Winogronowe żniwa
W podkarpackich winnicach sezon zbiorów w pełni. Plantatorzy śpieszą się jak mogą bo chcą zdążyć przed deszczami i przymrozkami, którymi co chwila straszą meteorolodzy.
Na razie na winnicach urodzaj, a przed winiarzami wyjątkowo słodka jesień. Takiego urodzaju winogron jeszcze nie było. Winorośle wręcz uginają się pod ciężarem dojrzałych owoców. A grona są wyjątkowo dorodne.

W winnicy Jasiel do pracy przy zbiorze winogron zaangażowano pracowników sezonowych i całą kilkupokoleniową rodzinę właścicieli. Wiktor Szpak, właściciel winnicy twierdzi, że z niecałego hektara uprawy winorośli zbierze około 5 ton winogron. Do tego owoce są wyjątkowo słodkie. „Owoce mają wystarczający poziom cukru, 20-21 procent to jest norma która wręcz napawa wielkim optymizmem. Na pewno to się przełoży na jakość wina.”
A to z małych winnic, po raz pierwszy od 70 lat może w sposób legalny trafić do restauracji i sklepów. Umożliwia to nowa ustawa winiarska. Zgodnie z nią, podobnie jak w innych krajach Unii, każda zarejestrowana winnica może wyprodukować do 100 tysięcy litrów wina bez obowiązku prowadzenia laboratoriów i składów akcyzowych. Jednak podkarpackie wino pojawi się w sprzedaży najwcześniej za rok.
Szacuje się, że wszystkie podkarpackie winnice mogą wyprodukować około 300 tysięcy butelek wina gronowego.
Marek Winiarski/TVP 3 Rzeszów
