Właściciele czworonogów czują się dyskryminowani!
Mieszkańcy osiedla Śródmieście walczą z władzami o wyznaczenie miejsc na terenie miasta do wyprowadzania psów. Od kiedy wprowadzono zakaz wchodzenia z czworonogiem do Parku Miejskiego i pobliskich miejsc czują się nierówno traktowani. - Wszędzie, gdzie wyjdziemy z psem to na nas krzyczą, gdzie okiem sięgnąć są zakazy wychodzenia z psem. Jeździmy po różnych miejscach i nigdzie tego nie ma – mówi wzburzona Małgorzata Furmanek z Jasła.
Zakaz wprowadzania psów do Parku Miejskiego pojawił się w 2008 r. Wówczas w "Regulaminie Czystości i Porządku na terenie miasta Jasła" pojawił się zapis, który zabronił właścicielom czworonogów korzystania również ze skwerów na osiedlu Śródmieście, placów zabaw, plaż, kąpielisk, terenów rekreacyjnych, terenów szkolnych oraz przedszkolnych, boisk, a także z innych miejsc objętych zakazem.
Ograniczane są swobody obywatelskie

Państwo Tadeusz i Małgorzata Furmankowie mieszkają w centrum miasta wraz z Benkiem, którego traktują jak członka rodziny. To czysty i bardzo przyjazny pies, który wita każdego w progu drzwi domu. Jego właściciele dbają o niego a co najważniejsze, bardzo kochają. Od kiedy postawiono znaki zakazu wyprowadzania psów w różnych częściach miasta pojawił się problem, gdyż władze miasta nie wskazały terenów do wybiegu psów. Najgorzej mają mieszkańcy centrum Jasła, w tym osoby starsze, dla których spacer ze swoim pupilem po obrzeżach miasta jest po prostu niemożliwy. Czując uciążliwość jaka na nich spadła po wprowadzeniu tych przepisów, postanowili zebrać podpisy osób popierających pomysł państwa Furmanków. Pod pismem do burmistrza Ryszarda Pabiana podpisało się blisko 200 osób.
- Napisałam do burmistrza pismo, pod którym zebrałam podpisy około 180 osób. Jeżeli mamy zakazy to prosiłam, aby wyznaczone zostały tereny, gdzie można wychodzić z psem. Przede wszystkim chodzi o osiedle Śródmieście. Otrzymaliśmy odpowiedź od burmistrza, w której podkreślił, że możemy korzystać z wałów. Starsza osoba nie pójdzie na wały, bo nie jest w stanie. Psy, które wyprowadzamy są na smyczy, ponadto nie są groźne – wyjaśnia Małgorzata Furmanek, członek zarządu osiedla Śródmieście.


Pani Gosia zawsze zbiera nieczystości po swoim psie. Ma do tego specjalne urządzenie oraz komplet woreczków do tego przeznaczonych. Popiera pomysł, aby miasto zakupiło specjalne kosze na psie odchody oraz podjęło akcje edukacyjne. Najprościej przecież jest postawić zakaz i wymagać. - Pies towarzyszy człowiekowi od tysięcy lat, to jedno z pierwszych zwierząt, które zostało udomowione, jest naszym przyjacielem. Wielu emerytów ma psy i chciałoby usiąść w parku, który został wybudowany 100 lat temu. Wtenczas zwierzęta mogły tam pójść. Obecnie park nie jest dla wszystkich, tylko dla wybranych – podkreśla Tadeusz Furmanek. - To ograniczenie swobód obywatelskich jakie gwarantuje nam Konstytucja! - dodaje.
Jasło jak zaścianek

Beata Gąsiorowska z Jasła zwróciła uwagę na fatalny stosunek do traktowania zwierząt. W żadnym mieście nie widziała tylu zakazów co u nas. Mile zaskoczona była w Katowicach, gdzie jest kawiarnia, do której mogą wejść właściciele psów i ich czworonogi. - W największej katowickiej galerii Silesia są kawiarnie, gdzie można przychodzić z psami, przy stolikach są miski i nikogo to nie oburza. W Nowym Jorku w Central Park są pewne obszary zabudowane siatką dla dużych i małych psów. Każdy wychodzi z woreczkiem i sprząta po swoim pupilu, To nie jest nic wstydliwego. Dlaczego mamy być zaściankiem, w którym jest pełno zakazów? - pyta.
Paweł Gajdzica mieszka przy ul. Czackiego w Jaśle. Codziennie wychodzi ze swoją suczką Nuką na spacer ustaloną trasą. Dawniej korzystał z parku. Od kiedy są zakazy nie ma do niego wstępu. Uważa, że włodarze powinni zrobić coś więcej np. edukować ludzi pod kątem odpowiedzialności za swojego psa. - Postuluję zmienić na nakaz sprzątania po własnym psie, a nie zakaz wstępu. Dlaczego radni nie mogą zrozumieć tego, że pies to stworzenie boże. Właściciel czworonoga, który trzyma go na smyczy powinien mieć prawo wstępu wszędzie. Egzekwować powinno się odpowiedzialność właściciela danego psa, który zostawi nieczystości.
Pani Małgorzata Furmanek wystosowała do burmistrza miasta kolejne pismo, aby udostępniono Park Miejski właścicielom psów. Od władz żądają, aby zamiast zakazów wprowadzić tablice informacyjne dotyczące zachowywania się w parku z psem, a także zamontowanie koszy z workami do sprzątania po swoim pupilu. Zawarcie tego kompromisu byłoby ich zdaniem najlepszym rozwiązaniem dla obu stron.
Miasto ma swoją strategię
Władze miasta nie zdecydowały się do tej pory na utworzenie miejsc przeznaczonych do wyprowadzania psów. Tłumaczą to tym, że problem jest bardzo złożony, który ma zarówno zwolenników, jak i przeciwników. Wprowadzenie do "Regulaminu Utrzymania Czystości i Porządku na terenie miasta Jasła" zakazów wejścia w poszczególne tereny podyktowane było względami sanitarnymi oraz zapewnieniem bezpieczeństwa. - Niezwykle ważnym, a niestety często lekceważonym przez opiekunów psów, obowiązkiem jest konieczność natychmiastowego usuwania zanieczyszczeń pozostawionych przez zwierzę – podkreśla Marcin Gustek, zastępca kierownika ds. gospodarki komunalnej w Wydziale Inwestycji, Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska. - Utworzenie nowych terenów zielonych w obrębie osiedla Śródmieście jest utrudnione ze względu na zwartą zabudowę miasta w tym obszarze oraz braku terenów publicznych, na których takie miejsca mogłyby powstać. Należy również pamiętać o osobach, które są zdecydowanymi przeciwnikami powstawania takich terenów w ścisłym centrum. Bardziej logicznym wydaje się dotychczasowe rozwiązanie, które wprowadza zakazy wprowadzania psów na tereny najbardziej uczęszczane przez mieszkańców, przy jednoczesnej możliwości spacerowania ze swoim pupilem w obrębie miasta Jasła – dodaje.
Opłaty pobierane przez miasto za posiadanie psów są przeznaczane na zadania w zakresie bezdomności zwierząt m.in. na ich wyłapywanie, poszukiwanie właścicieli, zapewnienie opieki weterynaryjnej, zapewnienie całodobowej opieki weterynaryjnej w przypadkach zdarzeń drogowych z udziałem zwierząt, zapewnienie bezdomnym zwierzętom miejsca w schroniskach. - Niestety stosunkowo często zdarza się, że opiekunowie psów nie wypełniają obowiązku wynikającego z "Regulaminu Czystości i porządku na terenie miasta Jasła" i nie sprawują należytej kontroli nad swoimi pupilami, a te oddalają się od swoich domów. Wyłapywanie wałęsających się psów generuje koszty – zaznacza M. Gustek.
Czy miasto kupi specjalne kosze na nieczystości zwierząt? Okazało się, że nie planują takich wydatków. Ich zdaniem dotychczasowe rozwiązanie sprawdza się. Miasto dopuszcza wyrzucanie psich odchodów do koszy ulicznych pod warunkiem, że nieczystości są umieszczone w worku foliowym lub papierowym. - Dołożenie dodatkowych koszy wyłącznie na psie odchody, nie wpływa na zwiększenie poczucia obowiązku wśród osób posiadających psy lub inne zwierzęta sprzątania po swoich pupilach – podkreśla urzędnik.
Przypominamy więc, że w wielu polskich miastach są kosze oraz dozowniki z możliwością skorzystania ze specjalnych worków na psie odchody. Choćby w niedalekim od Jasła Krośnie nie ma tylu zakazów, oprócz jednego, który zabrania wchodzenia ze zwierzęciem na place zabaw. Od kilku lat w centrum Krosna jest 15 dozowników z przyrządami do zbierania odchodów, a także specjalne do tego przeznaczone kosze. Faktem jest, że nie każdy akceptuje psa chociażby w Parku Miejskim. Skoro jednak władze miasta zdecydowały się na ograniczenie terenów wyprowadzania psów na spacer, powinny również pomyśleć o zapewnieniu ich właścicielom alternatywnych miejsc do tego przeznaczonych. W Krośnie np. powstał pomysł stworzenia wybiegu dla psów. Może Jasło powinno iść w kierunku, w jakim podążają inne samorządy?
Ilona Dziedzic
ilona.dziedzic@jaslo4u.pl

