Wójt gminy Krempna jest zszokowany tym, co stało się z drzewami. Sprawę zgłosił na policję
Końcem marca br. wójt gminy Krempna zawiadomił policję o uszkodzeniu i zniszczeniu drzew na działce w Świątkowej Wielkiej, którą dzierżawi Stowarzyszeniu Magurski Kres. - Jestem zbulwersowany tym co się wydarzyło i wydaje mi się, że osoby odpowiedzialne za tę wycinkę powinny ponieść surową karę – napisał do naszej redakcji zaniepokojony Czytelnik.


Gmina Krempna jako właściciel działki wydzierżawiła teren po dawnej szkole podstawowej w Świątkowej Wielkiej Stowarzyszeniu Magurski Kres. Umowa została zawarta w 2021 r. na okres 30 lat. Jak wspomniał wójt gminy Kazimierz Miśkowicz, dzierżawcy cały czas prowadzą tam prace, modernizują teren, w planach mieli wypożyczanie rowerów.


Wyglądało na to, że mają pomysł na to miejsce. Co się stało, że "prace pielęgnacyjne" skończyły się wycięciem koron drzew? Ekolodzy zaniepokojeni ich wyglądem, a raczej tym, co po nich pozostało powiadomili o sprawie władze gminy. Wójt Kazimierz Miśkowicz zaprzecza temu, że wydana została zgoda na wycinkę. Co więcej powiadomił o sprawie policję.


- Prowadzone jest postępowanie przygotowawcze z art. 288 kk (zniszczenie lub uszkodzenie cudzej rzeczy) w związku z art. 87 a (wykonywanie prac w obrębie drzewa lub krzewu) ustawy o ochronie przyrody. Wójt gminy Krempna złożył zawiadomienie 27 marca o tym, że zostały wycięte drzewa takie jak świerk zwyczajny, klon jawor. Dzierżawca wynajął pracownika, który miał przyciąć gałęzie. Policjanci z Nowego Żmigrodu wykonali w tym tygodniu oględziny. Obecnie gromadzone są materiały dowodowe - wyjaśnia mł. asp. Daniel Lelko, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Jaśle.

id
fot. J.Ł.

