Weronika i Sławek pierwsi na świecie przeszli Wielki Szlak Włoski
43
Weronika Łukaszewska i Sławek Sanocki przeszli jako pierwsi na świecie Wielki Szlak Włoski w całości, w trakcie jednej wyprawy.


12 lutego Weronika i Sławek zakończyli przejście Sentiero Italia CAI o długości 7000 kilometrów. Swoją wyprawę rozpoczęli 1.06.2024 roku. Pokonanie pieszo 7000 kilometrów, 350.000 metrów podejść i 20 regionów Włoch zajęło im 256 dni i 8 godzin.
Wędrowcy zmagali się z licznymi przeciwnościami na szlaku, jak pobyt Sławka w szpitalu, kontuzje, śnieg w Alpach i fatalna aura w Apeninach, gdzie padało 94 dni. Ich determinacja i wytrwałość pomogły im dojść do celu.


„Tyle wrażeń, tyle miejsc, tyle przeciwności losu, z którymi mierzyliśmy się dzień w dzień! Wciąż nie dociera do nas, że to już KONIEC.” „Dziś jesteśmy najszczęśliwszymi ludźmi na świecie, choć zmęczenie i głód przysłania radość. Testujemy granice naszej wytrzymałości i kiedy myślimy, że już nic nas nie ruszy, łzy same płyną ze wzruszenia.”
W czasie wędrówki jaślanie przeszli cały łańcuch Alp i Apenin, góry Sycylii i Sardynii. Ostatnia część szlaku to odnoga, która wiedzie aż po Apulię. Z Sardynii musieli się dostać do rozwidlenia szlaku w górach Matese. To 500 kilometrów jest najniższym odcinkiem na Sentiero Italia CAI. Większość przewyższeń przypada na pierwszą połowę, potem teren staje się łagodniejszy, a szlak wiedzie akweduktem apulijskim.
Na tym odcinku szlaku można zobaczyć osadnictwo jaskiniowe. Ludzie zasiedlali jaskinie od czasów neolitu, dostosowując je z biegiem czasu do swoich potrzeb. Niektóre z nich były dalej rozbudowywane. Takim przykładem jest Matera. To miasto uchodzi za jedno z najstarszych na świecie.
W Apulii można też zobaczyć unikatowe okrągłe kamienne domy, ze stożkowym dachem, zwane „trullo”. Prymitywne schronienia dla pasterzy przekształciły się w domy. Dziś można taką chatę wynająć na urlop.
Ostatnie 380 kilometrów pokonują w 9 dni, przechodząc średnio 42 kilometry dziennie. Do Grottaglie dochodzą wycieńczeni. Jak sami przyznają, bez pasji do gór takie wyzwanie by się nie powiodło. Jest to najdłuższe górskie przejście w Polsce.
„Bardzo dziękujemy Czytelnikom Jaslo4u za doping i zainteresowanie naszą wyprawą.”
Sponsor wyprawy Jafar
Materiał partnerski

