Wywiad z Anią Wyszkoni
Jak się okazuje zespół „Łzy” gościł już w Jaśle kilka lat temu, a Ania z sentymentem wspomina tamto spotkanie.
P: Jakie wrażenie wywarła na Pani jasielska publiczność?
O: Bardzo ciepło wspominam koncerty w tym regionie i dobrze pamiętam jasielską publiczność, która jest zawsze pełna energii. Z niecierpliwością czekałam na ten koncert. O występie w Jaśle myślałam już od kilku dni.
P: Czy jest piosenka, którą darzy Pani szczególnym sentymentem?
O: Każda piosenka jest dla mnie ważna, każdy utwór śpiewam od serca.. Nigdy nie zaśpiewałabym nic nie znaczących dla mnie słów. Publiczność żywiołowo reaguje na „Agnieszkę”, czy „Oczy szeroko zamknięte”. Im bardziej znana piosenka, tym większa reakcja fanów.
P: Czy wielokrotne wykonywanie tej samej piosenki nie jest nudzące?
O: Staramy się zmieniać nasze piosenki, ale wiadomo, że na koncertach nie może zabraknąć „Agnieszki”, czy „Narcyza”. Te utwory nigdy nie znudzą mi się. Gdy widzę szalejącą publiczność czuję się tak, jak gdybym śpiewała daną piosenkę dopiero trzeci raz.
P: Jakie ma Pani plany na wakacje i czy znajdzie się czas na odpoczynek?
O: Odpoczynek planujemy na październik bądź listopad. Uwielbiam to co robię, więc odnoszę wrażenie, że wakacje trwają dla mnie przez cały rok. Każdy koncert mogę porównać do wypoczynku nad morzem, dlatego mogłabym grać koncerty codziennie.
Podczas występów daję publiczności całą siebie.
P: Dziękujemy za rozmowę i życzymy powodzenia w dalszej karierze.
O: Dziękuję bardzo.
Z Anią Wyszkoni rozmawiały Magda P. i Mariola S.

