Walentynki: serce mocniej nie zabije
Nikt by się nie spodziewał, że serce biegaczy, którzy uczestniczyli w corocznym Walentynkowym Biegu Ulicznym nagle „stanie”. Czy to możliwe? Dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Jaśle to potwierdził.

Nie będzie przyśpieszonego oddechu ani mocniejszego bicia serca. Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Jaśle zrezygnował z organizacji Walentynkowego Biegu Ulicznego, który już zdążył się wpisać do kalendarza imprez. Decyzję podyktowały przede wszystkim warunki atmosferyczne.
- Luty to miesiąc nieprzewidywalny. Raz jest zbyt ślisko, w inny dzień duże roztopy. To wszystko nie sprzyja organizacji walentynkowego biegu, gdyż niejednokrotnie zdarzało się, że uczestnicy odnosili kontuzje – wyjaśnia Tadeusz Baniak, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Jaśle.

Biegacze, którzy co roku uczestniczą w tym wydarzeniu, byli zaskoczeni decyzją dyrekcji. Mimo to, zgodzili się z tym, że bieganie w lutym nie jest najlepszą porą. Dyrektor Baniak podkreśla, że choć nie będzie biegu walentynkowego nie rezygnują całkiem z organizacji zawodów. Być może w maju pojawią się pierwsze informacje na ten temat.
(icz)
