Wystawa pt. "Jasło-miasto, którego miało nie być" pokazuje ogrom zniszczeń
W piątek w Muzeum Regionalnym w Jaśle odbył się wernisaż wystawy pt. "Jasło-miasto, którego miało nie być". To kolejne wydarzenie przygotowane z okazji 80. rocznicy wysiedlenia i zniszczenia miasta Jasła. - Na tej wystawie prezentowane są fotografie, eksponaty, artefakty, które są związane z bolesną historią naszego miasta. Akcentujemy również 85. rocznicę wybuchu II wojny światowej – wyjaśnił Przemysław Misiołek, kustosz Muzeum Regionalnego w Jaśle. FOTORELACJA

Muzeum Regionalne w Jaśle przygotowało dwie wystawy poświęcone 80. rocznicy wysiedlenia i zniszczenia naszego miasta. Pierwsza z nich została udostępniona początkiem września na jasielskim rynku, która przedstawia wspomnienia wysiedleńców. Druga wystawa przygotowana w okrągłą rocznicę wydania rozporządzenia o wysiedleniu mieszkańców wydanego 13 września 1944 r. prezentuje fotografie, eksponaty i artefakty związane z wydarzeniami mającymi wpływ na losy Jasła. Ponadto wystawę urozmaicają elementy przedstawiającą historię okupacji niemieckiej.

- Na wystawie możemy oglądnąć różne eksponaty, które zostały wydobyte z ruin Jasła m.in. okupacyjną tablicę jasielskiego więzienia. To są również oryginalne zworniki kościoła Farnego wydobyte z gruzów, a także rzeczy liturgiczne związane z kościołem sióstr Wizytek, które zostały ocalone. Fotografie są głównie ze zbiorów naszego muzeum, a większości ich autorem był Stanisław Witowski- Iskrzyniak. Oprócz tego są pewne dzieła sztuki m.in. obraz Karola Kossaka. Mieszkał w Jaśle, był wysiedleńcem, który namalował obraz Upiory Jasła, są również drzeworyty Stanisława Witowskiego, a także dokumenty opowiadające o bolesnej historii naszego miasta – mówił Przemysław Misiołek, kustosz Muzeum Regionalnego w Jaśle.


Ponadto oprócz wystawy i obejrzenia różnych eksponatów, odwiedzający muzeum mogą zobaczyć filmy, a dla dzieci stworzono grę Minecraft przedstawiającą przedwojenne Jasło, a autorami tej animacji są Jakub Sokołowski oraz Jakub Piwowar.


W wydarzeniu uczestniczył wiceburmistrz Przemysław Baciak, który apelował o pamięć o tych ludziach, którzy powrócili do Jasła i na nowo je odbudowywali.

- Jak powiedział dawno temu Cyceron, historia jest nauczycielką życia – historia magistra vitae est. Pamiętajmy o tym, bo jeśli ludzkość nie będzie pamiętać również o takich aspektach historii, to niestety przyszłość będzie również smutna, co pokazuje sytuacja we współczesnym świecie na Ukrainie i nie tylko – zaznaczył.

Gościem na wernisażu był Andrzej Krupa, jeden z ostatnich mieszkańców Jasła pamiętający wydarzenia zburzenia Jasła. - Należę już do nielicznych świadków tego zdarzenia. Z tego co wiem, mam tylko trzech kolegów, którzy przeżyli ten okres. To była tragedia. Musieliśmy zostawić cały dorobek życia i wyemigrować – opowiadał pan Andrzej przypominając sobie wrzesień 1944 r. - Wędrówki jaślan były w kierunku Jareniówki, Opacia, Czermnej, Szerzyn, Lipnicy Dolnej i Lipnicy Górnej oraz Bączala Dolnego i Bączala Górnego. Część ludzi poszła w kierunku Niegłowic, a nawet Męciny Wielkiej oraz Męciny Małej – dodał.


Norbert Czerwonka, przewodniczący Młodzieżowej Rady Miejskiej Jasła uważa, że wystawa jest warta obejrzenia, szczególnie przez ludzi młodych, aby zobaczyli to jak ich miasto wyglądało przed zamienieniem go w ruinę, ale nie tylko. - Można zobaczyć odłamki jasielskiej Fary czy makietę jasielskiego więzienia. Zachęcam do tego, aby ludzie młodzi przyszli do muzeum i sami się przekonali, że warto. Jest wiele ciekawych smaczków, których do tej pory nie mieli okazji zobaczyć – przekonuje.
id
