Wymęczone zwycięstwo nad Kotwicą
Czarni Jasło pokonali wczoraj na własnym boisku Kotwicę Korczyna. Spotkanie nie należało do zbyt emocjonujących. Gola na wagę zwycięstwa strzelił dla gospodarzy Michał Gabryel.
Zobacz fotorelację z meczu > FOTOGALERIA
Zarówno jaślanie, jak również goście z Korczyny przystępowali do sobotniego meczu z planem zdobycia pierwszych punktów w ramach wiosennej serii spotkań ligi okręgowej. Przed tygodniem Czarni Jasło w meczu wyjazdowym musieli uznać wyższość ekipy z Ustrzyk Dolnych. Kotwica z kolei na własnym obiekcie uległa drużynie Zamczyska Odrzykoń.

Mecz w przeważającej jego części rozgrywany był w deszczu. Emocji od pierwszej minuty było jak na lekarstwo. Przez ponad pół godziny żadna z drużyn nie była w stanie stworzyć sobie choćby jednej klarownej okazji do zdobycia gola. Mecz rozgrywany był w ślimaczym tempie. Zawodnicy obydwu drużyn nie rozpieszczali zgromadzonych na trybunach stadionu kibiców.
Obraz gry uległ zmianie w ostatnich dziesięciu minutach pierwszej części spotkania. Przełomowa okazała się akcja z 36. minuty, w której Krzysztof Szydło strzałem z dystansu omal nie zmusił do kapitulacji brakarza gości. Przemysław Mularz z najwyższym trudem sparował piłkę poza linię końcową boiska. Kilkanaście sekund później było już 1:0 dla gospodarzy. Po dośrodkowaniu piłki z rzutu rożnego w polu karnym gości potężnie się zakotłowało. W nieco chaotycznej sytuacji najlepiej odnalazł się Michał Gabryel. Zawodnik Czarnych dopadł do bezpańskiej piłki, aby po chwili z najbliższej odległości wpakować ją do pustej bramki.

Po objęciu prowadzenia w meczu, jaślanie podkręcili tempo gry. Mimo, iż zepchnęli gości do głębokiej defensywy, nie zdołali udokumentować swojej przewagi drugim trafieniem. Na przerwę w lepszych humorach do szatni schodzili Czarni.
W drugiej połowie meczu, od pierwszych jej minut lepiej prezentowali się goście z Korczyny. Czarni zbyt łatwo oddali inicjatywę rywalom, którzy coraz częściej zaczęli pojawiać się w okolicach pola karnego jaślan. Pierwszym poważnym ostrzeżeniem dla gospodarzy była akcja przeprowadzona przez Kotwicę w 51. minucie spotkania. Dzięki doskonałemu prostopadłemu podaniu w sytuacji sam na sam z Niemczyńskim znalazł się Grzegorz Puk. Nie było mowy o spalonym. Z pojedynku zwycięsko wyszedł jednak bramkarz Czarnych, który wychodząc odważnie z linii bramkowej nogą sparował piłkę poza linię końcową boiska.

Minutę później Niemczyński po raz kolejny uchronił swój zespół przed utratą gola. Z rzutu wolnego piłkę w samo okienko bramki posłał Sławomir Jurczak. Niemczyński wyskoczył do futbolówki i wyciągając się niczym struna nie pozwolił jej zatrzepotać w siatce.
W ostatnich dwudziestu minutach regulaminowego czasu gry Czarni głęboko cofnęli się na swoją połowę. Próby organizowania kontrataków za każdym razem paliły jednak na panewce. W szeregach gospodarzy brakowało dokładności w rozegraniu piłki. Goście z kolei nie zamierzali składać broni i do ostatnich minut starali się nękać Czarnych atakami. Ostatnią dogodną szansę na doprowadzenie do wyrównania miał Łukasz Zych. W 90. minucie spotkania oddał w kierunku bramki gospodarzy płaski strzał z rzutu wolnego z ponad dwudziestu metrów. Dobrym refleksem popisał się jednak Niemczyński, który poradził sobie ze sprytnie uderzoną przez rywala piłką.
Ostatecznie to Czarni Jasło mogli cieszyć się ze zwycięstwa, zapisując na swoim koncie trzy punkty. Jaślanie z 33 oczkami na koncie zajmują pozycję wicelidera w ligowej tabeli.
JKS Czarni 1910 Jasło – Kotwica Korczyna 1:0 (1:0)
Bramki.
JKS Czarni 1910 Jasło: Michał Gabryel (36’)
Żółte kartki.
JKS Czarni 1910 Jasło: Michał Borowiec (85’)
Kotwica Korczyna: Dawid Surmacz (25’), Konrad Słowik (54’)
Składy.
JKS Czarni 1910 Jasło: Damian Niemczyński (GK) – Wojciech Myśliwiec (C), Krzysztof Szydło (Wójtowicz 71’), Michał Borowiec, Jakub Wyderka, Paweł Setlak, Łukasz Urban, Bartosz Szopa, Kacper Szura (Wilk 65’), Michał Gabryel, Damian Kulig (Musiał 88’) – Patryk Szostak (GK), Mateusz Biernacki, Przemysław Musiał, Dominik Wilk, Artur Wójtowicz, Tomasz Pałucki, Bartłomiej Rodak.
Trener: Ryszard Skuba
MD
