołu Szkół w Nowym Żmigrodzie na kierunek technik żywienia i gospodarstwa domowego. Byłam zaskoczona, kiedy dowiedziałam się o tym, że kierunki zawodowe mają zostać zamknięte - wypowiada się Monika Ornalik, uczennica 3 klasy gimnazjum w Krempnej.

- We wrześniu chciałabym złożyć podanie do tej szkoły, aby do niej uczęszczać. Interesują mnie tutaj dostępne kierunki, a zaletą jest również to, że do tej szkoły miałabym blisko. Moje rodzeństwo ukończyło tę szkołę, którą bardzo sobie chwalą. Ja wraz z moimi rodzicami jesteśmy przeciwko likwidacji zasadniczej szkoły zawodowej - komentuje Małgorzata Słabniak, uczennica 3 klasy gimnazjum w Krempnej.
Młodzież szkoły także głośno protestowała przeciwko likwidacji internatu, stadniny koni i kierunków zawodowych. Uważają, że mają równe prawa jak uczniowie z miasta, mimo to czują się dyskryminowani. Nie rozumieją, dlaczego władz nie było na spotkaniu.

- Czy ktoś się zastanawiał co z nami będzie? Dlaczego traktujecie nas jak przedmioty? To, że jesteśmy ze wsi to znaczy, że gorsi? Dlaczego jesteśmy dyskryminowani? Dlaczego nikt z władz samorządu nie chciał z nami rozmawiać? Dlaczego ich tu nie ma? Niech spojrzą nam w oczy, my jesteśmy pierwszymi wyborcami.
Jakie jest stanowisko radnych?
Witold Lechowski, radny powiatu jasielskiego jest przeciwko likwidacji oddziałów zawodowych, gdyż jest to odbieranie możliwości nauki tym uczniom, którzy nie chcą iść do liceum ogólnokształcącego. Jego zdaniem, starosta Adam Kmiecik i wicestarosta Franciszek Miśkowicz, którzy wychowywali się w tej miejscowości obawiali się spotkania z mieszkańcami. Dodał również, że inicjatywa zamknięcia szkół nie wyszła ze strony starosty, ale z nacisków innych osób.

-Pochodzą z tej gminy i myślę, że bali się stanąć z mieszkańcami twarzą w twarz i powiedzieć im, jakie są ich postanowienia. Uważam, że starosta jest słaby politycznie. Pracowałem z nim cztery lata i moim zdaniem, on by takiej decyzji nie podjął, tylko ma nacisk tych osób, które nim sterują. - powiedział Witold Lechowski, radny powiatu jasielskiego.
Bogdan Rzońca, obecny radny Sejmiku Województwa Podkarpackiego jest zdumiony decyzją Zarządu Powiatu w Jaśle. Jego zdaniem najgorszą rzeczą jest likwidacja miejsc, które są centrotwórcze, w tym wypadku jest to szkoła średnia. To do tej szkoły, jaką jest Zespół Szkół w Nowym Żmigrodzie trafiają młodzi ludzie nawet z poza powiatu, którzy mają dobre połączenia z tą miejscowością.

- Najgorszą rzeczą jest likwidowanie jakiejkolwiek instytucji i placówki. Szkoła średnia to miejsce centrotwórcze. Apeluję i proszę Zarząd Powiatu i radnych, aby jeszcze raz odnieść się do tej kwestii i ją przemyśleć. Na pewno dziury budżetowej nie będzie z tego powodu, że zostaną utrzymane te dwie klasy w Nowym Żmigrodzie. Nie obecność( na spotkaniu) starosty oraz wicestarosty osłabia ich pozycję, ale może z drugiej strony, potrafią przyznać się do błędu i podejmą właściwą decyzję, jak usłyszą o wielkiej obronie kierunków kształcenia w Zespole Szkół w Nowym Żmigrodzie - komentuje Bogdan Rzońca, radny wojewódzki.

Robert Krzyżanowski, przewodniczący Rady Rodziców nie krył rozczarowania z powodu nieobecności na zebraniu starosty Adama Kmiecika oraz wicestarosty Franciszka Miśkowicza. Według niego, nie ma żadnego racjonalnego uzasadnienia, dlaczego chce się zlikwidować kierunki zawodowe. Krzyżanowski oczekuje, że w najbliższym czasie otrzyma wyjaśnienia w tej kwestii.
Jeden za wszystkich...
Na spotkanie zaproszony został Grzegorz Pers, wiceprzewodniczący rady powiatu w Jaśle. Zapytany przez zgromadzonych o stanowisko radnego w sprawie likwidacji kierunków zawodowych nie udzielił jednoznacznej odpowiedzi.

- Sprawa wymaga bardziej gruntownej analizy. Oczekuję na stanowisko Komisji Edukacji w tej sprawie, jak również na wyniki rozmów zarządu z Radą Rodziców. Część argumentów trafia do mnie. Jeszcze jest czas do środowej sesji. Będę chciał się zapoznać i zobaczyć analizę porównywalnych szkół ponadgimnazjalnych na terenie powiatu jasielskiego i wtedy wyrobię sobie opinię - komentuje Grzegorz Pers, wiceprzewodniczący powiatu w Jaśle.


Zespół Szkół w Nowym Żmigrodzie ma poparcie m.in. radnych powiatu z PiS-u, radnego sejmiku wojewódzkiego, innych placówek oświatowych, jak również zasłużonych i honorowych obywateli miejscowości Nowy Żmigród. Na spotkaniu duża liczba przybyłych rodziców, także radnych gminy świadczy o solidarności tych ludzi, a argumenty nauczycieli poparte dokumentami dają dowód na to, że szkoła nie znajduje się w tak trudnej sytuacji, jaką przedstawia Zarząd Powiatu, na czele ze starostą jasielskim. W środę 23 lutego odbędzie się sesja rady powiatu, na której mają być podjęte kwestie dotyczące likwidacji zasadniczej szkoły zawodowej w Nowym Żmigrodzie.
Ilona Czarnecka
czarnecka.ilona@gmail.com
