Wymęczone zwycięstwo Czarnych
Czarni Jasło podejmowali dziś na własnym stadionie drużynę Ostoi Kołaczyce. Gospodarze długo męczyli się z przeciwnikiem. Ostatecznie jednak goście musieli uznać wyższość jasielskiej drużyny. Zwycięskiego gola dla Czarnych strzelił
w drugiej połowie spotkania Bartłomiej Rodak.

Niedzielna rywalizacja miała być dla Czarnych spacerkiem. Goście z Kołaczyc
w dotychczasowych spotkaniach zgromadzili na swoim koncie zaledwie 6 punktów. Tylko
w jednym z jedenastu rozegranych meczów Ostoi udało się odnieść zwycięstwo. Goście jednak nie zamierzali tanio sprzedać skóry.

Zawodnicy Ostoi rozpoczęli mecz grając z dużym animuszem. Ataki gości rozbijały się jednak o dobrze dysponowanych tego dnia defensorów drużyny Czarnych. Pewnie w roli środkowego obrońcy czuł się Michał Borowiec, który z konieczności musiał zastąpić na pozycji stopera nieobecnego Wojciecha Dziedzica. Wiele do życzenia pozostawiała gra ofensywna Czarnych. Gospodarze mieli trudności z wypracowaniem dogodnej okazji do zdobycia gola. Piłka po strzałach Kuliga i Rodaka mijała bramkę w znacznej odległości. Wolne tempo rozgrywania akcji, liczne przerwy w grze spowodowane drobnymi faulami oraz sporo niedokładności
w rozegraniu piłki z obu stron sprawiły, że ponad dwustuosobowa widownia oglądała bardzo słabe spotkanie.

Drugą połowę lepiej rozpoczęli gospodarze. Już w 46 minucie po dośrodkowaniu Urbana
i strzale Dziobka piłka wylądowała na spojeniu bramki gości. Czarni kontrolowali przebieg gry. Okazji do zdobycia gola stwarzali sobie jednak jak na lekarstwo. Gospodarze wyszli na prowadzenie dopiero w 72 minucie. Munia w swoim stylu na prawej stronie boiska zakręcił obrońcą, po czym dośrodkował piłkę w środek pola karnego. W obrębie szesnastki najlepiej zachował się Rodak, który dopadł do futbolówki i z najbliższej odległości nie patyczkując się wpakował ją do siatki.

Swoją okazję do strzelenia gola miał również Munia. W 86 minucie meczu precyzyjnie przymierzył z blisko 20 metrów. Piłka zmierzała w samo okienko bramki gości. Fantastyczną paradą popisał się jednak bramkarz Ostoi. Marcin Gajda wyciągnął się jak struna sięgając futbolówki końcami palców.
Wynik nie uległ już zmianie. Czarni pokonali na własnym stadionie Ostoję Kołaczyce 1:0. Dzięki siódmemu zwycięstwu w sezonie z 22 punktami na koncie jaślanie zajmują 4 miejsce
w ligowej tabeli.
JKS Czarni 1910 Jasło – Ostoja Kołaczyce 1:0 (0:0)
Bramki.
JKS Czarni 1910 Jasło: Bartłomiej Rodak (72’)
Żółte kartki.
JKS Czarni 1910 Jasło: Konrad Foryś (38’), Grzegorz Munia (47’), Marek Żygłowicz (73’)Damian Kulig (76’)
Ostoja Kołaczyce: Mateusz Krajewski (60’),
Składy.
JKS Czarni 1910 Jasło: Damian Niemczyński (Br) – Mateusz Kurdziel (Frączek 88’), Marek Żygłowicz, Tomasz Dziobek (C), Łukasz Urban, Przemysław Musiał, Michał Borowiec, Grzegorz Munia (Machowski 90’), Konrad Foryś (Wójtowicz 52’), Damian Kulig, Bartłomiej Rodak (Wiśniowski 83’) – Patryk Szostak (Br), Sebastian Machowski, Artur Wójtowicz, Hubert Wiśniowski, Kacper Konieczny, Jakub Frączek.
Trener: Tomasz Maczuga.
Ostoja Kołaczyce: Marcin Gajda (Br) – Wojciech Kaleta, Patryk Wiejowski, Michał Kaleta, Tomasz Kotulak (Niklewicz 81’), Szymon Grzesiak (Kowalski 81’), Mateusz Krajewski, Maciej Jarosz, Jakub Podgórski, Rafał Kurcz (Madejczyk 69’), Mateusz Juszkiewicz (Sypień 81’) – Tomasz Gustek (Br), Przemysław Madejczyk, Bartosz Niklewicz, Ryszard Gozdecki, Dominik Kowalski, Jakub Śliż, Michał Sypień.
Trener: Marek Bukowski
MD
